Słowacki miliarder Pavol Krúpa toczy nieustające wojny ze swym amerykańskim konkurentem Zdenkiem Bakalą

fot: Krystian Krawczyk

Dochodzenie w sprawie ewentualnych nadużyć, których miał dopuścić się Zdeněk Bakala, śledczy przedłużyli do 20 lutego

fot: Krystian Krawczyk

Słowacki miliarder Pavol Krúpa toczy nieustające boje ze swym amerykańskim konkurentem Zdenkiem Bakalą. Obaj jeszcze nie tak dawno temu brali udział w jednym i tym samym węglowym biznesie.

Pavol Krúpa ma zarazem powód do radości jak i smutku – informuje portal seznam.cz. Czeski sąd odrzucił, co prawda, wniosek wierzycieli jego firmy Arca Investments o ogłoszenie upadłość, ale za to biznesmen poniósł sromotną klęskę przed amerykańskim sądem w Karolinie Północnej, gdzie mieszka obecnie Bakala. Ten bowiem uznał go winnym podejmowania nie do końca legalnych prób wydostania należnych mu rzekomo pieniędzy od Zdenka Bakali, byłego właściciela OKD.

Krupa już od dłuższego czasu oskarża Bakalę, jako – jego zdaniem – głównego winowajcę upadku spółki OKD. Zarzuca mu m.in., że nie wywiązał się z porozumienia zawartego podczas prywatyzacji spółki i nie przekazał mieszkań górniczych ich lokatorom. W tym celu Krupa organizował liczne akcje i protesty, zarówno w Czechach jak i w USA. Za oceanem firmował je biznesmen Adam Swart i jego firma Crowds on Demand.

Swart przeprosił publicznie Bakalę i jako sponsora kampanii wskazał właśnie Krupę.

- Cieszę się, że sąd uznał powagę działań Pavla Krupy, który przez wiele lat nękał moją rodzinę i moich bliskich wyłącznie w celu ich własnego wzbogacenia – powiedział Bakala już po wyroku.

Amerykański sąd ma teraz wyznaczyć datę kolejnego posiedzenia w sprawie odszkodowania. 

Tymczasem Krupa tłumaczy, że o żadnym amerykańskim wyroku nie ma pojęcia i dowiedział się o nim z mediów.

- Nic nie wiem o postępowaniu przed sądami amerykańskimi i żaden dokument nie został mi w tej sprawie doręczony. Nie szantażowałem Bakali. Nigdy nie byłem w Karolinie Południowej i nigdy nie spotkałem Bakali, ani jego rzekomego prawnika – odpowiedział Krúpa, zaprzeczając jakimkolwiek powiązaniom ze Swartem i organizowaniem happeningów przeciwko Bakali.

Pavol Krúpa, laureat nagrody prezydenta Miloša Zemana, jest obecnie pod presją problemów finansowych swojej byłej grupy Arca Capital. W lutym br. wierzyciele Arki złożyli w praskim sadzie wniosek o upadłość firmy Arca Investments. Część weksli wystawionych przez Arca Investments opatrzona jest podobno podpisami Krúpy jako poręczyciela. Ten twierdzi jednak, że zostały sfałszowane. Sąd Miejski w Pradze, a następnie Sąd Najwyższy w Pradze odrzuciły wniosek o upadłość twierdząc, że sprawa powinna być rozstrzygana przez sądy słowackie, a nie czeskie. Lecz wierzyciele wciąż próbują forsować swe racje w apelacji do Sądu Najwyższego. Tymczasem Krúpa wezwał już ich pełnomocnika do zapłaty odszkodowania w wysokości prawie 44 mln koron.

Adwokat wierzycieli Pavel Korman odrzucił roszczenia Krupy w imieniu swoich klientów. Według niego nie mają podstawy prawnej.

- Pan Krúpa zrobiłby lepiej, gdyby skierował działania na obronę swojej własności w postępowaniach, w których jest zobowiązany do zapłaty sum, moim zdaniem w astronomicznych kwotach, takich jak postępowanie przed sądami w Północnej Karolinie – cytuje adwokata portal seznam.cz.

Krúpa od dawna zarzucał Bakali doprowadzenie do upadku spółki OKD. Jego zdaniem do wyprowadzenia środków z OKD mogło dojść za sprawą kredytów bankowych, które zarząd spółki zaciągnął w 2006 r. Chodzi o 20 mld koron czeskich, których w zasadzie spółka w ogóle nie potrzebowała. Skutkiem tego OKD była zobowiązana do wypłacania sporych sum podmiotowi właścicielskiemu, czyli spółce NWR, tytułem poręczenia kredytów. Kwoty te miały zdaniem słowackiego przedsiębiorcy przekroczyć w 2007 r. 30 mld koron. W sumie powstała szkoda uszczupliła finanse OKD o około pół miliarda koron – podał czeski portal Parlamentni Listy.

Ten sam Krúpa zarzucał również polskiemu rządowi, że finansując górnictwo zapewnia nieuzasadnioną przewagę polskim kopalniom, z których większość jest jego zdaniem nieefektywna z powodu przestarzałych technologii. Twierdził ponadto, iż „znacząca nadprodukcja” w polskich kopalniach prowadzi do sprzedawania węgla poniżej kosztów, co narusza zasady konkurencji.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Węgiel, gaz i atom. W Zakopanem startuje 39. edycja najważniejszego spotkania branży energetycznej

Hasło tegorocznej edycji konferencji brzmi „Transformacja energetyczna a bezpieczeństwo energetyczne”. Wydarzenie przygotowuje Pracownia Ekonomiki i Badań Rynku Paliwowo-Energetycznego Instytutu Gospodarki Surowcami Mineralnymi i Energią PAN. Patronat sprawują Komitet Górnictwa PAN i Komitet Problemów Energetyki PAN. Czy transformacja może być jednocześnie szybka, opłacalna i bezpieczna? To pytanie powróci w kilku odsłonach programu.

Szukasz pracy? Mamy złe informacje

Wrzesień był drugim z rzędu miesiącem, w którym zaobserwowano spadek liczby ogłoszonych ofert zatrudnienia - wynika z Barometru Ofert Pracy. Spadek nastąpił pomimo historycznie wysokiej liczby ofert w usługach.

We wrześniu za zakupy zapłaciliśmy więcej niż w sierpniu, ale mniej niż przed rokiem

We wrześniu średnia cena zakupu najpopularniejszych produktów codziennego użytku wyniosła 320,1 zł, a więc była wyższa o 0,21 proc. niż w sierpniu, ale o 0,91 proc. niższa niż we wrześniu 2025 r. - wynika z raportu ASM SFA. "Za zestaw najpopularniejszych produktów codziennego użytku płaciliśmy średnio 320,10 zł, czyli o 0,21 proc. więcej niż w sierpniu br., ale o 0,91 proc. mniej niż przed rokiem.

Makieta polskiej elektrowni jądrowej

Rząd proponuje przesunięcia w harmonogramie pomocy publicznej dla PEJ

Przesunięcie limitów wydatków na dokapitalizowanie Polskich Elektrowni Jądrowych w latach 2026-2030 przewiduje projekt nowelizacji ustawy o inwestycjach w energetykę jądrową. Chodzi o projekt nowelizacji ustawy o przygotowaniu i realizacji inwestycji w zakresie obiektów energetyki jądrowej oraz inwestycji towarzyszących oraz niektórych innych ustaw, przygotowany przez pełnomocnika rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej Wojciecha Wrochnę.