Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.80 PLN (-0.22%)

KGHM Polska Miedź S.A.

293.00 PLN (-1.51%)

ORLEN S.A.

128.90 PLN (+5.62%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.39 PLN (-4.17%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.40 PLN (-5.66%)

Enea S.A.

21.08 PLN (-4.09%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (+2.37%)

Złoto

5 162.05 USD (+0.07%)

Srebro

85.78 USD (+0.47%)

Ropa naftowa

98.11 USD (+1.27%)

Gaz ziemny

3.25 USD (+0.28%)

Miedź

5.88 USD (-0.11%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.80 PLN (-0.22%)

KGHM Polska Miedź S.A.

293.00 PLN (-1.51%)

ORLEN S.A.

128.90 PLN (+5.62%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.39 PLN (-4.17%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.40 PLN (-5.66%)

Enea S.A.

21.08 PLN (-4.09%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (+2.37%)

Złoto

5 162.05 USD (+0.07%)

Srebro

85.78 USD (+0.47%)

Ropa naftowa

98.11 USD (+1.27%)

Gaz ziemny

3.25 USD (+0.28%)

Miedź

5.88 USD (-0.11%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Solidarność po proteście w Luksemburgu. Przyszliśmy pokazać, że Turów jest, był i będzie

Luksemburg 1

fot: solidarnosckatowice.pl

Do Luksemburga przyjechała liczna delegacja związkowców ze śląsko-dąbrowskiej Solidarności

fot: solidarnosckatowice.pl

- Przyszliśmy pokazać, że Turów jest, był i będzie. Jesteśmy dziś pokojowi, ale jak będzie trzeba, to zablokujemy całą Unię Europejską - mówił podczas piątkowej manifestacji w Luksemburgu szef Solidarności w kopalni węgla brunatnego Turów Wojciech Ilnicki, cytowany w związkowej relacji z protestu.

Informację o demonstracji, która zgromadziła w piątek w Luksemburgu ok. 2 tys. polskich związkowców, opublikowało biuro prasowe śląsko-dąbrowskiej Solidarności. Protest był manifestacją sprzeciwu wobec decyzji Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE), nakazującej wstrzymanie wydobycia węgla w Turowie do czasu rozstrzygnięcia przez Trybunał polsko-czeskiego sporu w tej sprawie.

W manifestacji wzięli udział liderzy Solidarności, m.in. przewodniczący związku Piotr Duda, szef Krajowego Sekretariatu Górnictwa i Energetyki S Jarosław Grzesik oraz lider śląsko-dąbrowskich struktur Solidarności Dominik Kolorz. - Zawsze byliśmy solidarni; i dziś musimy być szczególnie solidarni z Turowem. Nie będziemy respektować nakazów i zakazów trybunału niesprawiedliwości - mówił Kolorz, cytowany przez biuro prasowe regionalnej S.

Już przed manifestacją związkowcy zapowiadali, że - w odpowiedzi na środek zabezpieczający wydany przez TSUE - przygotują własne postanowienie zabezpieczające w postaci symbolicznej decyzji o zamknięciu TSUE. Takie właśnie postanowienie odczytał w Luksemburgu Piotr Duda.

Działając z upoważnienia Komisji Krajowej NSZZ Solidarność, która jako najwyższa władza wykonawcza związku podjęła decyzję o skierowaniu do Krajowego Zjazdu Delegatów NSZZ Solidarność wniosku o ocenę legalności działalności Trybunału Niesprawiedliwości Unii Europejskiej, postanawiam - jako przewodniczący związku - wydać w trybie zabezpieczenia do czasu rozstrzygnięcia przez Krajowy Zjazd Delegatów NSZZ Solidarność wniosku, decyzję o natychmiastowym zawieszeniu funkcjonowania TSUE - brzmi treść postanowienia szefa S.

