Śląskie pomaga innym regionom dotkniętym powodzią. Wojewoda apeluje do spółek węglowych

- Sprzęt, z którego nie korzysta Państwowa Straż Pożarna na terenie województwa śląskiego, taki jak kontenery związane z zabezpieczeniem wałów przeciwpowodziowych, czy łodzie został przetransportowany do sztabu działań w Bydgoszczy i Poznaniu – poinformował Marek Rączka komendant wojewódzki Państwowej Straży Pożarnej.

 

Komendant, podczas poniedziałkowej konferencji prasowej wyjaśniał, że do pomocy innym województwom oddelegowano 70 strażaków i 13 zastępów Państwowej Straży Pożarnej.
- W nocy z niedzieli na poniedziałek pomagaliśmy też w transporcie worków przeciwpowodziowych z magazynów na Śląsku do magazynów w woj. mazowieckim - tłumaczył.

 

O pomocy dla innych województw dotkniętych powodzią mówił także wojewoda Zygmunt Łukaszczyk. Jego zdaniem worki to strategiczny produkt, dlatego w ciągu kilku nocnych godzin 50 tys. sztuk worków zostało przetransportowanych do Warszawy.


- Uruchomiliśmy także producenta worków – firmę z Bielska, która zadeklarowała, że na potrzeby województwa mazowieckiego wyprodukuje dodatkowo 70 tys. sztuk – relacjonował wojewoda.

 

- Solidaryzujemy się z innymi regionami i pomagamy im w miarę naszych możliwości. Poprosiłem spółki węglowe o współpracę w zakresie wykorzystania pomp górniczych i pomoc w tym zakresie innym obszarom kraju – mówił wojewoda.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.

9860 sekcji w JSW i rewolucja kotwiowa. Czym fedrowano w polskich kopalniach w 1996 roku?

Co się stało z pracownikami likwidowanej kopalni Żory? Jak Knurów i Gliwice poradziły sobie z transformacją? O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 7 listopada 1996 roku.

Jak to było z tym węglem koksowym i dlaczego zamknięto kopalnię Bielszowice? Jacek Korski odpowiada na teorie spiskowe

Bez echa przeszła rezygnacja prezesa JSW S.A. przysłonięta Świętem Zmarłych i wydarzeniami wokół Trybunału Konstytucyjnego. To ostatnie zamieszanie jeszcze potrwa, ale nie będę się na nim skupiał – nawet prawnicy mają tu różne zdania, a ja jestem tylko inżynierem i menedżerem górniczym.