Śląskie: szansa dla nieużywanych tras kolejowych

fot: Maciej Dorosiński

Związkowcy grożą podjęciem strajku generalnego na całej sieci kolejowej, jeśli w dwóch prywatyzowanych spółkach Grupy PKP - PKP Cargo i TK Telekom - nie zostaną zawarte pakty gwarancji pracowniczych

fot: Maciej Dorosiński

Audyt dawnych, nieużywanych, poprzemysłowych tras kolejowych pod kątem ich przydatności i możliwości ew. wykorzystania przy budowie nowych dróg rowerowych przeprowadzi samorząd woj. śląskiego.

W poniedziałek (21 marca) radni zgodzili się na zmiany w tegorocznym budżecie woj. śląskiego przewidujące m.in. zabezpieczenie 250 tys. zł na przeprowadzenie takiego audytu - w ramach działań pełnomocnika marszałka ds. polityki rowerowej.

Punkt ten sprowokował pytania radnych do pełnomocnika, nazywanego też śląskim oficerem rowerowym. Pełniący tę funkcję Aleksander Kopia m.in. wymieniał zalety roweru jako środka lokomocji w zakorkowanych i zanieczyszczonych miastach, mówił o działaniach miast na rzecz rowerzystów, a także wzrastającym udziale roweru jako metody przemieszczania się w ruchu miejskim.

Kopia odwołał się też do wyników ogólnopolskich badań, których wyniki wskazują, że mieszkańcy miast uzależniają częstsze korzystanie z roweru jako środka transportu przede wszystkim od rozwoju infrastruktury rowerowej.

- Wiele przemawia, aby na Śląsku stworzyć jednolitą sieć dróg rowerowych o wysokim standardzie. Możliwość taką dają właśnie nieczynne trasy kolejowe. Te trasy można stosunkowo niskim kosztem zrewitalizować i dostosować do potrzeb ruchu rowerowego - przekonywał Kopia.

Ze wstępnych analiz, na które powołał się oficer rowerowy, wynika że na terenie woj. śląskiego jest ponad 300 km nieczynnych tras kolejowych, które w dużej części są własnością Skarbu Państwa (w mniejszej gmin i innych podmiotów), wobec których dotąd nie powstała koncepcja zagospodarowania, a których infrastruktura - potencjalnie do wykorzystania, jak mosty i wiadukty - niszczeje.

Kopia argumentował, że nieczynne trasy kolejowe, również wąskotorowe, są wykorzystywane jako infrastruktura pod drogi rowerowe na całym świecie - są bowiem często bezkolizyjne, szerokie i wygodne - nie mają stromych podjazdów ani zakrętów. Przywołał przy tym m.in. przykład niemieckiego Zagłębia Ruhry, gdzie w właśnie w taki sposób stworzono już ponad 700 km dróg rowerowych, a obecnie trwają prace nad udostępnieniem kolejnej 100-kilometrowej trasy na gruncie dawnej linii kolejowej.

- Celem takich działań nie jest chęć sprostania postulatom jakiejś wąskiej grupy rowerzystów, jest to świadoma polityka od lat prowadzona w tamtym regionie, której celem jest poprawienie mobilności mieszkańców, odkorkowanie miast, zmniejszenie emisji CO2 i hałasu oraz podniesienie atrakcyjności miast - zaznaczył śląski oficer rowerowy.

Odniósł też sytuację woj. śląskiego do nakładów na infrastrukturę rowerową w innych regionach. Najwięcej wydają na ten cel Małopolskie i Zachodniopomorskie; według danych Kopii - po 200 mln zł.

- Te pieniądze są już wykorzystywane, projekty są tam już realizowane, trasy już powstają - zaznaczył pełnomocnik marszałka ds. polityki rowerowej.

Jak zaznaczył, przeprowadzenie audytu tras kolejowych w woj. śląskim powinno być pierwszym niezbędnym krokiem w celu ustalenia ich przebiegu, oceny stanu technicznego i własnościowego oraz analizy możliwości dalszego wykorzystania. Jego zdaniem audyt powinien objąć ok. 150-200 km tras, szczególnie dawnej kolei piaskowej - zwykle niezależnej od sieci PKP; dostarczającej do wielu nieistniejących już kopalń regionu tzw. piasek podsadzkowy.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Prace naprawcze na estakadzie w Chorzowie do 4 czerwca

Na 4 czerwca br. planowane jest zakończenie robót naprawczych na chorzowskiej estakadzie, które mają umożliwić czasowe i ograniczenie wykorzystanie obiektu. Na kolejne dni zakładane są prace związane ze wznowieniem ruchu pojazdów, w tym komunikacji miejskiej pod obiektem.

Nadzór górniczy i przedsiębiorcy stają przed kolejnymi wyzwaniami

Przepisy rozporządzenia metanowego spędzają sen z powiek menedżerom spółek węglowych. Górnictwo coraz silniej zależy od systemów teleinformatycznych, automatyki przemysłowej, systemów sterowania, łączności, monitoringu zagrożeń naturalnych oraz infrastruktury IT/OT.

Według prognoz KE, polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE

Komisja Europejska prognozuje, że polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE - podkreśliło Ministerstwo Finansów w komentarzu do prognoz KE. Bruksela spodziewa się wzrostu PKB Polski w 2026 r. na poziomie 3,5 proc.

Miliardy z ETS w worku bez dna. Jak rząd Morawieckiego przejadł pieniądze na transformację

Temat unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji (EU ETS) od lat budzi w Polsce ogromne emocje. Przez jednych nazywany „unijnym podatkiem od CO2”, przez innych „klimatyczną kroplówką dla budżetu” – system ten stał się centralnym punktem debaty o polskiej energetyce i kosztach życia. Stał się też tematem protestu związkowego (20 maja w Warszawie) wielu branż, dla których jest kamieniem u szyi. Prezydent Karol Nawrocki proponuje m.in. w jego sprawie przeprowadzić ogólnokrajowe referendum. Problem w tym, że udział w proteście brali też politycy prawicy, którzy za przyjęcie tego systemu odpowiadają, ale próbują to wymazać z publicznej świadomości. Ponad 85-90 proc. z ponad 130 mld zł „rozpłynęło się” w ogólnym worku budżetowym, służąc do finansowania bieżących obietnic politycznych i osłon socjalnych. Na energetykę poszło – 1,3 proc. tej kwoty.