Śląskie: służyły kopalniom, zmienią się w trasy rowerowe

fot: Maciej Dorosiński

W Polsce jest ponad 9 tys. km ścieżek rowerowych. Dla porównania u naszych południowych sąsiadów - w Czechach - jest ich ponad 37 tys.

fot: Maciej Dorosiński

250-300 kilometrów nieczynnych szlaków kolejowych w woj. śląskim może wkrótce zmienić się w trasy rowerowe. W regionie rozpoczął się właśnie audyt nieużywanych linii kolejowych pod kątem ich adaptacji na drogi dla cyklistów.

Przegląd szlaków dawnej kolei piaskowej - którą transportowano materiały dla kopalń - rozpoczął się od przejazdu jednym z odcinków prowadzących z Bytomia, przez Rudę Śląską do Zabrza.

- Przejechaliśmy ponad 10 km czynną jeszcze trasą kolejową, która jednak na dniach będzie likwidowana. Jechaliśmy jakby w środku lasu, a faktycznie przejeżdżaliśmy przez centra miast. To nieprawdopodobny potencjał, który ciągle leży odłogiem i najwyższy czas, by go wykorzystać - powiedział oficer rowerowy województwa śląskiego Aleksander Kopia.

Jak podkreślają przedstawiciele urzędu marszałkowskiego w Katowicach, dziesięciokilometrowy odcinek pokazał potencjał i możliwości pomysłu, jakim jest połączenie miast województwa siecią dróg rowerowych, które zakłada program "Velo Silesia".

Trasa łącząca jedne z najgęściej zaludnionych i zurbanizowanych miast w Polsce wiedzie po zalesionych i atrakcyjnych rekreacyjnie terenach. Dzięki temu drogi mogłyby spełniać jednocześnie funkcje rekreacyjne z komunikacyjnymi, ukazując przy tym industrialny charakter regionu - przekonują przedstawiciele regionalnych władz.

Jak wyjaśnił Tomasz Pelc ze stowarzyszenia Rowerowe Katowice, efektem rozpoczętego właśnie audytu ma być stworzenie mapy trasy rowerowej przebiegającej przez województwo.

W pierwszym etapie zinwentaryzowane zostaną nieczynne trasy kolejowe możliwe do wykorzystania pod budowę dróg dla rowerów oraz wytyczony zostanie wstępny schemat ich przebiegu. Następnie wyznaczony szlak zostanie zweryfikowany pod kątem stanu technicznego, w jakim znajduje się obecnie, a także formalnoprawnych możliwości zagospodarowania tras i infrastruktury kolejowej na potrzeby tras rowerowych.

Po przeprowadzonym audycie zaproponowane zostanie ok. 250-300 km szlaków, które potencjalnie mogą zostać zaadaptowane na trasy rowerowe. Wyniki audytu mają zostać przedstawione pod koniec roku.

W woj. śląskim jest kilkaset kilometrów nieczynnych linii kolejowych, wobec których dotąd nie powstała koncepcja zagospodarowania, a których infrastruktura - potencjalnie do wykorzystania, jak mosty i wiadukty - niszczeje. To nie tylko dawne trasy Polskich Kolei Państwowych, ale też kolei przemysłowych, piaskowych, wąskotorowych.

Specjaliści zaznaczają, że nieczynne trasy kolejowe są wykorzystywane jako infrastruktura pod drogi rowerowe na całym świecie - są zazwyczaj bezkolizyjne, szerokie i wygodne, nie mają stromych podjazdów ani zakrętów. W Zagłębiu Ruhry właśnie w taki sposób stworzono już ponad 700 km dróg rowerowych, a obecnie trwają prace nad udostępnieniem kolejnej 100-kilometrowej trasy na gruncie dawnej linii kolejowej.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Naciskają na inwestycje w paliwa kopalne

Po TotalEnergies Biały Dom osiągnął porozumienie z kolejną firmą energetyczną, tym razem  Invenergy. Otrzyma ona rekompensatę w wysokości prawie 800 mln USD za wycofanie projektów morskich elektrowni wiatrowych i zainwestowanie środków w eksploatację gazu ziemnego. 

Górnik na tacierzyńskim? Panowie coraz częściej korzystają z tego urlopu

Czy model rodzicielstwa w Polsce się zmienia? Powoli – tak, co wynika z danych Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Ojcowie coraz chętniej angażują się w opiekę nad dziećmi na urlopie rodzicielskim. Nie brakuje wśród nich także górników. Statystyki ZUS pokazują, że od czasu wydłużenia urlopu rodzicielskiego liczba ojców, którzy decydują się skorzystać z tego uprawnienia, cały czas rośnie. 

Drony z Ukrainy wyłączają rafinerie, na stacjach brakuje benzyny. Tego Lenin by nie wymyślił

Rosja, trzeci producent ropy na świecie, importuje benzynę drogą morską. Dlaczego? Ukraińskie drony, które od kwietnia systematycznie rozmontowują rosyjski przemysł rafineryjny. Skutek: reglamentacja paliwa w części kraj, kolejki na Krymie i ceny w Moskwie po 90 rubli za litr. Tego nawet Lenin z Breżniewem nie przewidzieli.

Rząd pracuje projektem dotyczącym skarg do sądu w sprawie programów ochrony powietrza

We wtorek rząd ma zająć się projektem ws. zapewnienia możliwości wnoszenia skarg do sądu dotyczących programów ochrony powietrza oraz usprawnienia procesu aktualizacji programów przez samorządy w okresie przejściowym, zanim wejdą w życie nowe regulacje unijne - zapowiedziała kancelaria premiera.