Śmierć w sortowni kopalni Rydułtowy–Anna
Została znaleziona o godz. 17.07 w rejonie przenośnika taśmowego nr 170 przez jednego z pracowników sortowni, który próbował uruchomić to urządzenie.
60–letnia kobieta leżała na wsporniku górnym przenośnika, pomiędzy taśmą a konstrukcją nośną. Nie dawała oznak życia. Wezwany na pomoc lekarz podjął reanimację, ponieważ stwierdził zatrzymanie krążenia. Niestety, 40–minutowa reanimacja nie przyniosła rezultatu.
Nie było świadków tego śmiertelnego wypadku. Na podstawie wstępnie stwierdzonych obrażeń — krwisty wyciek z nosa, otarcia skóry głowy, podejrzenie złamania kręgosłupa szyjnego, lewego obojczyka, klatki piersiowej oraz prawego uda — prawdopodobne są dwie przyczyny wypadku. Kobieta mogła zostać pochwycona przez taśmę uruchomionego przenośnika 170 podczas czyszczenia sąsiedniego (nr 139), który obsługiwała i została przemieszczona pod przysypem. Nie można też wykluczyć, że zgon nastąpił na skutek upadku poszkodowanej z pomostu, na którym znajdowało się stanowisko obsługi przenośnika nr 139, na trasę będącego w ruchu przenośnika 170 i przemieszczona pod przysypem.
Przyczyny i okoliczności tej tragicznej śmierci bada Okręgowy Urząd Górniczy w Rybniku.