System odsalania chroni nasze wody powierzchniowe i rzeki

fot: Kajetan Berezowski

Proces produkcji soli odbywa się przy wykorzystaniu unikatowej technologii opracowanej w Stanach Zjednoczonych i Szwecji

fot: Kajetan Berezowski

Wody, jako integralna część środowiska, podlegają ochronie. Zgodnie z Prawem o ochronie środowiska polega ona na zapewnieniu jak najlepszej ich jakości. Ogromne znaczenie ma utrzymanie równowagi biologicznej poprzez ograniczenie dopływu zanieczyszczeń, ale także aktywna poprawa jakości wód już zanieczyszczonych.

Działalność górnicza wpływa znacząco na stan zasobów wodnych, dlatego spółki węglowe inwestują w różne działania mające na celu ochronę środowiska. Dla przykładu z wyrobisk kopalń należących do Jastrzębskiej Spółki Węglowej rocznie odpompowywanych jest ok. 13,5 mln m sześc. wód dołowych, z czego ponad 1,5 mln m sześc. pochodzi z kopalni Budryk w Ornontowicach. W ub. tygodniu zaprezentowano efekty działania jedynego w polskim górnictwie węgla kamiennego, a najprawdopodobniej również w Europie, systemu odsalania w Czerwionce-Leszczynach. Tamtejszy Zakład Odsalania „Dębieńsko” Przedsiębiorstwa Gospodarki Wodnej i Rekultywacji, będącego w strukturach Grupy JSW, odzyskuje sól z wód dołowych, które w ramach utylizacji docierają do zakładu rurociągiem właśnie z kopalni Budryk. Dzięki temu do płynącej w pobliżu rzeki Bierawki trafia woda, a nie solanka.

– A zatem system odsalania chroni nasze wody powierzchniowe i rzeki – podkreśla Krzysztof Baradziej, prezes zarządu PGWiR w Czerwionce-Leszczynach.

Należy podkreślić, że proces produkcji soli odbywa się przy wykorzystaniu unikatowej technologii opracowanej w Stanach Zjednoczonych i Szwecji. Zatężanie solanek i warzenie soli jest zautomatyzowane i sterowane cyfrowo.

Żeby było ciekawiej, Zakład Odsalania „Dębieńsko” jest obecnie drugim po Ciechu producentem warzonej soli spożywczej w Polsce. Oferuje wysokogatunkowy produkt o krystalicznej czystości, na żądanie odbiorcy jodowany, odporny na proces zbrylenia, na który popyt nigdy nie maleje.

Pozostałe, nieodsalane wody z kopalń JSW, trafiają do rzek – głównie do Odry poprzez kolektor Olza, czyli złożony system retencyjno-dozujący. Jego działanie polega na ograniczeniu ilości odprowadzanych wód w okresie niskich przepływów. Istnieje możliwość całkowitego zatrzymania odprowadzania wód i wykorzystanie w tym czasie pojemności retencyjnej zbiorników działających w systemie. Odprowadzanie wód zgromadzonych w retencji następuje dopiero po opadach i w warunkach odpowiednio dużego przepływu rzeki Odry. Wody zasolone wprowadzane są do rzeki przez 51 dysz rozmieszczonych w dnie koryta Odry. Umożliwia to wymieszanie wód na krótkim odcinku biegu rzeki. Monitoring zasolenia Odry prowadzony jest poprzez stację w Krzyżanowicach. Funkcje retencyjno-dozujące oparte na precyzyjnym monitoringu pozwalają zmniejszyć maksymalne stężenia soli w Odrze o ponad 60 proc. Dodajmy, że pojemność retencyjna kolektora Olza wynosi ok. 1 mln m sześc. Jak zapewniają eksperci z JSW, w czasie suszy pozwala to na gromadzenie wód słonych nawet przez dwa miesiące. Dzięki kolektorowi rzeki Odra i Wisła, a także ich dopływy, są chronione przed zasoleniem na odcinku ok. 150 km.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Czy górnictwo to moloch, który jest na utrzymaniu całego kraju?

Trudne relacje między górnictwem a energetyką, kopalnia Krupiński zasypuje szyby, jak przekształcić górnictwo w dochodową branżę. O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 12 września 1996 roku.

Rozmowa netTG.pl - odcinek 58 - Wojciech Balczun. Co dalej z JSW i rolą węgla w miksie?

Wojciech Balczun, minister aktywów państwowych, był gościem studia nettg.pl na Future Mining Forum&Expo. Rozmawialiśmy o przyszłości węgla w polskim miksie energetycznym i o tym, dokąd zmierza Śląsk po latach transformacji. Zapraszamy do obejrzenia całej rozmowy.

Raport BGK: Perspektywy rozwoju regionalnych lotnisk w Polsce pozostają korzystne

Regionalne porty lotnicze odgrywają coraz większą rolę w polskim systemie transportowym, a ich perspektywy rozwoju pozostają korzystne – ocenił Bank Gospodarstwa Krajowego w raporcie. Zwrócił uwagę, że tempo rozwoju poszczególnych lotnisk będzie coraz bardziej zróżnicowane.

Jacek Korski bez ogródek o unijnej polityce klimatycznej: Koszty wykończą nas gospodarczo

Tydzień temu nie spodziewałem się, że to, o czym pisałem, to tylko wierzchołek góry lodowej. Dużą polityką nie chcę się zajmować, bo dawno utraciłem wiarę, że jest w tym świecie ktoś, kogo interesuje coś ponad interes własnego ugrupowania. Zaś przykład kultury i szacunku do człowieka, jaki dają nam panie i panowie od polityki, nie czyni nas lepszymi.