ŚLG: Już za tydzień pierwszy gwizdek

Losowanie slg sebastian nowicki

fot: Sebastian Nowicki

Losowanie zadecydowało, że już w pierwszej kolejce ŚLG będzie miał miejsce mistrzowska konfrontacja

fot: Sebastian Nowicki

Wczoraj (3 października) na Stadionie Śląskim w Chorzowie odbyła się prezentacja drużyn, które wystąpią w II edycji Śląskiej Ligi Górniczej. Pierwszy gwizdek zabrzmi już za tydzień. Wtedy dojdzie do pojedynku mistrza i wicemistrza rozgrywek czyli już na „dzień dobry” emocje gwarantowane.

 

W drugiej edycji ŚLG wystartuje osiem ekip. Siedem z nich będzie reprezentować kopalnie Katowickiego Holdingu Węglowego. Będą to: ZZG KWK „Mysłowice-Wesoła”, ZZG KWK „Staszic”, ZZG KWK „Wieczorek”, ZZRG KWK „Wieczorek”, „Solidarność” KWK „Mysłowice”, „Sierpień 80” KWK „Wujek” i Maszyniści Wyciągowi KWK „Staszic”. W ŚLG znalazła się także drużyna ZZG KWK „Pokój”, która będzie bronić barw Kompanii Węglowej.

 

Poza uroczystą prezentacją zespołów na boisku wchodzącym w skład kompleksu Stadionu Śląskiego odbyło się także losowanie terminarza. Los sprawił, że już w pierwszej kolejce dojdzie do rewanżu za ubiegłe rozgrywki. Odbędzie się pojedynek mistrza i wicemistrza pierwszej edycji ŚLG czyli ekip „Sierpień 80” KWK „Wujek” i „Solidarności” KWK „Mysłowice”.

 

Oficjalne otwarcie rozgrywek i pierwsza kolejka spotkań odbędzie się 10 października br. W ramach ŚLG odbędzie się 7 kolejek. Rozgrywki będą prowadzone w systemie ligowym, każdy z każdym.

 

Drużyny mogą maksymalnie składać się z 25 zawodników. Gra się po siedmiu łącznie z bramkarzem. Mecze będą trwać dwa razy po 25 minut, a sędziować je będą profesjonalni sędziowie, którzy „gwiżdżą” w profesjonalnych ligach futsalu.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.

Jak to było z tym węglem koksowym i dlaczego zamknięto kopalnię Bielszowice? Jacek Korski odpowiada na teorie spiskowe

Bez echa przeszła rezygnacja prezesa JSW S.A. przysłonięta Świętem Zmarłych i wydarzeniami wokół Trybunału Konstytucyjnego. To ostatnie zamieszanie jeszcze potrwa, ale nie będę się na nim skupiał – nawet prawnicy mają tu różne zdania, a ja jestem tylko inżynierem i menedżerem górniczym.