Śmiertelny wypadek w kopalni

1397577881 austar yancoal com au

fot: yancoal.com.au

Australijscy ratownicy próbują dotrzeć do górników zasypanych po zawaleniu się chodnika w kopalni węgla Austar (na zdj.)

fot: yancoal.com.au

W podziemnej kopalni węgla kamiennego Moranbah w Centralnym Queensland doszło do śmiertelnego wypadku.

Inspektorzy Urzędu Górniczego zostali wezwani do kopalni oddalonej o 200 km na południowy-zachód od miejscowości Mackay po tym jak 58-letni górnik został śmiertelnie zraniony w głowę.

Wypadek miał miejsce 26 marca w kopalni Moranbah, która należy do górniczej firmy Anglo American. Kopalnia wydobywa węgiel metalurgiczny systemem ścian zmechanizowanych.

Z ostatnich informacji otrzymanych z Urzędu Górniczego wynika, że górnik pracował w zespole, którego zadaniem był demontaż przenośnika. Polegało to na demontażu zawieszonego elementu przenośnika używając łańcuchów, pasów, podciągarek łańcuchowych.

Ciężar zawieszonych elementów wynosił około 4 ton.

Podczas prac ładunek się przemieścił uderzając górnika w głowę co spowodowało śmiertelne obrażenia.

Dokładne okoliczności wypadku będą znane po zakończeniu dochodzenia.

To kolejny wypadek śmiertelny w przeciągu pół roku w firmie Mastermyne. Kilka miesięcy temu w kopalni CRINUM w mieście Emerald opad skał stropowych zabił górnika. Do czasu poprzedniego wypadku firma posiadała dobrą statystykę wypadkową i nie odnotowała żadnych wypadków śmiertelnych, a prowadzi prace w kilkunastu kopalniach w Queensland i Nowo Południowej Wali.

Analizując ten wypadek można dojść do wniosku ze podobne mogą się zdarzyć w każdym innym zakładzie, gdzie podwieszony ładunek przemieszczając się może śmiertelnie zranić pracownika. Takie zdarzenie nie powinno być zaliczane do wypadków górniczych, ale do wypadków może mechanicznych, transportowych czy podobnych. Wypadek ten nie ma żadnego powiązania z górnictwem, warunkami górniczymi czy ruchem górotworu, wentylacją, zawałem skał stropowych czy ociosowych.

Ale że, miał miejsce w podziemnym wyrobisku kopalni więc zaliczony jest do wypadków górniczych. Może należało by zmienić kwalifikacje zaliczania wypadków do typowo górniczych i wypadków nie związanych z pracami typowo wydobywczymi.

 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.