Górnictwo: Zakład w Czerwionce-Leszczynach jest drugim po Ciechu producentem warzonej soli spożywczej

fot: Kajetan Berezowski

Rocznie jest to ok. 65 tys. ton soli spożywczej, z czego 35 tys. ton to sól pozyskana bezpośrednio z odsalania wód dołowych kopalni Budryk

fot: Kajetan Berezowski

+7 Zobacz galerię

Galeria
(10 zdjęć)

Rocznie z wyrobisk kopalń należących do Jastrzębskiej Spółki Węglowej odpompowywanych jest ok. 13,5 mln m sześc. wód dołowych, z czego ponad 1,5 mln m sześc. pochodzi z kopalni Budryk w Ornontowicach. Ich utylizacją zajmuje się działające w strukturach JSW i prowadzące swą działalność w Czerwionce-Leszczynach Przedsiębiorstwo Gospodarki Wodnej i Rekultywacji. Jedyna na taka firma w Europie.

Zakład działa od 1974 r. Dawniej prowadził działalność w oparciu o krajową technologię opracowaną prze naukowców z Głównego Instytutu Górnictwa, dedykowaną dla kopalni Dębieńsko, która już zakończyła działalność.

- Gdy ta kopalnia została wygaszona, zbudowano połączenie rurociągowe z kopalni Budryk, aby zakład dalej mógł prowadzić działalność. Zmieniła się też technologia. Dziś jest to odwrócona osmoza, wieloetapowa filtracja i rekompresja oparów - tłumaczy Krzysztof Baradziej, prezes zarządu PGWiR.

Zatężona solanka poddawana jest procesowi wyparnemu, a następnie krystalizacji i suszeniu. Urządzenia ciągu technologicznego wykonane są m.in. z tytanu i najwyższej jakości stali.

- Do zakładu woda płynie z kopalni dwoma strumieniami o różnych stopniach zasolenia - ok. 20 lub 40 gramów soli na litr. Proces technologiczny wymaga "dosalania" kopalnianej solanki. To ze względów ekonomicznych. My potrafimy odsalać solanki, ale to są drogie procesy i pozyskana sól miałaby ogromną cenę. Kupioną tanią sól w Kłodawie dodajemy do solanki, aby na wejściu było wyższe jej stężenie i aby więcej solanki przerobić. W ten sposób proces technologiczny staje się tańszy, opłacalny ekonomicznie i możemy być konkurencyjni na rynku – wyjaśnia Dariusz Leśnik, dyrektor zakładu.

Zasadniczym celem jest to, by wody o dużym stopniu zasolenia nie trafiały do rzek. Natomiast otrzymana w ten sposób sól warzona ma właściwości fizykochemiczne szczególnie cenione przez przemysł spożywczy.

- Oferujemy sól warzoną. Sama w sobie nie jest jodowana, ani nie posiada substancji przeciwzbrylającej. Lecz jeśli klient sobie zażyczy, to możemy przeprowadzić także proces jej  jodowania i to robimy – dodał Dariusz Leśnik.

Wyprodukowana sól jest następnie pakowana na specjalnych liniach produkcyjnych i wysyłana do odbiorców w całej Polsce.

Tak więc trafiające do rzeki Bierawki, a następnie do Odry, wody odpompowywane z podziemnych wyrobisk kopalni Budryk są w całości odsalane.

Zakład w Czerwionce-Leszczynach jest drugim po Ciechu producentem warzonej soli spożywczej w kraju. Produkuje wysokogatunkową sól o krystalicznej czystości. Rocznie jest to ok. 65 tys. ton soli spożywczej, z czego 35 tys. ton to sól pozyskana bezpośrednio z odsalania wód dołowych kopalni Budryk. Dzienna produkcja odsalania to ok. 210 ton soli spożywczej. Od momentu wpłynięcia wód, do uzyskania gotowej soli wysokiej jakości mija ok. 12 godzin.

Pozostałe, nieodsalane wody z kopalń JSW, trafiają do rzek - głównie do Odry poprzez kolektor Olza, czyli złożony system retencyjno-dozujący. Jego działanie polega na ograniczeniu ilości odprowadzanych wód w okresie niskich przepływów. JSW rozważa obecnie stworzenie podobnego systemu odsalania wód dołowych dla kolejnej kopalni - Knurów-Szczygłowice. Jedna ze wstępnych koncepcji zakłada rozbudowę w tym celu właśnie zakładu w Czerwionce –Leszczynach, zatrudniającego obecnie ok. 150 osób.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.