Związkowcy przygotowali też petycję, w której wezwali TSUE do przestrzegania prawa. Jak podano w związkowym komunikacie, delegacja Solidarności nie została wpuszczona do siedziby Trybunału - protestujący zostawili petycję w dziurze w płocie odgradzającym manifestantów od gmachu TSUE.

Demonstracja zakończyła się przed budynkiem ambasady czeskiej w Luksemburgu, gdzie demonstranci przekazali ambasadorowi petycję z apelem, aby sąsiedzi rozwiązywali swoje problemy między sobą, a nie angażowali w to inne instytucje, które próbują konflikt międzysąsiedzki wykorzystać do realizacji nie polskich ani czeskich, lecz własnych interesów.

W piątkowej informacji Solidarności podkreślono oburzenie związkowców faktem, iż na uczestników demonstracji czekały w Luksemburgu zasieki, drut kolczasty i policyjne wozy opancerzone.

Strona czeska wniosła skargę przeciw Polsce w sprawie Turowa w lutym br. Wnioskowała też o tzw. zastosowanie środka tymczasowego, czyli zakazu wydobycia. Skargę skierowano w związku z rozbudową kopalni, która zagraża, zdaniem Pragi, dostępowi do wody mieszkańców Liberca uskarżających się także na hałas i pył związany z eksploatacją węgla brunatnego.

W maju br. Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej odpowiadając na wniosek Czech, nakazał natychmiastowe wstrzymanie wydobycia węgla w Turowie. Polski rząd ogłosił, że kopalnia nadal będzie pracować i rozpoczął rozmowy ze stroną czeską. 20 września TSUE postanowił, że Polska ma płacić Komisji Europejskiej 500 tys. euro dziennie za niewdrożenie środków tymczasowych i niezaprzestanie wydobycia węgla brunatnego w kopalni Turów.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Na terenie kopalni lądował śmigłowiec LPR. Pracownik trafił do szpitala

Na terenie kopalni Marcel w Radlinie w środę, 11 marca, około godziny 17 wylądował śmigłowiec LPR. Pomocy medycznej potrzebował jeden z pracowników.

Marszałek Saługa: Nie możemy wylewać dziecka z kąpielą i wygasić górnictwa z dnia na dzień

- Na pewno nie jest możliwe zamknięcie wszystkich kopalni i przejście na zupełnie inny poziom kreowania gospodarki opartej na zupełnie nowych technologiach. Minie trochę czasu zanim będziemy w stanie oprzeć konkretne gałęzie gospodarki wyłącznie na alternatywnych źródłach energii - mówi marszałek województwa śląskiego Wojciech Saługa.

Ta kopalnia sięgnie po miliony ton węgla świetnej jakości. Nowy poziom 880 m zmieni wszystko

Górnicy z ruchu Chwałowice kopalni ROW prowadzą obecnie eksploatację trzema ścianami. I taki jest też obecny model funkcjonowania zakładu, który od kilku lat notuje dobre wyniki produkcyjne. W październiku ub.r. ruszyła też ważna inwestycja, pozwalająca na odtworzenie bazy zasobowej, a tym samym na realizację zapisów umowy społecznej i wydobycia zaplanowanego w programach operacyjnych kopalń. Pogłębiany jest szyb II do poziomu 880 m.

Załoga PG Silesia wciąż nie ma pewności, czy miejsca pracy zostaną utrzymane

Wciąż niepewny jest los Przedsiębiorstwa Górniczego Silesia. Przypomnijmy, że w ub. tygodniu zarządca sądowy wysłał do strony rządowej, związków zawodowych oraz właściciela spółki pismo o złej sytuacji kopalni i prawdopodobnej redukcji zatrudnienia o kilkaset osób. Mimo, iż Sąd Rejonowy w Katowicach nie wyraził sprzeciwu wobec dzierżawy przedsiębiorstwa przez Bumech, koncesja na wydobycie wciąż nie została przeniesiona i co za tym idzie nie możliwe jest przejęcie pracowników przez owego przedsiębiorcę.