Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.80 PLN (-0.22%)

KGHM Polska Miedź S.A.

293.00 PLN (-1.51%)

ORLEN S.A.

128.90 PLN (+5.62%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.39 PLN (-4.17%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.40 PLN (-5.66%)

Enea S.A.

21.08 PLN (-4.09%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (+2.37%)

Złoto

5 183.90 USD (-0.33%)

Srebro

85.91 USD (-3.20%)

Ropa naftowa

93.52 USD (+3.08%)

Gaz ziemny

3.23 USD (+5.73%)

Miedź

5.91 USD (-0.19%)

Węgiel kamienny

124.00 USD (-5.34%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.80 PLN (-0.22%)

KGHM Polska Miedź S.A.

293.00 PLN (-1.51%)

ORLEN S.A.

128.90 PLN (+5.62%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.39 PLN (-4.17%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.40 PLN (-5.66%)

Enea S.A.

21.08 PLN (-4.09%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (+2.37%)

Złoto

5 183.90 USD (-0.33%)

Srebro

85.91 USD (-3.20%)

Ropa naftowa

93.52 USD (+3.08%)

Gaz ziemny

3.23 USD (+5.73%)

Miedź

5.91 USD (-0.19%)

Węgiel kamienny

124.00 USD (-5.34%)

Solidarność z 1980 roku to coś więcej niż tylko związek zawodowy

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

- Te 40 lat pokazuje przede wszystkim, że rzeczy wywalczone w 1980 roku nie są dane raz na zawsze. O rezultaty tamtej rewolucji Solidarności trzeba dbać - przestrzega Andrzej Sznajder

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Jak rodziła sie Solidarność? Dlaczego utworzenie wolnego związku zawodowego w państwie komunistycznym było takie trudne? Na te inne pytania odpowiada Andrzej Sznajder, dyrektor oddziału Instytutu Pamięci Narodowej w Katowicach. 

Rok 2020 to rok 40. urodzin NSZZ Solidarność. Co to tak naprawdę oznacza i jak narodziła się Solidarność?
40 lat to prawie epoka, wziąwszy pod uwagę wydarzenia, które rozegrały się od narodzin Solidarności po sytuację, w której dziś się znajdujemy, w suwerennej Polsce. Narodziny Solidarności oznaczały bardzo znaczący wyłom w systemie totalitaryzmu komunistycznego. Z początku był to tylko postulat utworzenia niezależnych związków zawodowych, czy też, jak je nazywano – wolnych związków zawodowych – czyli pozostających poza kontrolą władzy komunistycznej. Faktycznie jednak narodziny tego związku dały początek potężnemu ruchowi społecznemu. Solidarność, ta powstała w roku 1980, niemal od razu stała się czymś daleko więcej niż tylko związkiem zawodowym. To był potężny społeczny ruch wolnościowy i dziś to w pełni widzimy. W sposób oczywisty dała początek dążeniu do suwerennego państwa polskiego. Choć słowa „niepodległość” czy „suwerenność” jeszcze wtedy nie były głośno wyrażane. 

W postulatach komitetów strajkowych były rzeczy, które dla współczesnego społeczeństwa wydają się oczywiste. Dlaczego tak dużo wysiłku było potrzebne, aby ówczesną władzę do nich przekonać i jak udało się tego dokonać?
21 postulatów gdańskiego międzyzakładowego komitetu strajkowego tak naprawdę nie zostało zrealizowanych w pełni do dziś, a o niektóre, jak np. wolne soboty czy niedziele, znowu trzeba się upominać. Te 21, ale tak naprawdę o wiele więcej postulatów zgłaszanych przez setki strajkujących zakładów pracy, dotyczyło jednak w większości spraw socjalno-bytowych, wynagrodzeń, warunków pracy, dostępu do mieszkań, przedszkoli, wielu innych życiowych spraw.

Te najważniejsze jednak dotyczyły swobody organizowania się w związek zawodowy, ograniczenia cenzury, możliwości swobodnego wypowiadania się, swobody wyznawania religii. To te właśnie postulaty stanowiły cios w monolit tamtego systemu, którego istotą była pełna kontrola władzy politycznej nad życiem obywateli. Nie tylko nad sferą publiczną, ale także prywatną. Pojawienie się niezależnego związku zawodowego, niezależnej prasy związkowej, transmisja radiowa niedzielnej mszy św. – dziś z pozoru niewiele znaczących – podważyło fundamenty tamtej władzy. Najważniejsze jednak: ludzie przekonali się, że nie ma spraw przegranych, jeśli zawalczyć o nie solidarnie. 

Nie tylko w Polsce…
Wiemy to już dziś z wielu źródeł, że chwilę później to, co wydarzyło się w Polsce, mocno zaniepokoiło władze państw komunistycznych, bloku komunistycznego z Moskwą włącznie. 

