Słowacki Transpetrol znów jest w rękach państwa słowackiego
Ľubomír Jahnátek - minister gospodarki południowego sąsiada Polski - twierdzi, że nie musi to być ostatnia taka spółka.
Strategiczny Transpetrol od roku 2002 był w menedżerskim władaniu Jukosu, który miał 49 procent akcji. Teraz Słowacja za 177 mln euro (240 mln USD) odzyskała władzę w spółce, chociaż o akcje biło się w sumie sześć firm, zamieszane były inne kraje i tajne służby. Następne mogą zostać odzyskane przez Słowację przedsiębiorstwa z branży gazowej i elektrownia wodna Gabčíkovo. Ľubomír Jahnátek już wcześniej zawarł w imieniu Słowacji identyczną jak teraz transakcję, lecz okazała się ona przez problemy prawne Jukosu, nieskuteczna.
Czy teraz się ostatecznie powiedzie - wykażą prawnicy. Słowacy nie przerażają się faktem, że odkupili mniejszościowe udziały za 240 mln USD, chociaż kiedyś sprzedali je za 74 mln USD. Różnice kursowe nieistniejącej już korony do USD i euro spowodowały jednak, że realna strata 100 mln USD jest do przełknięcia przez państwo. Czy będzie ono jednak dobrym zarządcą ważnej spółki? Wcześniej nie było - napisał portal interia.pl.