Śląskie: w Bytomiu będzie działać Specjalna Strefa Rewitalizacji

fot: Jarosław Galusek/ARC

Wymagające poważnych remontów budynki i mieszkania to jeden z największych problemów Bytomia, borykającego się ze szkodami górniczymi oraz skutkami restrukturyzacji przemysłu

fot: Jarosław Galusek/ARC

Uchwała bytomskich radnych ws. ustanowienia tam Specjalnej Strefy Rewitalizacji (SSR) wejdzie w życie 20 marca br. To narzędzie, dające samorządom specjalne instrumenty, np. prawo pierwokupu nieruchomości, będzie obowiązywało w Śródmieściu, Bobrku oraz Rozbarku.

Jak zakłada ustawa o rewitalizacji, SSR ma ułatwiać miastom realizację przedsięwzięć rewitalizacyjnych. Gminy mogą np. korzystać z prawa pierwokupu przy zakupie nieruchomości. W strefie będą obowiązywały ułatwienia w procedurze administracyjnej, możliwość przyznawania dotacji remontowych (choć bytomska uchwała zastrzega, że tylko w przypadku zabytków z listy zabytków woj. śląskiego), czy zwalniania z trybu przetargowego.

Wniosek o ustanowienie Strefy składa się po uchwaleniu Gminnego Programu Rewitalizacji (GRP), który w Bytomiu został przyjęty w lutym ub. roku. Zgodnie z wcześniejszymi założeniami Specjalna Strefa Rewitalizacji miała zacząć obowiązywać tam od 1 stycznia br. Na przełomie grudnia i stycznia trwały jednak jeszcze konsultacje projektu uchwały wprowadzającej SSR.

Konsultacje dotyczyły trzech ujętych w GPR podobszarów rewitalizacji: Śródmieścia, Bobrka oraz Rozbarku. W następstwie konsultacji do SSR włączono jeszcze jeden podobszar - Śródmieście Północ. Uchwalona 26 lutego przez miejskich radnych uchwała, która ustanowiła SSR na okres dziesięciu lat, wejdzie w życie w dwa tygodnie od jej ogłoszenia w Dzienniku Urzędowym Woj. Śląskiego, czyli 20 marca.

W informacji o ustanowieniu Strefy na stronie bytomodnowa.pl miasto przypomniało m.in., że korzystając z prawa pierwokupu nieruchomości znajdujących się w strefie, będzie też mogło wywłaszczyć je na cele społeczne. Wywłaszczenie może być podyktowane tylko działaniami na cel publiczny. Zgodnie z ustawą o rewitalizacji, cel publiczny to budowa lub rozbudowa budynków służących rozwojowi budownictwa społecznego.

"Jeśli dojdzie do takiej sytuacji, na czas prowadzonych robót, lokatorów wywłaszczonych budynków może czekać przeprowadzka do innych mieszkań. Przysługuje im prawo do lokalu o podobnym standardzie, w jakim mieszkali do tej pory, a później - powrót do pierwotnie zajmowanego lokalu. Jeśli jednak okaże się, że lokator nie będzie chciał opuścić zajmowanego mieszkania, miasto będzie mogło wystąpić z wnioskiem do wojewody, który wyda nakaz opuszczenia zajmowanego lokalu" - zaznaczył bytomski samorząd.

Choć warunki obszaru zdegradowanego spełnia 9 z 21 wydzielonych w Bytomiu jednostek urbanistycznych, wobec ograniczeń wynikających z ustawy o rewitalizacji ostatecznie wydzielono tam sześć podobszarów: Śródmieście, Śródmieście Zachód, Śródmieście Północ, Rozbark, Bobrek i Kolonię Zgorzelec (a także dziewięć obszarów niezamieszkałych).

W ten sposób obszar rewitalizacji w Bytomiu zajmuje 828 ha, co stanowi 11,93 proc. powierzchni miasta. Specjalna Strefa Rewitalizacji obejmie łącznie 348 ha, czyli 5,02 proc. powierzchni miasta.

Jednocześnie z pracami nad SSR bytomski samorząd w wydzielonych sześciu tzw. kwartałach pilotażu rewitalizacji (w Śródmieściu i Rozbarku) podjął działania zmierzające do zaplanowania dalszych działań rewitalizacyjnych, m.in. warsztaty, konsultacje z mieszkańcami, banki wolontariatu i wzajemnych usług sąsiedzkich.

To elementy pilotażowego projektu rewitalizacji, koordynowanego przez Ministerstwo Rozwoju. Chodzi o wypracowanie modelowych działań, będących swego rodzaju testem na rozwiązanie problemów występujących na obszarach zdegradowanych. Wyznaczono do niego najbardziej zdegradowane miasta, ale o różnej specyfice i położeniu: Bytom, Łódź i Wałbrzych.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Węgiel, gaz i OZE. Gra o równowagę w cieniu europejskiej polityki klimatycznej

Nie będzie rewolucji w unijnej polityce klimatycznej, ale możliwe są korekty, które złagodzą presję kosztową na energetykę. O przyszłości systemu handlu emisjami, roli węgla i gazu w bilansowaniu Krajowego Systemu Elektroenergetycznego oraz ryzyku luki mocowej rozmawiamy z dr. hab. inż. Stanisławem Tokarskim z Głównego Instytutu Górnictwa, który przekonuje, że Polska powinna postawić na dwa filary bezpieczeństwa – równowagę między gazem a węglem – przy jednoczesnym rozwoju OZE i energetyki jądrowej.

Silny wstrząs w kopalni Lubin. W strefie zagrożenia przebywało 20 górników

W sobotę Zakładach Górniczych Lubin (KGHM) doszło do silnego wstrząsu. Jeden z górników został przysypany w kabinie maszyny górniczej. Ratownikom udało się do niego dotrzeć po kilku godzinach.

Mocno zakołysała się ziemia – to wstrząs, czy tąpniecie? Znamy odpowiedź

W latach 2021-2025 w polskim górnictwie podziemnym miało miejsce 16 tąpnięć wskutek zaistnienia wstrząsów górotworu. W ich wyniku doszło do 19 wypadków śmiertelnych.

Paulina Hennig-Kloska: Energia z morskich wiatraków obniży średnią cenę prądu w Polsce

Energia elektryczna produkowana przez morskie farmy wiatrowe będzie stabilizować średnią krajową cenę energii na niższym niż dotychczas poziomie - oceniła ministra klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska.