SN oddalił kasację: Wyroki za pacyfikacjęWujka\" ostateczne

Wujek TON

fot: Jarosław Tondos

Wyroki skazujące zomowców, uczestniczących w pacyfikacji kopalni Wujek są ostateczne - zadecydował Sąd Najwyższy

fot: Jarosław Tondos

Wyroki skazujące zomowców, których strzały pozbawiły życia 9 strajkujących górników, stały się - po 28 latach od tej zbrodni komunistycznej - ostateczne.

- Wyroki sądów niższych instancji są zgodne z prawem i prawidłowe. Zasadnie przypisano im odpowiedzialność za zarzucone czyny - mówił w ustnym uzasadnieniu wyroku sędzia SN Dariusz Świecki.

Skazani twierdzili m.in., że działali \"na rozkaz\" i że strzelali tylko w powietrze i \"w obronie koniecznej\".

12 zomowców skazanych jest na kary od 3,5 do 6 lat więzienia za pacyfikację kopalni \"Wujek\", gdzie na początku stanu wojennego w grudniu 1981 r. od ich strzałów zginęło 9 górników.

Adwokat dowódcy plutonu specjalnego ZOMO Romualda Cieślaka, skazanego na 6 lat więzienia (odbywa już karę), twierdził, że wobec jego klienta wyrok zapadł tylko dla \"społecznego interesu karania\". Chciał on, by ustalono, czy Cieślak działał w ramach obowiązków służbowych, czy takie działanie jest zbrodnią komunistyczną i czy nie uległo ono przedawnieniu.

Cieślak - w I instancji skazany na 11 lat za sprawstwo kierownicze zabójstwa (dał sygnał do otwarcia ognia) - w Sądzie Apelacyjnym w Katowicach dostał łagodniejszy wyrok 6 lat za pobicie i podżeganie do pobicia górników z użyciem niebezpiecznego narzędzia.

- Wyroki sądów niższych instancji są zgodne z prawem i prawidłowe. Zasadnie przypisano im odpowiedzialność za zarzucone czyny - mówił w ustnym uzasadnieniu wyroku sędzia SN Dariusz Świecki.

Celowo mierzyli w górników

Zomowcy z plutonu specjalnego pacyfikującego w grudniu 1981 r. kopalnię \"Wujek\" działali na rozkaz swego dowódcy i celowo mierzyli w górników. W większości to nie były rykoszety - podkreślił Sąd Najwyższy. - Tylko dlatego, że nie można dziś ustalić, który zomowiec do kogo konkretnie celował, nie odpowiadają oni dziś za zabójstwo - mówił sędzia Dariusz Świecki. Sąd dodał, że za PRL \"zrobiono wiele\", aby zatrzeć ślady zbrodni.

Adwokaci chcieli albo uniewinnienia, albo zwrotu spraw do sądu I bądź II instancji. Twierdzili, że zomowcy działali \"na rozkaz\", strzelając tylko w powietrze i \"w obronie koniecznej. Adwokat skazanego na 6 lat dowódcy plutonu specjalnego ZOMO Romualda Cieślaka wnosi, by SN wystąpił do Trybunału Konstytucyjnego o zbadanie pojęcia \"zbrodni komunistycznej\" - jako nieprecyzyjnej.

Prokurator wnosił o oddalenie wszystkich kasacji, dowodząc że sądy orzekające nie popełniły żadnych błędów. - W przeważającej części kasacje są całkowicie bezzasadne\" - mówił. Podkreślał, że ich autorzy traktują SN, jakby był on kolejną instancją, przed którą można by kwestionować materiał dowodowy, a jest on przecież \"sądem nad sądem.

Polemika z sądem

Oddalenia kasacji jako niespełniających wymogów formalnych żądał także pełnomocnik oskarżycieli posiłkowych mec. Janusz Margasiński. - Są one najczęściej tylko polemiką z sądami - dodał.

