SOKiK uwzględnił odwołanie PGE

Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów uwzględnił odwołania spółek z grupy PGE w sprawie ustalenia wysokości korekt rocznych kosztów osieroconych za 2008 rok - poinformowała spółka w komunikacie.

"Wartość przedmiotu sporu stanowiąca różnicę pomiędzy wartością korekty wyliczoną przez spółki z Grupy Kapitałowej PGE a wartością korekty wyznaczoną w decyzjach przez Prezesa URE wynosiła 434,7 mln PLN" - napisano w komunikacie.

PGE podał, że wyrok nie jest prawomocny.

URE w lipcu 2009 roku wydał sześć decyzji w stosunku do niektórych wytwórców z grupy PGE w zakresie ustalenia korekty rocznej tzw. kosztów osieroconych, związanych z przedterminowym rozwiązaniem umów długoterminowych sprzedaży mocy i energii elektrycznej.

Spółki z grupy PGE odwołały się od decyzji prezesa URE do SOKiK.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Czego boją się Polacy? Drożejącej żywności, wysokich rachunków za ogrzewanie i energię

Polacy najbardziej obawiają się wzrostu cen żywności i innych zakupów, a także wysokich opłat za ogrzewanie i energię - wynika z opublikowanego w sobotę sondażu United Surveys by IBRiS dla Wirtualnej Polski.

Górniczy wagonik. Pomnik i wspomnienie, bo kopalnię zamknięto cztery lata temu

Jak wyglądała restrukturyzacja górnictwa w Zagłębiu Ruhry? Co dalej z kopalnią Czeczott? I jakie jest miejsce polskiego węgla w Europie? O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 17 października 1996 roku.

Jaworzno: 7 miliardów na energetykę, 4,5 mld na fabrykę elektryków i koniec ery slajdów

Inwestycyjny zwrot w Jaworznie staje się faktem. Miasto, które trzy lata temu kojarzyło się z awariami bloku 910 MW, brakiem węgla i wstrzymaną budową szybu Grzegorz, dziś ma na stole projekty za kilkanaście miliardów złotych. O transformacji energetycznej, górniczej i motoryzacyjnej mówili zgodnie samorządowcy i władze województwa śląskiego.

Jak Czeladź dała drugie życie kopalni i buduje markę Zagłębia

Dziś widzimy efekty w postaci zrewitalizowanych obiektów, ale samorząd Czeladzi już na początku lat dwutysięcznych zakupił teren po kopalni Saturn. Była to decyzja świadoma - mówi Stefania Lazar, dyrektor Muzeum Saturn w Czeladzi.