Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.80 PLN (-0.22%)

KGHM Polska Miedź S.A.

293.00 PLN (-1.51%)

ORLEN S.A.

128.90 PLN (+5.62%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.39 PLN (-4.17%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.40 PLN (-5.66%)

Enea S.A.

21.08 PLN (-4.09%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (+2.37%)

Złoto

5 162.05 USD (+0.07%)

Srebro

85.78 USD (+0.47%)

Ropa naftowa

98.11 USD (+1.27%)

Gaz ziemny

3.25 USD (+0.28%)

Miedź

5.88 USD (-0.11%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.80 PLN (-0.22%)

KGHM Polska Miedź S.A.

293.00 PLN (-1.51%)

ORLEN S.A.

128.90 PLN (+5.62%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.39 PLN (-4.17%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.40 PLN (-5.66%)

Enea S.A.

21.08 PLN (-4.09%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (+2.37%)

Złoto

5 162.05 USD (+0.07%)

Srebro

85.78 USD (+0.47%)

Ropa naftowa

98.11 USD (+1.27%)

Gaz ziemny

3.25 USD (+0.28%)

Miedź

5.88 USD (-0.11%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Śmieci: radni z Częstochowy piszą do wojewody

Przepełnione pojemniki na odpady - to zdaniem dwóch częstochowskich radnych jeden z głównych problemów związanych z funkcjonowaniem nowego systemu gospodarki odpadami w mieście. Poinformowali we wtorek (27 sierpnia), że wysłali w tej sprawie pismo do wojewody śląskiego.

"Z niepokojem, wynikającym między innymi z licznych interwencji mieszkańców, obserwujemy funkcjonowanie systemu na terenie miasta Częstochowa. Uważamy, że gmina nie wywiązuje się ze swojego ustawowego obowiązku, co prowadzi bezpośrednio do wystąpienia na jej terenie zagrożenia sanitarnego i epidemiologicznego" - napisali w piśmie do wojewody śląskiego dwaj częstochowcy radni: Marcin Maranda z Klubu Radnych Wspólnoty Samorządowej i Marcin Biernat z Klubu Radnych PO.

Urząd Miasta odpowiada, że w mieście nie ma problemu sanitarno-epidemiologicznego, można raczej wskazywać "na kłopoty natury organizacyjno-technicznej".

Radny Maranda powiedział we wtorek, że pojemniki na śmieci są przepełnione, w wielu dzielnicach brakuje pojemników do selektywnej zbiórki odpadów.

- Śmieci zalegają także w parkach, na skwerach oraz wzdłuż szlaków komunikacyjnych. Wolno zalegające odpady stają się siedliskiem ptaków, owadów i szczurów, roznoszone są po okolicy przez zwierzęta. O skali problemu świadczy chociażby fakt, że w ciągu zaledwie pięciu dni mieszkańcy Częstochowy przesłali ponad 100 zdjęć z różnych miejsc ilustrujących ten problem - mówił Maranda.

Rzecznik prasowy Urzędu Miasta w Częstochowie Włodzimierz Tutaj powiedział, że rzeczywiście brakuje miejsca w pojemnikach przeznaczonych na selektywną zbiórkę odpadów ustawionych na osiedlach budynków wielorodzinnych, zwłaszcza "w tych żółtych - przeznaczonych na plastik/metal".

- Są za małe, jak na potrzeby mieszkańców, którzy nie przyzwyczaili się jeszcze do zgniatania opakowań. Poza tym firma wywożąca śmieci miała do tej pory problemy ze zdobyciem i odpowiednim oznaczeniem wszystkich pojemników na odpady biodegradowalne, co powodowało przejściowe mieszanie dwóch podstawowych frakcji odpadów. To wszystko jednak nie oznacza wcale, że mamy już w mieście problem sanitarno-epidemiologiczny, choć estetyczny - czasowo - na pewno tak - mówił Tutaj.

Tutaj dodał, że można raczej wskazywać na kłopoty natury organizacyjno-technicznej, mające związek z późnym - nie z winy miasta - podpisaniem umowy z firmą wywozową oraz dostosowaniem wszystkich harmonogramów wywozu odpadów w mieście do realnych potrzeb. "Sytuacja jest podobna do tej w innych miastach. Na czwartkowej sesji radni zajmą się regulacją sprawy wywozu śmieci, sprzątanych z terenów zielonych, a na wrześniowej sesji - harmonogramem wywozu odpadów selektywnych. Już teraz trwają uzgodnienia z firmą, żeby na podstawie zapisów umowy zwiększyła częstotliwość opróżniania pojemników do selektywnej zbiórki" - powiedział Tutaj.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Na terenie kopalni lądował śmigłowiec LPR. Pracownik trafił do szpitala

Na terenie kopalni Marcel w Radlinie w środę, 11 marca, około godziny 17 wylądował śmigłowiec LPR. Pomocy medycznej potrzebował jeden z pracowników.

Marszałek Saługa: Nie możemy wylewać dziecka z kąpielą i wygasić górnictwa z dnia na dzień

- Na pewno nie jest możliwe zamknięcie wszystkich kopalni i przejście na zupełnie inny poziom kreowania gospodarki opartej na zupełnie nowych technologiach. Minie trochę czasu zanim będziemy w stanie oprzeć konkretne gałęzie gospodarki wyłącznie na alternatywnych źródłach energii - mówi marszałek województwa śląskiego Wojciech Saługa.

Ta kopalnia sięgnie po miliony ton węgla świetnej jakości. Nowy poziom 880 m zmieni wszystko

Górnicy z ruchu Chwałowice kopalni ROW prowadzą obecnie eksploatację trzema ścianami. I taki jest też obecny model funkcjonowania zakładu, który od kilku lat notuje dobre wyniki produkcyjne. W październiku ub.r. ruszyła też ważna inwestycja, pozwalająca na odtworzenie bazy zasobowej, a tym samym na realizację zapisów umowy społecznej i wydobycia zaplanowanego w programach operacyjnych kopalń. Pogłębiany jest szyb II do poziomu 880 m.

Załoga PG Silesia wciąż nie ma pewności, czy miejsca pracy zostaną utrzymane

Wciąż niepewny jest los Przedsiębiorstwa Górniczego Silesia. Przypomnijmy, że w ub. tygodniu zarządca sądowy wysłał do strony rządowej, związków zawodowych oraz właściciela spółki pismo o złej sytuacji kopalni i prawdopodobnej redukcji zatrudnienia o kilkaset osób. Mimo, iż Sąd Rejonowy w Katowicach nie wyraził sprzeciwu wobec dzierżawy przedsiębiorstwa przez Bumech, koncesja na wydobycie wciąż nie została przeniesiona i co za tym idzie nie możliwe jest przejęcie pracowników przez owego przedsiębiorcę.