Śląsko-Dąbrowska Solidarność zażenowana
fot: Jarosław Galusek
Jerzy Śniadek, przewodniczący KK NSZZ Solidarność, na obchodach 26 rocznicy tragedii w kopalni Wujek
fot: Jarosław Galusek
– Po wyroku skazującym byłych milicjantów pacyfikujących górników z Wujka poczuliśmy ulgę. W procesie przeciwko członkom plutonu specjalnego pokazano, że ktoś do górników strzelał i ktoś ich zabił. Wtedy mówiliśmy, że została ukarana tylko ręka, a nie głowa. Teraz okazało się, że nie było głowy, która wydała rozkaz. Na wyrok warszawskiego sądu oczekiwaliśmy z nadzieją, że wreszcie po 27 latach przyjdzie czas na sprawiedliwość i jeden z twórców stanu wojennego zostanie wskazany i ukarany. Jednak Sądowi zabrakło determinacji, by dowieść, że następstwem wydania przez Czesława Kiszczaka tajnego szyfrogramu było użycie broni z ostrą amunicją, podczas pacyfikacji śląskich kopalń – głosi treść stanowiska przyjętego przez Śląsko-Dąbrowską Solidarność.
Zarząd Regionu podkreślił, że wszystkie uprawnione do tego organy naszego państwa i instytucje powinny doprowadzić do rzetelnego osądzenia winnych wprowadzenia stanu wojennego.
Czytaj też:
Sprawa Kiszczaka umorzona