Solina: turyści mogą zwiedzać zaporę i elektrownię

1398927018 solina elektrownia solina pl

fot: solina.pl

Budowę zapory wodnej na Sanie w Solinie-Myczkowcach rozpoczęto w 1960 r. Do użytku przekazano w 1968 r.

fot: solina.pl

Turyści od czwartku (1 maja) mogą zwiedzać zaporę i elektrownię wodną w Solinie w Bieszczadach. Wewnątrz zapory znajduje się 2,5 km korytarzy - zachęca do zwiedzania rzeczniczka elektrowni Iwona Hawliczek. W ubiegłym roku oba obiekt odwiedziło prawie 30 tys. osób.

- Zwiedzanie jest podzielone na dwa etapy. W pierwszym turyści oglądają film, pokazujący wytwarzanie energii elektrycznej z odnawialnych źródeł, oraz wystawę fotograficzną przypominającą budowę zapory i elektrowni w Solinie. W kolejnej części poznają obiekt - powiedziała Hawliczek.

Dodała, że trasa prowadzi przez hale elektrowni do wnętrza zapory.

- Dociera sześć metrów pod lustro Zalewu Solińskiego, gdzie temperatura wynosi 6 stopni Celsjusza - podkreśliła.

Wewnątrz zapory znajduje się 2,5 km korytarzy, służących do kontroli tego sztucznego zbiornika wodnego.

Budowę zapory wodnej na Sanie w Solinie-Myczkowcach rozpoczęto w 1960 r. Do użytku przekazano w 1968 r.

Ma 82 m wysokości, a pojemność zbiornika wynosi 0,5 mld metrów sześciennych. Powierzchnia zalewu obejmuje 2105 hektarów, a długość linii brzegowej - 150 km.

Zespół Elektrowni Wodnych Solina-Myczkowce o mocy 150 megawatów dostarcza 9 gigawatogodzin rocznie.

Najtrudniejszym okresem dla zapory była ostatnia dekada lipca 1980 r. Powódź, która nawiedziła wtedy Podkarpacie, spowodowała, że do zbiornika wpływało 1500 m sześc. wody na sekundę. Przeciętny dopływ nie przekracza 19 m sześc. na sekundę. 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.