Śląskie: zabytki techniki szerzej nieznane

fot: Maciej Dorosiński

Okazją do spopularyzowania mało znanych zabytków techniki jest coroczna Industriada

fot: Maciej Dorosiński

Zabytkowa stacja wodociągowa Zawada w Karchowicach, Elektrociepłownia Szombierki w Bytomiu czy rezerwat średniowiecznych stawów rybackich Łężczok w pobliżu Raciborza to wciąż mało znane, a ciekawe turystycznie miejsca woj. śląskiego.

Jedną z takich leżących na uboczu, nieodkrytych jeszcze szerzej atrakcji jest zabytkowy wodociągowy kompleks przy drodze wiodącej z Bytomia w kierunku Pyskowic. Choć Karchowice leżą na uboczu przemysłowego centrum Górnego Śląska, pod koniec XIX wieku szukano tam węgla. Zamiast niego znaleziono wydajne źródła wody.

W efekcie ponad 125 lat temu powstało tam ujęcie wody pitnej dla zachodniej części aglomeracji. W latach 1894-1895 wzniesiono budynki: stacji pomp, kotłowni parowej i administracyjne. Zainstalowano też pompy o napędzie parowym i kotły do produkcji pary. Z najstarszego okresu do dziś zachował się budynek biura, w którym eksponowana jest część dawnych dokumentów i zdjęć.

W czasie przebudowy zakładu 81 lat temu powstała modernistyczna ceglana pompownia, w której do dziś zachowało się kompletne wyposażenie ruchu parowego stacji, m.in.: zespoły pompowe, turbiny i kompresory z 1925 r.

O zabytkową stację dba należące do samorządu woj. śląskiego przedsiębiorstwo wodociągowe. Kompleks normalnie działa - z wykorzystaniem zamontowanych równolegle nowoczesnych urządzeń - i jest dostępny dla turystów. Ma swoją stronę internetową i godziny otwarcia we wszystkie dni tygodnia.

Nie wszystkie takie zabytkowe obiekty industrialne można na razie swobodnie oglądać. Choć należąca do dużego koncernu energetycznego Elektrociepłownia Szombierki działa już tylko jako rezerwa mocy, nie jest przystosowana do ruchu turystycznego. Ze względu na przepisy bezpieczeństwa właściciel umożliwia zwiedzanie tylko w ograniczonym zakresie - małym grupom.

Kompleks elektrociepłowni w bytomskiej dzielnicy Szombierki zbudowano w 1920 r. według projektu kuzynów Zillmann - twórców m.in. zabytkowego osiedla robotniczego Nikiszowiec w Katowicach. Architektura zakładu inspirowana jest średniowiecznymi zamkami pruskimi - obiekt ma potężne ceglane mury, strzeliste okna i wewnętrzny dziedziniec oraz charakterystyczne trzy 120-metrowe kominy i wieżę zegarową.

Ze względu na architekturę elektrociepłownię z wygaszaną stopniowo produkcją od połowy lat 90. wykorzystywano też do organizowania różnych imprez. W hali dawnej maszynowni z balkonami i krużgankami odbywały się m.in. koncerty i wystawy.

W przejętej dwa lata temu elektrociepłowni właściciel przeprowadził niezbędne prace zabezpieczające. Po obecnym sezonie letnim zamierza ostatecznie zakończyć w nim okresową, letnią produkcję ciepła. Kompleks, zgodnie z intencją koncernu, mógłby zostać przekazany samorządowi nawet za jeden grosz. Warunkiem jest jego zachowanie z korzyścią dla mieszkańców regionu - np. dzięki przeznaczeniu na cele kulturalne, edukacyjne czy naukowe.

Na zachowaniu Szombierek zależy m.in. władzom zmagającego się z wieloma problemami Bytomia. Mimo apeli pasjonatów, samorząd województwa nie zdecydował się umieścić tam planowanego w regionie centrum nauki.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Chorzów: Kolejne przejazdy pod estakadą zostaną otwarte 5 czerwca

Przejazdy pod estakadą w rejonie ul. Jana Faski i Pocztowej zostaną udostępnione kierowcom w piątek 5 czerwca - zapowiedział Urząd Miejski w Chorzowie. Otwarty zostanie również znajdujący się przy nich parking P2.

Spór o farmę fotowoltaiczną w Parku Śląskim. Chorzów blokuje inwestycję

Władze Parku Śląskiego chcą zbudować farmę fotowoltaiczną, która w przyszłości mogłaby rocznie dawać nawet do 2 mln zł oszczędności na opłatach za energię. Instalacja miałaby powstać na terenie, który od zawsze był zapleczem technicznym parku, ale ten plan został (na razie?) zablokowany przez miasto Chorzów.

Przemysł potrzebuje ludzi gotowych na cyberwojnę

Nowoczesne kopalnie, elektrownie i zakłady przemysłowe są dziś chronione nie tylko przez technologie, ale przede wszystkim przez ludzi potrafiących je rozumieć i zabezpieczać. O tym, dlaczego uczelnie techniczne stają się ważnym elementem systemu bezpieczeństwa państwa, jak kształcić kadry dla infrastruktury krytycznej oraz dlaczego Politechnika Śląska planuje dołączyć do ISAC-SIG, rozmawiamy z prof. Krzysztofem Filipowiczem, Dziekanem Wydziału Górnictwa, Inżynierii Bezpieczeństwa i Automatyki Przemysłowej Politechniki Śląskiej.

Asseco pokazało system Polski antydron

Największa polska firma IT stworzyła własny system do wykrywania i monitorowania dronów. Rozwiązanie, które czeka na pierwsze wdrożenie, ma znaleźć zastosowanie militarne i cywilne - czytamy w środę w "Pulsie Biznesu".