Sosnowiec: ciepły i oszczędny Prus

fot: Maciej Dorosiński

Termomodernizacja sosnowieckiego ZSO nr 3 kosztowała 5 mln 207 tys. 316 zł

fot: Maciej Dorosiński

+8 Zobacz galerię

Galeria
(11 zdjęć)

15 grudnia ubiegłego roku był szczęśliwym dniem dla uczniów oraz grona pedagogicznego sosnowickiego Prusa czyli Zespołu Szkół Ogólnokształcących nr 3. Tego dnia zakończyła się bowiem kilkumiesięczna termomodernizacja szkolnych budynków. Inwestycja, której wartość przekroczyła 5 mln zł była możliwa dzięki wsparciu Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach.

- W naszej szkole przez wiele lat było po prostu zimno. Zdarzało się, że temperatura spadała poniżej określonych w przepisach wartości, ale mimo tego zajęcia się odbywały, bo najzwyczajniej w świecie nie byłoby możliwości ich odrobienia. Ewentualnie w grę mogłyby wchodzić wakacje ale nikt nie chciał o tym słyszeć - opowiada Małgorzata Sokół, która jest dyrektorką sosnowieckiego ZSO nr 3 od 2000 r.

W 2005 r. w szkole odbył się audyt. Jego wynik był jednoznaczny - w szkole należy przeprowadzić termomodernizację. Budynki należące do ZSO wybudowano w 1980 r., a więc w czasach kiedy nie bardzo myślano o oszczędnościach, a tym bardziej o ekologii. Szkolna infrastruktura obejmująca m.in. sporych rozmiarów halę sportową oraz basen pochłaniała ogromne ilości energii. Coś należało z tym zrobić, tym bardziej, że w szkole cały czas było zimno.

Z pomocą szkole przyszedł sosnowiecki magistrat oraz Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach. Inwestycja, której koszt wyniósł 5 mln 207 tys. 316 zł, została sfinansowana ze środków miasta pochodzących z umorzenia pożyczki udzielonej przez WFOŚiGW (2 mln 200 tys. zł). Ponadto Fundusz wsparł szkołę kwotą 363 tys. 474 złotych w formie dotacji, a na kwotę 2 mln 660 tys. złotych udzielił pożyczki, którą należy spłacić do 2015 roku.

- W ramach termomodernizacji docieplono budynek, wymieniono okna, zamontowano instalacje centralnego ogrzewania i ciepłej wody użytkowej oraz zmieniono system wentylacji, na taki, który umożliwia odzyskiwanie ciepła - wymienia Małgorzata Sokół. Po czym dodaje: - Przyznam, że bardzo się obawiałam tam dużego przedsięwzięcia. Na szczęście szkoła jest zbudowana z segmentów, które można było kolejno odcinać i remontować bez większego wpływu na przebieg zajęć lekcyjnych. W ten właśnie sposób krok po kroku zbliżaliśmy się do zakończenia całej operacji.

Szkoła dzięki termomodernizacji zyskała również nowe oblicze. Elewacja nabrała kolorów, a szklano-stalowe klatki schodowe zastąpiły betonowe konstrukcje. Wygląd zmieniła również sala gimnastyczna, w której szklane ściany zastąpiono nowymi oknami, które nie pozwalają, aby ciepło uciekało z budynku.

Na pytanie czy po miesiącu od zakończenia termomodernizacji widać już pierwsze efekty dyrektor ZSO nr 3 stwierdza, że  w szkole wreszcie jest ciepło i można pracować w komfortowych warunkach, co do oszczędności to pierwsze wyniki będzie można sprawdzić po upływie 12 miesięcy ale powinny być one satysfakcjonujące. -  Teraz się z tego śmiejemy ale nauczyciele wciąż  trzymają jeszcze w szafach ciepłe swetry. Tak na wszelki wypadek i trochę z przyzwyczajenia - mówi z uśmiechem Małgorzata Sokół, która w ZSO nr 3 uczy matematyki.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.

Górnicza spółka inwestuje w obronność

Bumech reorganizuje działalność związaną z sektorem obronnym i przenosi ją do spółki giełdowej. Capital Partners ma stać się docelowym centrum aktywności obronnych Grupy Bumech. To właśnie tam będą rozwijane projekty związane z produkcją i obrotem sprzętem oraz technologiami o przeznaczeniu wojskowym, w ramach wyodrębnionej struktury biznesowej.