Sojusznicy w walce o rynek mocy

fot: Łukasz Wróblewski/ARC

Nowe bloki zbudowane w ramach rynku mocy wyprodukują więcej prądu, spalając czysto mniej węgla

fot: Łukasz Wróblewski/ARC

Ministerstwo Energii ogłosiło w piątek, 7 września, że Polsce udało się uzgodnić wspólne stanowisko z grupą państw Unii Europejskiej w sprawie rynku mocy. Porozumienie pomoże powstrzymać niekorzystne zmiany w projekcie unijnego rozporządzenia, które – w wersji forsowanej przez Komisję Europejską – naraziłoby Polskę na wielomiliardowe straty. Zniweczyłoby też wielomiesięczne starania o zbudowanie w kraju mechanizmów wsparcia dla nowoczesnych bloków energetycznych, których budowa pochłonęła już ok. 20 mld zł.

„Polska mówi jednym głosem z grupą państw UE w kwestii podejścia do mechanizmów mocy. W wyniku inicjatywy Ministerstwa Energii, we wtorek, 4 września 2018 r. uzgodniono wspólne podejście do mechanizmów mocy z Francją, Wielką Brytanią, Włochami, Grecją, Węgrami oraz Irlandią” - podał resort w komunikacie zamieszczonym na swej stronie internetowej.

Dokument zawiera uzgodnione stanowisko wymienionych państw, jako wspólny wkład do dalszej dyskusji nad zapisami projektu unijnego rozporządzenia o wewnętrznym rynku energii elektrycznej. Projekt rozporządzenia jest obecnie na etapie trójstronnych negocjacji, tzw. trilogów. Nowe prawo UE ma uchwalić do końca roku.

- Jestem przekonany, że jednomyślne oficjalne stanowisko tak dużej grupy państw, w tym państw stosujących rynki mocy, będzie miało pozytywne przełożenie na dalsze negocjacje – komentuje minister energii Krzysztof Tchórzewski.

Wspierające się państwa podkreślają m.in. konieczność równego traktowania wszystkich mechanizmów mocy, potrzebę zapewnienia odpowiedniego okresu przejściowego dla istniejących instalacji, które nie spełniają kryteriów emisyjnych oraz pełną ochronę umów mocowych, zawartych przed wejściem w życie rozporządzenia.

Zapewnić stabilną rezerwę
Jest to zatwierdzony przez UE, funkcjonujący już w sześciu krajach wspólnoty, a także m.in. w USA, system pomocy publicznej, w którym państwo płaci z góry (pod rygorystycznymi warunkami) dostawcom energii elektrycznej za gotowość do dostarczania prądu na żądanie w przyszłości, w sytuacjach krytycznego niedoboru energii, np. w szczytach poboru.

Z rynku mocy nie mogą korzystać wytwórcy energii, którzy otrzymują już inną pomoc publiczną (np. OZE). O wyborze beneficjenta decydować mają aukcje. Zwycięży producent, który zaoferuje najlepszą cenę gwarantowanej dostawy. W zamian uzyska on z wyprzedzeniem zapłatę, która umożliwi mu inwestowanie w budowę i utrzymanie stabilnych źródeł generowania energii elektrycznej (dotyczy to zwłaszcza nowoczesnych bloków węglowych, które mają najkorzystniejsze jednostkowe koszty energii, ale wymagają wielomiliardowych nakładów na budowę elektrowni, a cykl inwestycyjny trwa wiele lat).

KE chce wykluczyć węgiel
Komisja Europejska od początku 2018 r. forsuje takie limity emisji gazów cieplarnianych, które wyeliminują węgiel z rynku mocy. Co dziwniejsze, Parlament Europejski zaproponował, aby wyłączyć spod nieosiągalnych dla węgla rygorów emisyjnych, tzw. EPS 550, inny z systemów prewencji mocy - tzw. rezerwę strategiczną, czyli stare i nieefektywne, emisyjne elektrownie, utrzymywane w uśpieniu z opcją awaryjnego rozruchu. Tego typu system - zamiast rynku mocy - wybrano np. w Niemczech dla zużytych bloków na węgiel brunatny. Dzięki zapisaniu ich do rezerwy unikają definitywnej likwidacji.

We wcześniejszych negocjacjach o rynku mocy wywalczono jednak okresy przejściowe dla kontraktów zawartych po dacie wejścia w życie unijnego rozporządzenia. Polski Komitet Energii Elektrycznej postuluje 10-letni okres przejściowy dla jednostek, które będą już wtedy wybudowane, z możliwością przedłużenia o 5 lat (dla kontraktów zawieranych do końca 2030 r.).

Po drugie, bezspornie przyjmowano dotąd zasadę niedziałania prawa wstecz. Oznacza to pełną ochronę kontraktów, które podpisano by w wyniku trzech aukcji zaplanowanych w Polsce do końca 2018 r., tj. jeszcze przed wejściem w życie unijnego rozporządzenia.

Stawką miliardy złotych
Opisany kompromis gwarantowałby opłacalność budowy i eksploatacji najnowszych bloków energetycznych, powstających w Opolu, Turowie, Kozienicach i Jaworznie (wydano na nie już ponad 20 mld zł). W lutym tego roku Komisja Europejska zatwierdziła polski kształt rynku mocy (bez limitów emisyjnych).

Zdaniem polskich ekspertów tylko rynek mocy pozwoli w nadchodzących latach uratować Krajowy System Elektroenergetyczny przed blackoutami (katastrofalnie rozprzestrzeniającymi się, niekontrolowanymi przerwami w zasilaniu - przyp. red.). Ich koszt, w przypadku niestworzenia na czas dostatecznych zabezpieczeń, szacuje się nawet na 10 mld zł rocznie.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PGG przypomina: Spotkanie w sprawie możliwości pracy w branży kolejowej dla górników już 3 czerwca

Polska Grupa Górnicza, Koleje Śląskie oraz spółka z grupy PGG – Synercom Usługi Wspólne na podstawie porozumienia podpisanego 3 listopada 2025 roku realizują wspólny projekt zatrudnienia byłych górników na stanowiskach związanych z utrzymaniem i prowadzeniem taboru kolejowego. 3 czerwca w odbędzie się kolejne spotkanie informacyjne dot. pracy w branży kolejowej.

Nieoczekiwana zmiana na stanowisku prezesa spółki górniczej

Nowy szef OKD jest biegłym sądowym w dziedzinie budownictwa i górnictwa węgla kamiennego, specjalizującym się w ocenie szkód górniczych w obiektach powierzchniowych.

Jutro za paliwo zapłacisz mniej. Zobacz ile

We wtorek litr benzyny 95 ma kosztować nie więcej niż 5,95 zł, benzyny 98 - 6,54 zł, a oleju napędowego - 6,26 zł - wynika z poniedziałkowego obwieszczenia Ministra Energii. Oznacza to, że we wtorek spadną ceny maksymalne wszystkich rodzajów paliw względem poniedziałku.

Mniej wypadków na górniczych odkrywkach

W górnictwie odkrywkowym odnotowano spadek liczby wypadków ogółem z 44 w 2024 roku do 37 w 2025 roku - informuje Wyższy Urząd Górniczy.