Ślązacy na pielgrzymkowym szlaku

Od 9 grudnia Muzeum Śląskie zaprasza na wystawę „Szlaki pielgrzymkowe Ślązaków. Od Góry Św. Anny po Santiago de Compostela” - dowiedział się portal nettg.pl z informacji przekazanych przez placówkę. Na ekspozycji będzie można zobaczyć nie tylko medaliki, wizerunki świętych, obrazki dewocyjne, lecz także przedmioty, które są niezwykle cenne ze względu na swoją historię i historię osób z nimi związanych. Honorowy patronat nad wystawą objął ambasador Królestwa Hiszpanii.

 

Jedną z pamiątek prezentowanych na wystawie są buteleczki przywożone z sanktuariów zawierające wodę, która to poświęcona w cudownych źródełkach miała znaczenie wyjątkowe. Charakterystyczny kształt takich butelek oraz doklejone uszko pozwalały zawiesić butelkę na rzemyku lub bezpośrednio obok obrazów religijnych. Nadal praktykowany zwyczaj przywożenia wody z cudownego źródełka jest powiązany z głęboką wiarą w jej cudowne właściwości. Stąd tak silna potrzeba zabrania jej dla nieobecnych w sanktuarium członków rodziny, by przeżegnali się, napili, obmyli oczy. Na wystawie w Muzeum Śląskim będzie można zobaczyć m.in. butelkę, która upamiętnia skomplikowane losy obrazu Matki Boskiej Kodeńskiej, który przywieziono z Kodnia do Częstochowy w dramatycznych okolicznościach w 1875 r., gdy władze rosyjskie w ramach represji popowstaniowych przekazały kościół katolicki wyznawcom prawosławnym. Wizerunek umieszczony w kaplicy Aniołów Stróżów na Jasnej Górze przebywał aż do 1927 r.


 Każda z pamiątek zaprezentowanych na wystawie „Szlaki pielgrzymkowe Ślązaków…” ma swoją historię. Jedną z nich jest fotografia pochodząca z l. 30. XX w. przedstawiająca pielgrzymów ze Śląska w Ziemi Świętej. Wśród nich na pierwszym planie widać kobietę ubraną w śląski strój regionalny – jest to mieszkanka katowickiego Nikiszowca, Franciszka Hajduk. O tej postaci wspomina m.in. Małgorzata Szejnert w swej książce „Czarny ogród” jako o osobie uważanej za najbardziej pobożną w gminie. Kto chciał wnieść jakąś intencję, a nie śmiał z tym iść do proboszcza, prosił Hajdukównę, żeby przekazała intencję księdzu, co oczywiście czyniła. Franciszka Hajduk w ciągu swojego życia pielgrzymowała do wielu miejsc pątniczych, z których przywoziła liczne pamiątki. Na wystawie można zobaczyć krzyż przywieziony z Ziemi Świętej, kropielniczkę z Rzymu i pamiątkowy obrazek z pozytywką z Lourdes.


 Szczególnym rarytasem prezentowanym na wystawie jest ekran pochodzący z Częstochowy z l. 60. XX w., na tle którego pielgrzymi zwykli byli robić sobie pamiątkowe zdjęcie. Na Jasnej Górze dominowały ekrany fotografów ulicznych z widokiem klasztoru, nad którym unosił się wizerunek Matki Bożej oraz napis „Pamiątka z Częstochowy”. Innym popularnym motywem ekranów były winiety ozdobione motywami kwiatowymi, zaopatrzone w napis „Pamiętaj o mnie”. Fotografia taka stawała się pamiątką dla bliskich, którym często była dedykowana.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Moc Dętych 2026 - dali czadu i w Sztolni Luiza zrobiło się jeszcze goręcej

36 stopni w cieniu? Dla górniczych orkiestr dętych to żadna przeszkoda! Miniony weekend w Strefie Carnall Sztolni Królowa Luiza był jeszcze gorętszy niż pogoda za oknem. Śląsk udowodnił, że ma potężną, muzyczną Moc Dętych 2026 - Współczesne brzmienie Orkiestr Górniczych.

Trwają przygotowania do premiery spektaklu „Huta”

Trwają przygotowania do premiery spektaklu „Huta” (tytuł roboczy). Teatr Zagłębia i Pałac Kultury Zagłębia rozpoczynają wspólną pracę nad koprodukcją z okazji 110-lecia Dąbrowy Górniczej.

Kolejna atrakcja na rewitalizowanych terenach po kopalni Saturn

Do odwiedzenia Galerii Sztuki Współczesnej Elektrownia w Czeladzi zachęca szczególna rzeźba. To ćwicząca na linie gimnastyczka z szarfą, której autorem jest Jerzy Kędziora, twórca rzeźb wiszących.

Kopalnia Wegla Kamiennego Andaluzja 1579260 Fotopolska Eu

Andaluzja ze Śląska – historia kopalni, o której pamiętają w Piekarach Śląskich

Nazwa Andaluzja na świecie kojarzy się oczywiście z regionem w Hiszpanii, słynącym z gorącego klimatu, piaszczystych plaż oraz fascynującego dziedzictwa kulturowego łączącego wpływy europejskie i arabskie. Z kolei dla mieszkańców Piekar Śląskich (i okolicznych miejscowości) Andaluzja to kopalnia, w której przez ponad 100 lat fedrowano węgiel. „Anda” – jak nazywali ją miejscowi – była jednym z filarów lokalnego przemysłu, a jej historia zakończyła się w 2014 r., kiedy wyburzoną wieżę wyciągową ostatniego i zarazem najstarszego szybu