Sonda nettg.pl: Nie baliśmy się rosyjskich gróźb o odcięciu gazu
W gorączce politycznych przygotowań do szczytu UE w sprawie rosyjskiej agresji w Gruzji Kreml ogłosił, że w przypadku nałożenia na Rosję sankcji, Unia Europejska powinna liczyć się z odcięciem dostaw surowców energetycznych. W piątek \"Daily Telegraph\" napisał, że na pierwszy ogień pójdą Polska i Niemcy, którym Rosjanie zakręcą - już w poniedziałek - kurek gazowy. Eksperci oznajmili, że będzie to oznaczać dla naszego kraju katastrofę energetyczną.
Przez weekend w mediach zaroiło się od ocen ryzyka a nowa wersja rosyjskiej ruletki - narodowa zgadywanka \"odetną - nie odetną\" zdominowała dyskusje polityków, dziennikarzy i zywkłych Polaków.
W portalu nettg.pl w sobotę zapytaliśmy internautów, czy poważnie traktują rosyjski szantaż. Swój głos w sondażu oddała ponad setka Czytelników nettg.pl. Tylko niespełna 2 proc. miało w tej sprawie wątpliwości. Pozostali podzielili się niemal równo po połowie, ale przewaga tych, którzy rosyją groźbę mieli za nic, systematycznie rosła. Być może przyczyniły się do tego potwierdzane z czasem informacje, że UE nie odważy się zastosować sankcji, by ukarać Rosję.
Ostatecznie 53,3 proc. głosujących odparło, że nie trzeba obawiać się czarnego scenariusza a 44,9 proc. było zdania, że jednak po Rosji można spodziewać się najgorszego i kataklizm energetyczny może stać się udziałem Polski.
W rzeczywistości gaz płynie dalej ze wschodu, ale też UE nie uczyniła w poniedziałek nic, co mogłoby sprowokować Rosję do energetycznego odwetu.