Śląskie potrzebuje aktywnej polityki przemysłowej państwa

Zatrudnieni w przemyśle w woj. śląskim mogą za pięć lat martwić się o pracę lub przebierać w ofertach; w skrajnych scenariuszach w sektorze będzie trzeba zwolnić 21 tys. osób lub zabraknie 72 tys. pracowników - diagnozuje Instytut Reform, postulując aktywną politykę przemysłową państwa. 

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Śląsk potrzebuje specjalnego traktowania

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Zatrudnieni w przemyśle w woj. śląskim mogą za pięć lat martwić się o pracę lub przebierać w ofertach; w skrajnych scenariuszach w sektorze będzie trzeba zwolnić 21 tys. osób lub zabraknie 72 tys. pracowników - diagnozuje Instytut Reform, postulując aktywną politykę przemysłową państwa. 

We wtorek Instytut Reform przedstawił w Katowicach raport przygotowany przez Instytut Badań strukturalnych. Kreśli on dwa scenariusze rozwojowe dla woj. śląskiego, w kontekście wyzwań stojących przed tamtejszym przemysłem. Według pierwszego z nich, jeżeli przy słabszej koniunkturze zabraknie ram dla transformacji branż energochłonnych, około 21 tys. osób będzie musiało odejść z przemysłu i szukać pracy w usługach, logistyce czy budownictwie. 

Kierunek działań wstrzemięźliwych, ograniczonych i niedostatecznych

Jak powiedziała we wtorek w Katowicach starsza analityczka ds. polityk publicznych w Instytucie Reform Monika Helak, to kierunek działań wstrzemięźliwych, ograniczonych i niedostatecznych. 

- Wtedy mierzymy się z perspektywą utraty konkurencyjności - zarówno ogólnie gospodarki polskiej, jak i śląskiej, a także postępującą recesją gospodarczą i potencjalnie nawet utratą miejsc pracy. To oczywiście będzie się działo stopniowo, natomiast będą to zmiany bardzo trudne do zarządzenia, gdy wystąpią - zastrzegła specjalistka. 

Podkreśliła, że jest to scenariusz do uniknięcia: w ciągu najbliższych dwóch lat Polska może zdecydować, że przyjmie kurs w stronę czystej transformacji przemysłowej, na której szczególnie regiony silnie uprzemysłowione mogą skorzystać, stając się kołami zamachowymi rozwoju. 

Zgodnie z drugim scenariuszem, uwzględniającym aktywną politykę przemysłową, jeżeli przy jej wsparciu region przyciągnie falę inwestycji w czysty przemysł, w 2031 r. w jego gospodarce może braknąć nawet 72 tys. pracowników - mechaników, monterów, operatorów maszyn i techników.  

Według raportu w odniesieniu do planu sprawiedliwej transformacji woj. śląskiego do 2030 r. w górnictwie i powiązanych branżach może zniknąć ok. 36 tys. miejsc pracy, co przy kolejnych zwolnieniach w hutach czy innych przemysłach energochłonnych może być trudne dla lokalnych rynków pracy. 

Raport przypomina, że przemysł i budownictwo wytwarzają obecnie 42 proc. wartości dodanej regionu, zapewniając 15 proc. krajowego udziału w tych sektorach. Diagnozuje, że jeżeli przemysł odejdzie, woj. śląskie przestanie być przemysłowym sercem kraju. 

Autorzy raportu wnioskują, że to, która ścieżka się spełni, zależy od decyzji politycznych, a nie od samych pracowników. Ich zdaniem Polska potrzebuje krajowej polityki przemysłowej, aby wybrać, który przemysł wspierać w woj. śląskim i całym kraju, budując odporną gospodarkę. Region powinien natomiast zdecydować, jak najlepiej wykorzystać następny budżet UE.  

Prezes Instytutu Reform Aleksander Śniegocki powiedział we wtorek, że choć wyzwaniem w woj. śląskim jest depopulacja, która w całym regionie przełoży się raczej na niedobór pracowników, tym potrzebniejsza jest aktywna polityka rozwoju przemysłu, także w zakresie rozwoju kwalifikacji i przygotowania pracowników do nowych procesów przemysłowych i nowych branż. 

