Sosnowiec: szukamy testerów elektrofiltrów kominowych

fot: Jarosław Galusek/ARC

Na szczęście na dworze coraz cieplej, więc i takie obrazki będziemy oglądać coraz rzadziej. Przynajmniej przez kilka miesięcy...

fot: Jarosław Galusek/ARC

Samorząd Sosnowca szuka właścicieli nieruchomości z tego miasta, zainteresowanych bezpłatną instalacją elektrofiltrów kominowych. Chodzi o przetestowanie pracy tych urządzeń wraz z kotłami opalanymi węglem lub biomasą drzewną. Jeśli się sprawdzą, miasto rozważy ich dotowanie.

Chodzi o pilotażowy program ograniczenia niskiej emisji, dzięki elektrofiltrom kominowym, zainicjowany przez katowicką Grupę CZH. W połowie października ub.r. pierwsze takie instalacje zamontowano w Goczałkowicach-Zdroju. Montaż kolejnych zapowiedziano wówczas m.in. w Tomaszowie Mazowieckim, Nowym Targu, Żywcu, Zabrzu i Sosnowcu.

Pod koniec ub.r. władze Sosnowca zapowiedziały pilotażowe wdrożenie projektu i pozyskanie dziesięciu elektrofiltrów, które zostaną próbnie zainstalowane w budynkach prywatnych oraz Miejskiego Zakładu Zasobów Lokalowych.

Choć pilotażowy program prac w części badawczej i wdrożeniowej nie zyskał wówczas dofinansowania Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, sosnowiecki urząd miasta ogłosił w poniedziałek, 9 lipca, nabór wniosków o zainstalowanie zakupionych przezeń urządzeń.

- Zakup i montaż oraz przeszkolenie w zakresie eksploatacji elektrofiltrów zostanie sfinansowane przez miasto. Uczestnik projektu ponosi wyłącznie koszty energii elektrycznej koniecznej do zasilania urządzenia. Elektrofiltr kominowy musi być zainstalowany na czopuchu lub na przewodzie kominowym - zaznaczył naczelnik wydziału gospodarki komunalnej i środowiska magistratu Adam Liwochowski.

Miasto planuje zainstalowanie 10 elektrofiltrów. Najpierw system grzewczy zgłaszanych nieruchomości będzie sprawdzany przez specjalistów pod kątem wymogów technicznych. Wśród warunków jest posiadanie kotła o mocy do 30 kilowatów, zapewniającego odpowiednie warunki spalania paliwa dobrej jakości (np. kotły automatyczne), wyposażonego w układ automatycznego odpopielania.

Temperatura spalin w miejscu montażu elektrofiltru nie może być niższa niż 45 stopni Celsjusza (najlepiej powyżej 50 stopni). Właściciel nieruchomości musi zapewnić dostęp do instalacji elektrycznej budynku w miejscu instalacji urządzenia, a pomieszczenie (poddasze lub kotłownia) powinno mieć wolną przestrzeń o wymiarach 1 metr na 1 metr na 1,8 metra.

Kilka miesięcy temu prezydent Sosnowca Arkadiusz Chęciński, mówiąc o elektrofiltrach, przytaczał szacunki ekspertów, że ich skuteczność może wahać się od 50 do 90 proc., a podobne instalacje pracują w Niemczech czy w Skandynawii - tam jednak kosztują ok. 4 tys. euro; polskie urządzenia natomiast ok. 4 tys. zł.

Chęciński w ub.r. sygnalizował, że jeśli skuteczność elektrofiltrów potwierdzi się, miasto będzie chciało wprowadzić dofinansowania do ich zakupu przez właścicieli prywatnych posesji - w swojej uchwale dotyczącej wymiany źródeł ciepła na ekologiczne.

Podczas październikowej prezentacji elektrofiltrów w Goczałkowicach inicjatorzy pilotażu szacowali, że - przy dofinansowaniu urządzeń z funduszy ekologicznych - w ciągu najbliższych pięciu lat rynek mógłby wchłonąć nawet 50 tys. indywidualnych elektrofiltrów, dzięki którym np. właściciele domów ogrzewanych węglem byliby w stanie spełnić wymogi samorządowych uchwał antysmogowych bez konieczności zmiany paliwa czy wymiany pieca.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.