Słowacja przyjmuje euro - korona odchodzi
fot: daylife.com
Sylwester 2008 w Bratysławie świętowany pod znakiem euro
fot: daylife.com
Ostatnie sondaże nie napawały optymizmem. Aż trzy czwarte ankietowanych obawiało się nieuzasadnionych podwyżek cen. Wiele osób do ostatniej chwili robiło zakupy w sklepach i wkładało oszczędności na konta bankowe. W ciągu kilku ostatnich dni Słowacy oddali do banków 2 mioardy 400 milionów koron, czyli 79 milionów euro - licząc na to, że po 1 stycznia banki wymienią je bezpłatnie na euro - napisał w środe wieczorem portal gazeta.pl
Rewers monety 1 euro ze słowackim podwójnym krzyżem na trzech wzgórzach (takim jak w herbie Republiki Słowackiej)
W Sylwestra zaczęły obowiązywać nadzwyczajne zaostrzenia. Niemal wszystkie sklepy i stacje benzynowe zostały zamknięte po południu. Nieczynne były poczty. Rozpoczęto przestawianie bankomatów, parkomatów i automatów wydających bilety. Słowacy obawiają się nie tylko podwyżek cen. Co prawda do 16 stycznia na Słowacji będzie jeszcze można płacić w koronach, ale tylko banknotami, których wartość nie przekroczy czterokrotnej wartości kupowanego przedmiotu. To znaczy, że za chleb lub masło nie można będzie zapłacić banknotem 1000-koronowym. Reszta będzie natomiast wydawana już w monetach euro. Właściciele wielu małych sklepów postanowili w tej sytuacji otworzyć je dopiero 17 stycznia argumentując, ze nie mają wystarczającej ilości drobnych monet, aby wydawać resztę klientom i nie chcą zastępować kantorów wymiany.