- To były zaplanowane akcje po to by zabić i zastraszyć, aby nie strajkowano przeciw stanowi wojennemu - mówił adwokat o wydarzeniach z 1981 r. Podkreślił, że oskarżyciele nie są zadowoleni jeśli chodzi o kwalifikację prawną czynu zomowców.

Zarówno prokurator, jak i pełnomocnik sprzeciwili się wnioskowi obrony by SN wystąpił z pytaniem prawnym do TK.

Sprawa trwała za długo

Ta sprawa trwała za długo - tak ostateczne skazanie zomowców za pacyfikację kopalni \"Wujek\" komentują bliscy zabitych górników i raniony wówczas górnik z kopalni \"Manifest Lipcowy\".

Pełnomocnik oskarżycieli posiłkowych mec. Janusz Margasiński przyznał, że dochodzą go sygnały, że cześć skazanych szykuje taki wniosek.

Krytycznie takie wystąpienie ocenia matka jednego z zabitych Janina Stawisińska, według której byłoby to dla Polski \"wielkim wstydem i hańbą\". - Mam nadzieję, że to już będzie koniec - powiedziała.

Historycy już dawno ocenili sprawę \"Wujka\"

Historycy już dawno udokumentowali i zbadali sprawę śmierci górników z kopalni \"Wujek\", wskazując mechanizmy i winnych tej zbrodni. Dobrze, że teraz ostatecznie zrobił to sąd - ocenia dr Adam Dziuba z oddziałowego biura edukacji publicznej katowickiego IPN.

Historyk ocenił, że dla historycznej oceny wydarzeń w \"Wujku\" wnikanie, który z zomowców \"jak wycelował i kogo trafił\" nie miało pierwszorzędnego znaczenia.

- Sprawiedliwości powoli staje się zadość - tak z kolei szef śląsko-dąbrowskiej Solidarności, Piotr Duda, skomentował potwierdzenie ostateczności wyroków skazujących,.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Górnictwo we mgle. I coraz ciszej o tym, co dzieje się w kopalniach...

Zaczynam się zastanawiać, jakie znaczenie ma nasze górnictwo węglowe i dla kogo. Powie ktoś z czytelników, że troszkę mijam się z rozumem, ale mój wniosek wynika z uważnej lektury różnych mediów i publikacji naukowych. W mediach o górnictwie węglowym pisze się przy okazji nagłych zdarzeń. O tym, co się dzieje w kopalniach, coraz ciszej. A w publikacjach naukowych coraz mniej o nowych rozwiązaniach związanych z wydobyciem węgla i poprawą efektywności wydobycia. Przestało to być ważne! W sezonie letnim można odnieść wrażenie, że nic w górnictwie się nie dzieje, a ważne są wydarzenia o zupełnie innym charakterze. 

Trzeci moduł największego doku w tej części Europy zwodowany. Konstrukcja powstaje w Szczecinie

Dziobowy moduł doku dla Morskiej Stoczni Remontowej „Gryfia” został w sobotę zwodowany na Odrze. Operacja zsunięcia i zanurzenia konstrukcji o masie 4 tys. ton trwała kilkanaście godzin. We wrześniu rozpocznie się scalanie trzech części 240-metrowego doku na wodzie.

Prawie 90 mieszkań na osiedlu KTBS przy ul. Kosmicznej już zajętych. W Katowicach powstanie kolejny budynek

Nowe osiedle Katowickiego Towarzystwa Budownictwa Społecznego przy ul. Kosmicznej w Katowicach zaczyna tętnić życiem. Spośród 111 mieszkań blisko 90 przekazano już mieszkańcom, a wielu lokatorów zdążyło się wprowadzić. KTBS przygotowuje jednocześnie następną inwestycję mieszkaniową przy ul. Kossutha.

Wszystko o górniczych płacach. Jakie było średnie wynagrodzenie?

O czym pisaliśmy 30 lat temu? Przede wszystkim o płacach górników, które były zróżnicowane w zależności – na przykład – od kondycji kopalń i spółek węglowych. Ale w 31. numerze „Trybuny Górniczej” z 8 sierpnia 1996 r. znalazło się i wiele innych interesujących tematów.