Solidarność: To nie tak miało być
fot: Jarosław Galusek
Przeciwko bezczynności rządu w walce z kryzysem i lekceważeniu przez rządzących dialogu społecznego protestowali związkowcy w Katowicach
fot: Jarosław Galusek
Manifestacja rozpoczęła się o godz. 15.30. Pierwsi uczestnicy gromadzili się jednak pod Spodkiem już od godziny 14. Stamtąd barwny pochód, Aleją Korfantego, a następnie ulicami Jana, Kochanowskiego i Jagiellońską, wyruszył pod Śląski Urząd Wojewódzki.
Akcja miała być protestem przeciwko bezczynności rządu w walce z kryzysem i lekceważeniu przez rządzących dialogu społecznego. Nieprzypadkowo zorganizowano ją w rocznicę pierwszych częściowo wolnych wyborów z 1989 roku.
- Dzisiejszy dzień to nie jest święto Solidarności, bo my je obchodzimy 31 sierpnia pod stocznią lub 3 września w Jastrzębiu. Dzisiaj jest święto władzy. Ta władza wybrała się 20 lat temu przy pomocy robotników i intelektualistów i przede wszystkim związku „Solidarność”. A teraz mają czelność mówić, co nam wypada. To tutaj z nami powinni być rządzący, tu powinien być Lech Wałęsa. Rząd traktuje związki zawodowe przedmiotowo, przykładem na to jest ostatni konflikt w Jastrzębskiej Spółce Węglowej– mówił Piotr Duda szef Śląsko-Dąbrowskiej \"Solidarności\".
- Co przez ostatnich 20 lat zrobili dla społeczeństwa politycy, którzy doszli do władzy na plecach robotników? Wszyscy mają obrzydliwą cechę: w mniejszym lub większym stopniu przeszkadzał im Niezależny Samorządny Związek Zawodowy „Solidarność” – dodał lider górniczych związków Dominik Kolorz.
Demonstracja miała wyjątkowo barwną oprawę. Na jej czele szła orkiestra górnicza z dawnej kopalni „Miechowice”. Związkowcy oprócz transparentów nieśli husarskie skrzydła, karykatury polityków i balony, ciągnęli makietę przedstawiającą Titanica, na którego burcie wypisano nazwy upadających branż. W środku pochodu jechała ciężarówka z napisem „Platforma cudów”, z głośników płynęła muzyka z lat 80. Pod koniec demonstracji Piotr Duda wezwał obecnych do wysyłania sms-ów do marszałka Stefana Niesiołowskiego, którego numer telefonu wypisany został na transparencie. Zaapelował też do mediów o przekazywanie rzetelnych informacji o proteście.
W galerii: Manifestacja związkowa w Katowicach w 20-lecie wyborów 4. czerwca 1989r. (zdjęcia Jarosław Galusek - Trybuna Górnicza)