Ślązak potrafi

Rozmowa z Michałem Probierzem, trenerem Jagiellonii Białystok, lidera ekstraklasy.


Jesteś żywym przykładem na to, że Ślązak potrafi. Urodziłeś się w Bytomiu, grałeś w piłkę między innymi w Ruchu i Górniku, ale już w roli szkoleniowca osiągasz sukcesy w Białymstoku. Mówi się, że usadowiłeś Jagiellonię w fotelu lidera Ekstraklasy dzięki śląskiemu charakterowi...


Dużo dobrych i znanych trenerów wywodzi się ze Śląska, by wspomnieć chociażby Waldka Fornalika, u którego terminowałem w roli asystenta w Górniku Zabrze. Nie chciałbym nikogo pominąć, ale należałoby przede wszystkim wymienić Antoniego Piechniczka, który najwięcej osiągnął ze Ślązaków. Pamiętajmy także o Edku Lorensie. Każdy z nich coś dobrego zrobił dla piłki i ja staram się iść w ich ślady. Moje pokolenie kształtuje się w naprawdę trudnych czasach i dobrym przykładem jest praca w Polonii Bytom, gdzie było mi bardzo ciężko. A co do tego charakteru to ma go wielu Ślązaków, którzy sprawdzają się w różnych profesjach. Po prostu jesteśmy twardzi.


Jesteś jednym z niewielu trenerów w polskiej piłce, który otwarcie mówi czego chce, jakie cele zamierza realizować. Nie obawiasz się jednak tego, że mówiąc głośno o mistrzowskich aspiracjach „Jagi” możesz narobić sobie wrogów?


Różne są szkoły i różne podejście trenerów do tego tematu. A czego ja i moi piłkarze mamy się obawiać? W zeszłym sezonie Jagiellonia zaczęła rozgrywki z 10 minusowymi punktami na koncie, a mimo tego spokojnie się utrzymaliśmy i – na dodatek – zdobyliśmy Puchar Polski. To chyba o czymś świadczy. Zespół ma potencjał, gra dobrą piłkę, więc dlaczego mamy owijać w bawełnę i nie mówić, że gramy o wysokie cele. Celujemy w mistrzostwo Polski i zawodnicy doskonale o tym wiedzą. Trzeba się wzmacniać i grać coraz lepiej. A wyniki przyjdą na pewno.


Po Euro 2012 reprezentacja Polski potrzebować będzie nowej krwi trenerskiej. Gdy w środowisku mówi się o ewentualnym następcy Franciszka Smudy pada także Twoje nazwisko...


Ja tym się nie zajmuję, teraz liczy się dla mnie tylko Jagiellonia. Jestem młodym szkoleniowcem i chcę robić swoją robotę. Nikomu się nie narzucam, a jak będzie propozycja, to będę się zastanawiał. Oczywiście, praca z reprezentacją Polski to wyróżnienie i wielka odpowiedzialność, ale mogę o tym rozmawiać wtedy, gdy będę jakieś konkrety. Mam taką zasadę, że nie pcham się tam, gdzie mnie nie chcą. A pracuję tam, gdzie jestem mile widziany i potrzebny. A jak zostanę bez pracy to zajmę się szkoleniem dzieciaków.


Jak mocno Twój śląski charakter utrwaliły występy w Ruchu i Górniku, klubach, które tworzą historię polskiego futbolu?


To są rzeczy, o których się pamięta do końca życia. To były dla mnie najpiękniejsze chwile, gdy grałem w Ruchu, a potem w Górniku. Mówimy o klubach z wielką tradycją, a ja mogłem się wiele nauczyć, gdy reprezentowałem ich barwy. Z kolei w Polonii Bytom nie grałem, ale byłem dwa razy jej trenerem. Zdobyłem na Śląsku wiele doświadczeń i poznałem wspaniałych ludzi. Ci, którzy mnie uczyli piłki wpływali także na mój charakter. Wyjeżdżając w Polskę byłem już zahartowanym człowiekiem i mogłem podjąć najtrudniejsze wyzwania trenerskie.


Dokładnie rok temu otrzymałeś ofertę przejęcia Górnika Zabrze, gdzie miałeś zastąpić Ryszarda Komornickiego. Do Twojego powrotu na Śląsk jednak nie doszło. Dlaczego?


To kwestia wyboru. Ja miałem akurat taką sytuację rodzinną, że mój ojciec będący na wózku inwalidzkim wymagał opieki. A opiekująca się nim matka akurat zachorowała. Były podejrzenia o nowotwór i zamierzałem wrócić w rodzinne strony. Chciałem zająć się ojcem, ale ostatecznie okazało się, że z mamą nie było źle i szybko wróciła do zdrowia. Mogłem więc zostać w Białymstoku i podpisałem nowy kontrakt z „Jagą”. Mam do wykonania w tym klubie sporo pracy. Ale może kiedyś wrócę na Śląsk? Górnik to firma, której się nie odmawia...

 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Królowa Sportu znów zawładnie Kotłem Czarownic. Wielki finał sezonu na Stadionie Śląskim

W piątek, 18 września 2026 r., Superauto.pl Stadion Śląski w Chorzowie po raz 72. stanie się areną Orlen Memoriału Janusza Kusocińskiego – najstarszego nieprzerwanie organizowanego mityngu lekkoatletycznego w Polsce. Wydarzenie zaliczane do prestiżowego cyklu World Athletics Continental Tour Silver zakończy sezon lekkoatletyczny 2026 i zgromadzi czołówkę polskich i zagranicznych zawodników.

Znaleziono wstrząsające fotografie wykonane po pacyfikacji kopalni Wujek

Śląskie Centrum Wolności i Solidarności w Katowicach otrzymało niezwykle ciekawy dar. To fotografie wykonane krótko po pacyfikacji strajku w kopalni Wujek. Znaleziono je podczas likwidacji jednego z mieszkań.

Nocne zwiedzanie terenu byłej kopalni. Zobacz, jak wygląda po zmroku

W sobotę, 19 września, będzie można się przekonać, jak po zmroku prezentują się obiekty byłej kopalni Saturn w Czeladzi.

Podwójne świętowanie w Górnośląskich Kolejach Wąskotorowych

Górnośląskie Koleje Wąskotorowe (GKW) zapraszają w weekend 19–20 września 2026 r. na podwójne święto: 173. urodziny najstarszej nieprzerwanie czynnej kolei wąskotorowej na świecie oraz 60. urodziny kultowej lokomotywy Lyd1-309. Program obejmuje historyczne widowisko fabularne „Po torach przez granicę”, przejazdy z parowozem „Ryś”, zwiedzanie stacji, symulator EN57, a nawet naukę prowadzenia lokomotywy Wls75.