Solidarność: Związkowcy ruszyli na stolicę
Pierwsze autobusy ze związkowcami pojawiły się w stolicy już przed godz. 9. Gdy tylko parking przy Torwarze się zapełni, ponad 600 autobusów zostanie ustawionych wzdłuż na Wisłostradzie na prawym pasie w kierunku południowym.
Związkowcy gromadzili się na placu Piłsudskiego do godz. 12. Później po przemowach ruszono w miasto – w kierunku w południowym; idąc Krakowskim Przedmieściem, Nowym Światem i Alejami Ujazdowskimi manifestacja przejdzie przed Kancelarię Premiera. Demonstracja zakończyć ma się pod Belwederem.
Ze Śląska przyjechało do Warszawy 200 autokarów.
Najliczniejszą grupą manifestantów jest reprezentacja regionu śląsko-dąbrowskiego. Demonstranci do stolicy przyjechali także specjalnymi pociągami. W sumie ma ich być około dwunastu tysięcy osób.
Na dworcu w Katowicach, skąd odjechali związkowcy, panował iście bojowy nastrój. Będziemy się starać zamanifestować porządnie, ostro, ale nie za bardzo - powiedział reporterowi RMF FM Marcinowi Buczkowi jeden z wybierających się do Warszawy uczestników demonstracji.
W stolicy zapowiada się więc głośna demonstracja. Pomagać mają między innymi gwizdki, trąbki i oczywiście mocne gardła. Na długich cienkich drzewcach związkowcy poniosą specjalnie na tę okazję przygotowane flagi w kształcie husarskich skrzydeł.
Prawie trzy tysiące związkowców przyjechało z Lubelszczyzny. Wachlarz zawodów jest szeroki - od służby zdrowia po kolejarzy i pracowników pomocy społecznej. Cel ten sam: godziwe pensje.