Sosnowiec: PikietaS\" w obronie zwolnionych pracowników Bowim

W poniedziałek przed siedzibą firmy Bowim w Sosnowcu odbyła się pikieta Solidarności. Protest zorganizowano w obronie zwolnionych pracowników, którzy wcześniej chcieli założyć związek zawodowy.

Tuż przed świętami Bożego Narodzenia wręczono wypowiedzenia dwóm pracownikom, którzy chcieli założyć w firmie Bowim, handlującej wyborami hutniczymi, związek Solidarność.

Związkowców poinformowano o zwolnieniu, zanim zdążyli dostarczyć pracodawcy pismo zawiadamiające o założeniu Tymczasowej Komisji Zakładowej, które objęłoby ich ochroną prawną. Twierdzą, że dano im jasno do zrozumienia: przyczyną wypowiedzenia była ich działalność związkowa.

Zwolniony przewodniczący związku Marek Dziurka powiedział, że zdecydował się założyć związek, bo atmosfera w pracy jest zła - kierownicy odnoszą się do pracowników w niegrzeczny i w nieżyczliwy sposób. Pracownicy są zastraszani. - Przepracowałem tu cztery lata, wiele przemilczałem, ale w końcu uznałem, że trzeba działać - założyć związek, żebym był chroniony i zrobić coś dla dobra tego zakładu. Kiedy odbierałem wypowiedzenie, usłyszałem, że widocznie nie zależało mi na tej pracy - dodał.

- Chciałbym dalej pracować, choć zarobki nie są tak wysokie, a praca ciężka. Może gdybym nic nie robił, pracowałbym dalej, ale nie żałuję, że chciałem zakładać związek. Jak powiedziałem "a", to trzeba powiedzieć też "b"  - mówił Marek Dziurka.

Śląsko-dąbrowska "S", która zorganizowała poniedziałkową pikietę, zabiega o przywrócenie pracowników do pracy. Próby negocjacji z władzami spółki nie przyniosły rezultatów. Mimo zapewnień o chęci polubownego załatwienia sprawy oraz otwartości na dialog ze stroną pracowniczą prezes firmy nie spotkał się ze zwolnionymi związkowcami, choć dwukrotnie to obiecywał - relacjonują związkowcy.

Podczas poniedziałkowej pikiety nikt z zarządu nie wyszedł do protestujących. Według informacji przekazanych przez sekretariat firmy zarząd przebywa w delegacji. Dziennikarzom przekazano jego oświadczenie. Dwaj wiceprezesi Jacek Rożek i Jerzy Wodarczyk ocenili, że "S" wywiera na nich "niedozwoloną presję", która ma na celu przymuszenie ich do postąpienia zgodnie z interesem związku. Zarząd podkreśla jednocześnie, że "nie zamierzał i nie zamierza ograniczać praw związkowych".

Wiceprezesi zaznaczyli, że zwolnienie pracowników odbyło się zgodnie z Kodeksem pracy i ustawą o związkach. Zaznaczyli, że nie zamierzają wycofać się z wypowiedzeń, by nie ulec presji związku. "Jednocześnie doceniliśmy i doceniamy przekazane nam na spotkaniu sygnały i informacje o symptomach niezadowolenia z organizacji i wewnętrznej komunikacji w naszej spółce. Dlatego odbyliśmy spotkanie z załogą (). Co więcej, podjęliśmy konkretne decyzje w zakresie zgłaszanych przez pracowników uwag" - napisali wiceprezesi.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Kolejny etap rewitalizacji szybu „Franciszek” w Rudzie Śląskiej

Władze Rudy Śląskiej podpisały umowę na kolejny etap rewitalizacji zabytkowego kompleksu szybu „Franciszek”. W zdegradowanych poprzemysłowych budynkach powstaną m.in. mieszkania wspomagane, a w przestrzeni pomiędzy budynkami miejsce integracji i aktywności dla mieszkańców.

Tempo zamykania elektrowni węglowych zwalnia. Surowiec wraca do łask, ale to nie potrwa długo

Bez węgla trudno będzie ustabilizować dostawy energii, gdy produkcja z elektrowni wiatrowych i słonecznych zacznie się wahać.

Sytuacja JSW na rynku stali i koksu. Europejscy producenci uruchamiają ponownie wielkie piece

W pierwszym kwartale 2026 r. europejski rynek stali wszedł w nowy etap regulacji klimatycznych. To początek pełnego wdrożenia unijnego mechanizmu CBAM (Carbon Border Adjustment Mechanism), który ma chronić lokalnych producentów przed nieuczciwą konkurencją z krajów o niższych standardach emisyjnych. Jak wyglądała w tym czasie sytuacja JSW?

Siódma stacja wodorowa już działa. Nowy punkt powstał w Gdyni, w Katowicach też już jest

Orlen uruchomił swoją siódmą w Polsce ogólnodostępną stację tankowania wodoru. Obiekt przy ul. Wielkopolskiej 239 w Gdyni jest przeznaczony dla samochodów osobowych, autobusów i ciężarówek. Inwestycja stanowi kolejny etap rozbudowy krajowej infrastruktury wodorowej, która ma wspierać rozwój niskoemisyjnego transportu i realizację strategii wodorowej Grupy Orlen.