Od końca wojny opozycja antykomunistyczna w Polsce przybierała różne, czasem bardzo radykalne formy. Jak wytłumaczyć młodym ludziom, dlaczego utworzenie wolnego związku zawodowego w państwie komunistycznym było takie trudne i dlaczego akurat ten sposób walki okazał się najbardziej skuteczny?
Dzisiaj szalenie trudno jest to sobie wyobrazić, że nie można było założyć związku zawodowego lub stowarzyszenia. Ale naprawdę tak było: w systemie komunistycznym obywatelom nie pozwalano organizować się w sposób, który pozostawałby poza kontrolą państwa. Nawet jeśli takie próby podejmowano, skazane były one na niepowodzenie, chociażby z tego powodu, że nie było sposobu publicznego komunikowania poglądów innych niż te, na które pozwalała władza. Przykładem może być Kazimierz Świtoń, który jako pierwszy w Polsce podjął taką próbę w 1978 roku i założył w Katowicach Wolne Związki Zawodowe.

To wywołało wściekłość władz i niesłychanie brutalną reakcję aparatu bezpieczeństwa, wymierzoną przeciwko niemu, jego najbliższym współpracownikom i rodzinie. Gdyby nie rychłe narodziny Solidarności, przypuszczam, że dziś o Kazimierzu Świtoniu nikt by nie wiedział. Dla życia społecznego w komunizmie bardzo charakterystyczne było przekonanie, że nie da się zmienić świata, że nie od nas, zwykłych ludzi, cokolwiek zależy, że o wszystkim decydują jakieś wyższe siły. Pokolenie Solidarności przełamało ten stereotyp myślenia i wyrwało się z pułapki rezygnowania z marzeń o wolności. I to jest właśnie fenomen Solidarności. Ta postawa zrodziła się już w czasie pierwszej pielgrzymki Jana Pawła II do Polski. W spotkaniach z papieżem uczestniczyło wtedy prawie dziesięć milionów ludzi. Jak powiedział prof. Marcin Król – „myśmy się wtedy policzyli” i zobaczyliśmy, ilu nas jest, podobnie myślących i niegodzących się na system komunistyczny. 

Zbyt oczywiste byłoby pytanie, co zawdzięczamy tamtym wydarzeniom, ale czy pana zdaniem ideały, które towarzyszyły tamtemu, walczącemu o wolność pokoleniu, pozostały w społeczeństwie i ta walka nie została zmarnowana?
Te 40 lat pokazuje przede wszystkim, że rzeczy wywalczone w 1980 roku nie są dane raz na zawsze. O rezultaty tamtej rewolucji Solidarności trzeba dbać, trzeba je pielęgnować, a czasami wręcz w zdecydowany sposób zawalczyć. O tyle one są dostrzegalne i z nich korzystamy, o ile sami o te sukcesy Solidarności zadbamy. Pojęcia fundamentalne dla tamtego pokolenia to swoboda organizowania się, wolność słowa i wyznania.

Dziś z tych swobód korzystamy. Mamy suwerenne państwo polskie, nie musimy w decydowaniu o swoich sprawach pytać Moskwy – czy na przykład  zgadza się na wymianę premiera, prezydenta. W kluczowych dla państwa sprawach decydujemy i rządzimy się sami. Lepiej lub gorzej, ale sami. My o tym decydujemy, nawet jeśli się o to kłócimy. To, że się możemy pokłócić, też jest dobrym owocem tamtych wydarzeń.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Marszałek Saługa: Nie możemy wylewać dziecka z kąpielą i wygasić górnictwa z dnia na dzień

- Na pewno nie jest możliwe zamknięcie wszystkich kopalni i przejście na zupełnie inny poziom kreowania gospodarki opartej na zupełnie nowych technologiach. Minie trochę czasu zanim będziemy w stanie oprzeć konkretne gałęzie gospodarki wyłącznie na alternatywnych źródłach energii - mówi marszałek województwa śląskiego Wojciech Saługa.

Glapiński: NBP może sprzedać część złota, a zysk przeznaczyć na zbrojenia

NBP może sprzedać na giełdzie w Londynie część swoich zasobów złota, a nadwyżkę wynikającą z różnicy między ceną zakupu a ceną sprzedaży przeznaczyć na zbrojenia - poinformował w środę prezes Narodowego Banku Polskiego Adam Glapiński.

Dziesiątki milionów na rozwój sosnowieckiej edukacji

Sosnowiec rozpoczyna modernizację pracowni zawodowych w szkołach. Tym razem miasto rozbuduje infrastrukturę w sześciu budynkach. Ponad 13 mln zł będzie pochodzić ze środków zewnętrznych. To kolejna cześć planu na rozwój sosnowieckiej oświaty.

Gawkowski: Z roku na rok będzie coraz więcej incydentów cyberbezpieczeństwa

Z roku na rok będzie coraz więcej incydentów cyberbezpieczeństwa; obsługuje je zespół CERT Polska, który pełni ważną rolę w ochronie polskiej cyberprzestrzeni - mówił wicepremier, minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski podczas konferencji poświęconej 30-leciu istnienia CERT Polska.