- Jeżeli uda się, ze wsparciem państwowym, polityki modernizacji, przyciągnąć tu nowe inwestycje, które wymagają wyższych kompetencji, to pozwoli z jednej strony zarządzić problemem niedoboru pracowników, a z drugiej w nowoczesnych zautomatyzowanych przemysłach dobrze wykwalifikowani pracownicy będą mogli liczyć na lepsze warunki pracy - zaznaczył Śniegocki. 

- Jedyną drogą jest droga do przodu. Natomiast to wymaga dobrego przygotowania, planowania, środków finansowych i też mówienia wprost, w którym kierunku zmierzają poszczególne przemysły - dodał prezes Instytutu Reform. 

Śląskie: dwa scenariusze dla przemysłu 

Raport Instytutu Badań Strukturalnych "Śląskie: dwa scenariusze dla przemysłu i dwa wyzwania dla rynku pracy" przedstawiono na Uniwersytecie Ekonomicznym w Katowicach podczas wydarzenia "Made in Poland: Śląsk w europejskim wyścigu o nowoczesny przemysł".  

Organizatorami byli Instytut Reform i Instytut Zrównoważonej Gospodarki, a partnerem - Pakt dla polskiego przemysłu. Wnioski z Katowic, a także z kolejnych podobnych wydarzeń planowanych w Poznaniu i we Wrocławiu, mają być prezentowane 3 grudnia br. w Sejmie, na konferencji o strategii przemysłowej.  

We wtorkowym wydarzeniu w Katowicach uczestniczyła m.in. przewodnicząca komitetu ds. zrównoważonego biznesu Krajowej Izby Gospodarczej Jolanta Okońska-Kubica. Akcentowała m.in., że krajowa strategia przemysłowa musi uwzględniać uwarunkowania lokalne i potencjał regionalny. Choć zaznaczyła, że do 2040 r. część zawodów w woj. śląskim odejdzie w zapomnienie, uznała, że w tym regionie widać głównie szanse ze względu na kompetencje, wykształcenie, umiejętności mieszkańców i otwartość na zmiany.  

Artur Wilkoń z OPZZ zapewnił o wspólnym froncie organizacji społecznych w tym zakresie z pracodawcami. Wyraził jednocześnie obawę co do przyszłości przemysłu ciężkiego ze względu na dotychczasowy brak zaangażowania państwa w działania wobec wysokich cen energii - także przy interwencjach, często daleko posuniętych, w innych państwach UE.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Koniec z węglem to dopiero początek. Fortum o transformacji ciepłownictwa

Czym zastąpić węgiel w ciepłownictwie? Eksperci koncernu energetycznego Fortum wskazują, że to dopiero pierwsze pytanie. Kluczowe będzie zaplanowanie współpracy źródeł ciepła, sieci, magazynów i systemów sterowania, aby zapewnić dostawy także wtedy, gdy energia jest droga, paliwo trudno dostępne, a zapotrzebowanie rośnie.

Zatrudnienie w sektorze górnictwa węgla kamiennego wczoraj i dziś

Polskie górnictwo węgla kamiennego przechodzi od 1990 roku jedną z najgłębszych transformacji rynku pracy w historii europejskiego przemysłu. Sektor, który na początku 1990 roku zatrudniał ponad 400 tysięcy osób i stanowił jeden z filarów gospodarki oraz tożsamości przemysłowej Górnego Śląska, dziś zatrudnia mniej niż 70 tysięcy pracowników tj. mniej osób niż liczy mieszkańców niejedno średniej wielkości polskie miasto.

Pokopalniane obiekty w Pszowie nagrodzone w konkursie na najlepszą przestrzeń publiczną

Pokopalniane obiekty po dawnej kopalni Anna w Pszowie zdobyły II Nagrodę Marszałka Województwa Śląskiego w konkursie na Najlepszą Przestrzeń Publiczną. Jury doceniło przebudowę dawnej łaźni kobiecej, budynku maszyny wyciągowej i wieży szybu Jan, które zyskały nowe funkcje kulturalne, społeczne i turystyczne.

Kolej wraca do Jastrzębia-Zdroju. Ogłoszono przetarg na odbudowę połączenia

PKP Polskie Linie Kolejowe ogłosiły przetarg na odbudowę połączenia kolejowego z Jastrzębiem-Zdrojem – największym polskim miastem bez dostępu do kolei pasażerskiej. Zamówienie na roboty budowlane na odcinku z Żor do Jastrzębia-Zdroju wyceniono na 270 mln zł netto, a termin składania ofert mija 4 grudnia 2026 r.