Śląsko-Dąbrowska Solidarność: Nie chcemy konfrontacji, prosimy o dialog
fot: Anna Zych
Piotr Duda, przewodniczący Śląsko-Dąbrowskiej Solidarności <i>(na zdj. w środku)</i>, przekonywał, że kryzys gospodarczy dotarł już do Polski
fot: Anna Zych
Rozmowy dotyczące sposobów złagodzenia skutków kryzysu gospodarczego miałyby się toczyć pod szyldem okrągłego stołu.
- Pora przestać udawać, że kryzysu w Polsce nie ma. Pod koniec grudnia w województwie śląskim zapowiedziano zwolnienie 5800 pracowników - mówił podczas wtorkowej konferencji prasowej, zwołanej w siedzibie zarządu regionu, Piotr Duda, przewodniczący Śląsko-Dąbrowskiej Solidarności.
Jego zdaniem niepokojące jest, że pracodawcy, chcąc wykorzystać kryzys, starają się zliberalizować Kodeks Pracy.
O nadaniu antykryzysowym rozwiązaniom proponowanym przez Solidarność ram ustawowych mówił Dominik Kolorz, szef górniczej Solidarności.
Chodzi między innymi o obniżenie podatków (CIT do 15 proc., podstawowej stawki VAT do 19 proc., oraz podatku dochodowego od osób fizycznych do 17 proc.), wprowadzenie pomocy publicznej państwa dla branż strategicznych, takich jak sektor paliwowo-energetyczny, motoryzacja, hutnictwo i przemysł chemiczny, wprowadzenie zakupów interwencyjnych (np. koksu w wypadku państwowych koksowni).
Ważnym rozwiązaniem byłoby także zniesienie ustawy o negocjacyjnym sposobie kształtowania wynagrodzeń, która narzuca przedsiębiorcom skalę wzrostu płac. Tymczasem ustalony na bieżący rok wskaźnik, wynoszący 8 proc., może rozłożyć na łopatki wielu przedsiębiorców.
W przygotowanym przez Śląsko-Dąbrowską Solidarność programie znajdują się także takie zapisy, jak zmniejszenie obciążeń podatkowych zawartych w końcowej cenie energii oraz wykorzystanie funduszy unijnych na zasadzie zaliczkowania.