Śnieg i mróz nie są problemem dla odnawialnych źródeł energii

1647344100 wiatraki subkowy orlen

fot: Orlen

Dla wszczętych i niezakończonych postępowań o wydanie pozwolenia na budowę dla elektrowni wiatrowych regulacje nakazujące uwzględniać odległość elektrowni wiatrowej od sieci mają nie być stosowane

fot: Orlen

Śnieg i mróz nie utrudniają pracy OZE, w odróżnieniu od tzw. ciemnej flauty - okresu, kiedy nie wieje i nie świeci - wskazali eksperci Polskiego Instytutu Ekonomicznego. Udział OZE w produkcji energii elektrycznej netto w Polsce podczas przerwy świątecznej zbliżał się do 40 proc. - dodali.

Eksperci Polskiego Instytutu Ekonomicznego (PIE) w najnowszym Tygodniku Gospodarczym zwrócili uwagę, że transformacja energetyczna wpływa na zimowy profil pracy dużych elektrowni dyspozycyjnych - gazowych i węglowych. Np. wskutek wysokiej wietrzności, wytężonej pracy elektrociepłowni oraz niższego zapotrzebowania, między 28 grudnia ub.r. a 4 stycznia 2026 r. generacja netto z elektrowni opalanych węglem brunatnym rzadko przekraczała 3 GW.

Ich zdaniem zimowa aura w Polsce uwydatnia wyzwania, z którymi będzie się musiał mierzyć polski system elektroenergetyczny. Zwrócili jednocześnie uwagę, że śnieżyce i chłód nie są problemem dla energetyki wiatrowej, dzięki której dzienny udział OZE w produkcji energii elektrycznej netto w Polsce zbliżał się podczas przerwy świątecznej do 40 proc. - najwyższego odczytu od października 2025 r.

“Nowoczesne turbiny instalowane w Polsce wyposażone są w rozwiązania powstrzymujące osadzanie się lodu lub umożliwiające jego rozmrażanie, dzięki czemu są w stanie wytrzymać mrozy sięgające -20, czy -30 stopni C“ - wskazali.

Dodali, że pokrywa śnieżna nie stanowi głównego problemu dla energetyki słonecznej, która 4 czy 6 stycznia br. koło południa osiągnęła moc produkcji na poziomie 4,6 GW. Eksperci zaznaczyli, że panele montowane są pod kątem, a śnieg topnieje w słońcu.

Ich zdaniem od listopada do stycznia kluczowym ograniczeniem, także przy cieplejszej pogodzie, jest natomiast zachmurzenie oraz krótkie dni. Nieco lepsza sytuacja jest w drugiej części sezonu grzewczego, czyli od lutego do kwietnia.

W opracowaniu PIE stwierdzono, że opady śniegu to dobra wiadomość dla energetyki wodnej. “Choć w Polsce jej rola jest ograniczona, pokrywa śnieżna w krajach nordyckich i alpejskich stanowi cenny rezerwuar wody, który może wspierać kontynentalne systemy elektroenergetyczne w okresie wiosenno-letnim“ - zauważyli eksperci.

Ich zdaniem kluczowym wyzwaniem w obliczu zamieci śnieżnych jest dystrybucja prądu, o czym przekonali się w pierwszych dniach stycznia mieszkańcy Warmii i Mazur, dotknięci awariami. Intensywne opady śniegu i wichury zagrażają lokalnym sieciom dystrybucyjnym, na które m.in. przewracają się zaśnieżone drzewa czy spadają gałęzie.

Trudniejszy test dla systemu zaczął się 5 stycznia br.: spadającym temperaturom towarzyszy osłabienie siły wiatru. 6 stycznia br. udział OZE spadł do 14 proc. produkcji. “Podczas głębokiej ciemnej flauty współczynnik ten może spaść do kilku punktów procentowych. Nawet w latach 30. czy 40. obecnego stulecia ciężar utrzymania systemu będą brały na siebie głównie emisyjne elektrownie węglowe i gazowe, później również jądrowe“ - przyznali.

Zdaniem ekspertów stabilne zaopatrzenie gospodarstw domowych w energię elektryczną będzie nabierało jeszcze większego znaczenia wraz z elektryfikacją ogrzewania i transportu. Podkreślili, że pompy ciepła są najbardziej efektywnym i ekologicznym źródłem ciepła, jednak ich rozpowszechnienie wymaga odpowiedniego przygotowania po stronie systemu (elektrownie szczytowe, zabezpieczone sieci). Poinformowali, że zależność domów od sieci mogą zmniejszać: dobra izolacja termiczna budynku, magazyny ciepła, panele PV i bateryjne magazyny energii, z funkcjonalnością 7 off-grid. Ich zdaniem w odosobnionych domach mogą się sprawdzić rezerwowy kominek na drewno czy agregat prądotwórczy.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.