Śniadek będzie konkurentem Dudy

Janusz Śniadek zapowiedział, że będzie się ponownie ubiegał o stanowisko przewodniczącego Solidarności podczas październikowego zjazdu we Wrocławiu. Zjazd sprawozdawczo - wyborczy związku ma odbyć się w dniach 21 - 23 października.

 

Przewodniczący "Solidarności" powiedział w Sygnałach Dnia w Polskim Radiu, że wiadomo już, iż jego konkurentem będzie szef śląsko - dąbrowskiego regionu związku Piotr Duda, co ujawniliśmy pierwsi przed dwoma dniami w portalu nettg.pl.

 

Czytaj więcej:

Piotr Duda: Chcę zostać przewodniczącym Komisji Krajowej

 

Janusz Śniadek oświadczył, że jako przewodniczący największego w Polsce związku zawodowego zamierza poważnie walczyć o ważne dla naszego kraju sprawy.

Przyznał, że obecnie jest to bardzo trudne, gdyż "Solidarność" nie znajduje w rządzie partnera do uczciwego dialogu o problemach świata pracy. Gdy związek zwraca uwagę na takie sprawy jak redukcja stałego zatrudnienia, systemy emerytalne, funkcjonowanie służby zdrowia, jest przez rząd oskarżany o motywacje polityczne - dodał Janusz Śniadek.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.