W ciągu ostatniego półrocza ofiarami ponad połowy wypadków śmiertelnych i ciężkich byli pracownicy firm zewnętrznych

fot: Maciej Dorosiński

Najwięcej urazów w Polskiej Grupie Górniczej w 2019 r. dotyczyło palców. W sumie odnotowano 262 takie zdarzenia

fot: Maciej Dorosiński

Siedem wypadków śmiertelnych oraz cztery ciężkie – tak wygląda wypadkowość w polskim górnictwie po pierwszym półroczu br. Dane te są lepsze niż przed rokiem, ale to dlatego, że w kwietniu 2022 r. Polską wstrząsnęły dwie tragedie, które miały miejsce w kopalni Pniówek i w ruchu Zofiówka kopalni Borynia-Zofiówka. W sumie życie straciło tam 19 osób. Ponadto siedmiu górników z Pniówka ma status zaginionych. W sumie w I półroczu minionego roku życie w górnictwie straciło 27 osób, a 12 uległo wypadkom ciężkim.

Na siedem wypadków śmiertelnych odnotowanych w tym roku cztery miały miejsce w kopalniach węgla kamiennego i po jednym w zakładach wydobywających miedź, granit i sjenit. Należy dodać, że trzy ofiary były pracownikami firm zewnętrznych. Ponadto do dwóch zdarzeń zakwalifikowanych jako ciężkie doszło w jednej kopalni, było to ZG Rudna. Pozostałe miały miejsce w ruchu Zofiówka kopalni Borynia-Zofiówka-Bzie oraz w kopalni odkrywkowej dolomitu Libiąż. Tu aż 75 proc. wypadków dotyczyło firm zewnętrznych.

Do pierwszego wypadku śmiertelnego doszło 7 stycznia w LW Bogdanka w przekopie SE na poziomie 990 m w polu Stefanów. Życie stracił wówczas 36-letni pracownik oddziału mechanicznego MD-1, zatrudniony w tym dniu w Korporacji Gwareckiej. Ustalono, że w trakcie przestawiania zwrotnicy – prawdopodobnie w wyniku awarii hamulca – doszło do zderzenia się dwóch kolejek podwieszanych i odczepienia się metalowego kontenera, który przygniótł przestawiającego zwrotnicę 36-letniego mieszkańca Łęcznej. Pomimo udzielonej pomocy mężczyzna poniósł śmierć na miejscu.

Ostatniego dnia stycznia doszło do kolejnego wypadku śmiertelnego. Życie w nim stracił 40-letni pracownik firmy PUG REMAGAD, która wykonywała prace w kopalni Mysłowice-Wesoła należącej do Polskiej Grupy Górniczej. Do zdarzenia doszło w pokładzie 404/1 na poziomie 665 m. W chwili wykonywania prac doszło do opadu skał ze stropu i ociosu wyrobiska. Uderzyły one i przysypały górnika. Pozostali pracownicy niezwłocznie uwolnili nieprzytomnego górnika spod zalegających skał i udzielili mu pierwszej pomocy. Po ułożeniu na noszach poszkodowany przeniesiony został pod szyb Piotr i wytransportowany na powierzchnię do przyszybowego punktu opatrunkowego. O godzinie 12.10 lekarz stwierdził zgon.

W lutym doszło także do dwóch wypadków ze skutkiem śmiertelnym. Pierwszy z nich odnotowano 8 lutego w odkrywkowym zakładzie górniczym Kopalnia Granitu Żbik ruch Kopalnia Żbik I, należącym do firmy Granit Strzegom. Maszynista wiertniczy prawdopodobnie został przez przypadek potrącony przez swojego współpracownika, w wyniku czego stracił równowagę i spadł ze schodów oraz uderzył głową o podłoże skalne. Wyniku tego stracił przytomność. U poszkodowanego zaobserwowano ranę ciętą głowy. Poszkodowany z pomocą współpracowników został wyprowadzony na powierzchnię terenu i przewieziony do szpitala. 3 marca okazało się, że pracownik będzie wymagał dożywotniej rehabilitacji bez możliwości powrotu do pracy. Wówczas zmieniono kwalifikację wypadku na ciężki. Dwa tygodnie później mężczyzna zmarł.

