Śląskie: sejmik zajmie się uchwałą antysmogową

fot: Andrzej Bęben/ARC

Koalicja w 45-osobowym sejmiku będzie miała 25 głosów

fot: Andrzej Bęben/ARC

Radni woj. śląskiego zajmą się w piątek (7 kwietnia), na nadzwyczajnej sesji, projektem uchwały antysmogowej dla regionu. W stosunku do pierwotnej wersji, ogłoszonej w styczniu br., projekt zawiera niewielkie zmiany, będące efektem konsultacji społecznych.

Zgodnie z intencją samorządu ograniczenia lub zakazy wynikające z uchwały mają objąć całe województwo i cały rok kalendarzowy. Uchwała nie zakaże spalania węgla czy drewna. Wprowadzi natomiast zakazy lub ograniczenia, które mają spowodować "cywilizowane spalanie", co oznacza stosowanie odpowiednich jakościowo paliw stałych w odpowiednich urządzeniach.

Przyjęty w ub. tygodniu przez zarząd województwa projekt, którym w piątek zajmą się radni, jest wynikiem kompromisu po konsultacjach społecznych, w trakcie których wpłynęło prawie 6,5 tys. uwag, a także po konsultacjach z gminami i powiatami z regionu. 90 proc. z nich opowiedziało się za wprowadzeniem uchwały, choć 83 samorządy oczekiwały zmian w projekcie.

W obecnym projekcie utrzymano najważniejsze wcześniej proponowane założenia. Chodzi przede wszystkim o zakaz palenia mułami, flotami, mokrym drewnem i węglem brunatnym oraz nakaz, by przy wymianie kotłów stosowane były kotły piątej klasy lub lepsze. Instalacje objęte uchwałą zdefiniowano jako te, w których następuje spalanie paliw stałych - np. kocioł, kominek i piec, jeżeli "dostarczają ciepło do systemu centralnego ogrzewania, wydzielają ciepło lub wydzielają ciepło i przenoszą je do innego nośnika".

- W instalacjach (...) zakazuje się stosowania: 1) węgla brunatnego oraz paliw stałych produkowanych z wykorzystaniem tego węgla, 2) mułów i flotokoncentratów węglowych oraz mieszanek produkowanych z ich wykorzystaniem, 3) paliw, w których udział masowy węgla kamiennego o uziarnieniu poniżej 3 mm wynosi więcej niż 15 proc. 4) biomasy stałej, której wilgotność w stanie roboczym przekracza 20 proc. - zapisano w projekcie.

Jak przekazał PAP w czwartek p.o. dyrektora wydziału ochrony środowiska urzędu marszałkowskiego Łukasz Tekeli, jedna z głównych zmian wobec wcześniejszej propozycji wiąże się z rezygnacją z zapisu wskazującego na priorytet wykorzystania sieci ciepłowniczych lub paliwa gazowego. Nie wynikałby on bowiem z obecnego brzmienia ustawy Prawo ochrony środowiska i, jako taki, mógłby stwarzać problemy.

W paragrafie czwartym projektu znalazła się ponadto szczegółowa informacja dotycząca kotłów klasy piątej. Wcześniejszy zapis wymieniał kotły automatyczne tej klasy; obecny dopuszcza zarówno automatyczne, ręczne, jak i zgazowujące drewno, o ile spełniają graniczne wartości emisji zanieczyszczeń konkretnego standardu.

Ponadto, projekt dopuszcza stosowanie kominków (pod zapisem dotyczącym miejscowych ogrzewaczy pomieszczeń na paliwo stałe), które spełniają rozporządzenie Komisji Europejskiej ws. tzw. ekoprojektu (ecodesign). Określono przy tym graniczne wartości sprawności i emisyjności dla dotąd stosowanych urządzeń tego typu, które będą musiały spełniać od 2023 r.

Nie zmieniły się wcześniej proponowane założenia dotyczące dopuszczenia od 1 września 2017 r. wyłącznie eksploatacji instalacji, które spełniają co najmniej standard emisyjny zgodny z piątą klasą pod względem granicznych wartości emisji zanieczyszczeń.

Wymagania dla instalacji, których eksploatacja rozpoczęła się przed 1 września 2017 r., będą obowiązywały - w zależności od okresu eksploatacji tych instalacji - od 2022 r. (dla instalacji eksploatowanych powyżej 10 lat), od 2024 r. (dla instalacji eksploatowanych 5-10 lat), od 2026 r. (poniżej 5 lat eksploatacji) oraz od 2028 r. (dla instalacji spełniających wymagania w zakresie emisji zanieczyszczeń dla klasy trzeciej lub czwartej).

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.