Śląsko-Dąbrowska „Solidarność” organizuje pomoc dla powodzian

Duda Piotr AZ

fot: Anna Zych

Piotr Duda, szef Śląsko - Dąbrowskiej "S" chce były wsparcie ze strony związku trafiło do najbardziej potrzebujących i było dobrze wykorzystane

fot: Anna Zych

Związkowcy z kopalni „Piast” w Bieruniu zwrócili się o zorganizowanie pomocy dla ewakuowanych powodzian, którzy teraz mieszkają w tamtejszej Szkole Podstawowej nr 3. Dzięki „Solidarności” do potrzebujących trafiły już m. in. środki czystości i czajniki bezprzewodowe.

 

Prezydium Zarządu Regionu rozesłało maile do wszystkich terenowych struktur związku z pytaniem o zakres potrzebnej pomocy – poinformował portal nettg.pl Wojciech Gomułka, rzecznik prasowy Regionu.

 

- Ludzie na terenach objętych powodzią najlepiej wiedzą, czego potrzeba im i ich sąsiadom. Chcemy, żeby nasze wsparcie trafiło do tych najbardziej potrzebujących i było dobrze wykorzystane. Dlatego czekamy na konkretne sygnały od naszych koleżanek i kolegów z zalanych terenów - mówi szef Śląsko-Dąbrowskiej „Solidarności” Piotr Duda.

 

Śląsko-Dąbrowska „S” deklaruje także, że pomoże w organizacji wyjazdów wakacyjnych dla dzieci, które z powodów związanych z powodzią, na przykład kłopotów finansowych rodziców, nie będą mogły wyjechać na normalne wakacje.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.

9860 sekcji w JSW i rewolucja kotwiowa. Czym fedrowano w polskich kopalniach w 1996 roku?

Co się stało z pracownikami likwidowanej kopalni Żory? Jak Knurów i Gliwice poradziły sobie z transformacją? O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 7 listopada 1996 roku.

Jak to było z tym węglem koksowym i dlaczego zamknięto kopalnię Bielszowice? Jacek Korski odpowiada na teorie spiskowe

Bez echa przeszła rezygnacja prezesa JSW S.A. przysłonięta Świętem Zmarłych i wydarzeniami wokół Trybunału Konstytucyjnego. To ostatnie zamieszanie jeszcze potrwa, ale nie będę się na nim skupiał – nawet prawnicy mają tu różne zdania, a ja jestem tylko inżynierem i menedżerem górniczym.