14 lutego w kopalni Kośmin w Wilkowie życie stracił 61-letni operator wozidła, który został potrącony i przejechany przez staczający się pojazd. Poszkodowany został przetransportowany śmigłowcem LPR do Szpitala Klinicznego Akademii Medycznej we Wrocławiu. Wskutek doznanych obrażeń zmarł w szpitalu w dniu 16 lutego 2023 r.

Piąty wypadek śmiertelny w 2023 r. miał miejsce w ZG Polkowice-Sieroszowice należącym do KGHM Polska Miedź. Doszło do niego 10 marca. Uległ mu 33-letni ślusarz-mechanik maszyn i urządzeń. Do wypadku doszło na nadszybiu szybu SW-1, w rejonie wywrotu wozów kopalnianych, podczas rozładunku wydawanych szybem wozów z solą kamienną. Mężczyzna został dociśnięty wozem do konstrukcji wywrotu.

Ponad 3 miesiące później do wypadku śmiertelnego doszło w ZG Janina należącym do Taurona Wydobycie. 13 czerwca życie stracił tam górnik przodowy. Do wypadku doszło w pochylni K1-1, na skrzyżowaniu ze ścianą nr 709, w pokładzie 207, na poziomie 800 m. To tam o godz. 3.00 odnaleziono pracownika leżącego na spągu z raną głowy. O godzinie 4.10 lekarz stwierdził zgon pracownika i w sporządzonej opinii zapisał: „uraz głowy z raną głowy. Nagłe zatrzymanie krążenia. Resuscytacja nieskuteczna”. Około godziny 5.00 górnik przodowy został wytransportowany na powierzchnię. Jak podał nadzór górniczy w swoim raporcie, przyczyną wypadku był uraz głowy, doznany w wyniku dotychczas nieustalonych okoliczności.

Ostatni wypadek śmiertelny w pierwszym półroczu miał miejsce 18 czerwca w kopalni Borynia-Zofiówka-Bzie w ruchu Zofiówka. Do tragicznego zdarzenia doszło o godz. 15.20. Firma zewnętrzna wymieniała sperforowane elementy trzonu wieży, aby zapobiec ich dalszym uszkodzeniom. W niewyjaśnionych do tej pory okolicznościach pracownik tej firmy spadł do szybu i zleciał ponad 900 m w głąb rury szybowej. Służby badają okoliczności tego zdarzenia.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

W głębi ziemi i serc – wspomnienie św. Kingi. Górnicy solni uczcili swoją patronkę

24 lipca, w dniu liturgicznego wspomnienia św. Kingi – patronki górników solnych – w niezwykłej scenerii Kaplicy św. Kingi, położonej 101 metrów pod ziemią, odprawiona została uroczysta Msza Święta. Jak co roku podziemna świątynia zgromadziła tych, którzy od pokoleń powierzają swojej Patronce trud codziennej pracy, bezpieczeństwo kopalni oraz pomyślność całej wielickiej społeczności.

Resort analizuje różne warianty zmian skali podatkowej

Ministerstwo Finansów analizuje różne warianty zmian parametrów skali podatkowej - poinformował resort w odpowiedzi na pytanie  o podniesienie kwoty wolnej od podatku dochodowego.

Carbotech w Łaźni Moszczenica. Elektroniczne brzmienia w industrialnej przestrzeni

Jastrzębie-Zdrój zyska nowe wydarzenie na kulturalnej mapie miasta. W sobotę, 1 sierpnia 2026 r., w Łaźni Moszczenica odbędzie się pierwsza edycja Carbotech — imprezy łączącej surową, pokopalnianą przestrzeń z muzyką elektroniczną.

1745591250 huta miedzi

Wykorzystanie mocy produkcyjnych w przemyśle w lipcu wyniosło 78,7 proc.

Wykorzystanie mocy produkcyjnych w lipcu w przemyśle wyniosło 78,7 proc., wobec 77,7 proc. przed rokiem - podał Główny Urząd Statystyczny.