Sondaże: chcemy wiedzy o energetyce jądrowej

fot: ARC

Konsultacje potwierdziły ogromne zapotrzebowanie na informacje nt. planów rządu i inwestora

fot: ARC

Niemal wszyscy Polacy domagają się informacji rządu o energetyce jądrowej, w tym także jej zdecydowani przeciwnicy - wynika z badania przeprowadzonego przez instytut Millward Brown SMG/KRC na potrzeby dwuletniej rządowej kampanii "Poznaj atom. Porozmawiajmy o Polsce z energią" prowadzonej od 29 marca przez Ministerstwo Gospodarki.

W sondażu (przeprowadzonym na 2,5-tysięcznej grupie respondentów wieku powyżej 15 lat) 51 proc. ankietowanych opowiedziało się zdecydowanie lub raczej za energetyką jądrową, 46 proc. wyraziło mniej lub bardziej zdecydowany sprzeciw.

Jednocześnie ponad 90 proc. - czyli również większość oponentów - uważa rządową kampanię informacyjną za potrzebną, czyli oczekuje informacji, mimo że ponad trzy czwarte respondentów oceniło swoją wiedzę na temat tego sposobu produkcji energii jako co najmniej dostateczną.

Co ciekawe, odpowiadając na jedno z pytań, 46 proc. zgodziło się z tezą: "nic mnie nie przekona do zgody na budowę elektrowni jądrowej w Polsce", ale mimo tak zdecydowanego stanowiska, znakomita część tych respondentów znajduje się w grupie uznającej kampanią informacyjną za potrzebną.

Za najważniejszą kwestię towarzyszącą energetyce jądrowej ankietowani uznali odpady. 88 proc. respondentów, a zatem i wielu zwolenników wskazuje na nie jako na budzące niepewność i to pomimo tego, że w Polsce potrzeba takiego składowiska - to perspektywa 50 lat. Do tego czasu prawdopodobnie rozwiną się nowe technologie, które uzupełnią już dobrze rozpoznane i bezpieczne metody.

Dla ponad połowy zwolenników najważniejszymi argumentami są kwestie ekonomiczne - elektrownia jądrowa jest pewnym, nowoczesnym źródłem taniej energii, zwiększającym naszą niezależność. Dla 28 proc. z tej grupy ważniejsze jest jednak, że jest to źródło ekologiczne, czyste. Z kolei dla przeciwników najważniejszymi argumentami są obawy związane z bezpieczeństwem, możliwością awarii, potencjalnym zagrożeniem dla ludzi i środowiska, negatywnym wpływem promieniowania.

Obie grupy są zgodne, że elektrownie jądrowe są wyjątkowo mało uciążliwe i dla zwolenników jest to argument za, podczas gdy przeciwnicy wskazują, że osiągnięcie tej małej uciążliwości dzieje się kosztem niemożliwego do zaakceptowania ryzyka. Podobnie jest z argumentem o wysokich kosztach - przeciwnicy mówią, że w związku z tym należy się skupić na innych rozwiązaniach, bardziej według nich uzasadnionych ekonomicznie, a zwolennicy twierdzą, że alternatywne wyjścia są jeszcze droższe i w dodatku niepewne.

Badanie pokazuje też znany efekt narastania sprzeciwu, jeżeli sprawa dotyczy najbliższego otoczenia. Odsetek przeciwników rośnie do 63 proc., jeśli elektrownia miałaby powstać w ich najbliższej okolicy. Efekt ten jednak jest charakterystyczny dla wszelkiego rodzaju działań w najbliższej okolicy, z podobnym wzrostem sprzeciwu mamy przecież do czynienia w przypadku planów budowy jakichkolwiek zakładów przemysłowych, wysypisk śmieci czy nowych dróg. Każda większa inwestycja generuje mniejsze lub większe sprzeciwy sąsiadów.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

W Tatrach wyraźne ożywienie ruchu turystycznego

Obłożenie obiektów noclegowych pod Tatrami na koniec lipca wynosiło średnio ok. 75 proc., a w części hoteli sięgało 100 proc. - powiedział PAP Karol Wagner z Tatrzańskiej Izby Gospodarczej (TIG). Jak ocenił, po spokojnym początku wakacji wyraźne ożywienie nastąpiło od połowy lipca.

Posłuchać muzyki 320 metrów pod ziemią? Będzie można już jesienią

Kolejna edycja koncertu „Muzyka na Poziomie” odbędzie się jesienią w kopalni Guido w Zabrzu.

Jacek Korski: Wysyłamy ludzi na odprawy i górnicze urlopy, a potem płaczemy, że pracowników brakuje

Raptem tydzień byłem na urlopie, a tu sezon ogórkowy niemal się zaczął. Nie w polityce, bo tam się trochę dzieje. Najbardziej bawi mnie zmiana poglądów i ocen na temat ludzi, którzy jeszcze wczoraj byli politycznymi sojusznikami. Nie emocjonuje mnie to, bo złudzenia na temat polityków w naszym kraju straciłem już dawno.

Największy przywóz gazu do Polski z Danii i USA

Import gazu ziemnego do Polski wzrósł o 23 proc. rdr w 2025 r. a najwięcej tego paliwa sprowadzono z Danii i Stanów Zjednoczonych - poinformowało Ministerstwo Energii. Dostawy LNG stanowiły ponad 40 proc. importu.