Śląskie: opóźnia się operacja opuszczania konstrukcji dachu na Stadionie Śląskim

Slaski stadion bar

fot: Bartłomiej Szopa

Do awarii doszło ok. 10.00 i nikomu nic się nie stało

fot: Bartłomiej Szopa

Wbrew wcześniejszym zapowiedziom, w środę nie uda się rozpocząć opuszczania konstrukcji linowej dachu po piątkowej awarii na Stadionie Śląskim w Chorzowie. Trwa opracowywanie wszystkich kroków tej operacji, jej przeprowadzenie uniemożliwia też padający deszcz.

Poinformował o tym podczas środowej konferencji prasowej dyrektor kontraktu przebudowującej stadion spółki Mostostal Zabrze, Andrzej Nitarski.

Prace na Stadionie Śląskim zostały przerwane tuż przed końcową fazą trwającego od dwunastu dni podnoszenia mającej utrzymywać dach obiektu linowej konstrukcji. Pękły wówczas dwa tzw. "krokodyle", czyli uchwyty łączące liny promieniowe dachu z jego wewnętrznym pierścieniem rozciąganym. Zgodnie z projektem, wewnętrzny pierścień ma podtrzymywać 40 takich uchwytów. Konstrukcja musi zostać opuszczona, aby zmniejszyć działające na nią siły oraz wymontować uszkodzone elementy do ich specjalistycznego przebadania.

- Obecnie znajdujemy się w fazie opracowywania i uzgadniania szeregu instrukcji i procedur, potrzebnych do przeprowadzenia mnóstwa czynności, które będą się odbywały podczas operacji opuszczania - podkreślił na konferencji Nitarski. Jak podkreślił, w stanie awarii budowlanej nic nie może się odbywać poza ściśle określonymi regułami.

Dyrektor przyznał, że nie ma jeszcze opracowanych wszystkich etapów opuszczania konstrukcji, co - jak to określił - przypomina układanie puzzli. - Mamy opracowaną pierwszą część, kilkadziesiąt kroków, natomiast kompletu jeszcze nie mamy. Nikt dotychczas nie wykonywał takiej operacji. - zaznaczył.

Od poniedziałku na stadionie przeorganizowano plac budowy, trwa przestawianie dźwigów. W opinii Nitarskiego, operacja opuszczania powinna się rozpocząć w najbliższych dniach.

Jak podkreślił dyrektor, nikt nie spodziewał się, że może dojść do takiej awarii. - To wydarzyło się pierwszy raz na świecie, gdyby kiedykolwiek zdarzyła się taka sytuacja, pewnie byśmy wzięli to pod uwagę - oświadczył.

Obecnie jest zbyt wcześnie, by mówić o przyczynach awarii, bo niemożliwe jest przeprowadzenie badań. Na pewno zbadane zostaną wszystkie elementy, a nie tylko dwa uszkodzone uchwyty, produkowane przez hiszpańską odlewnię.

Nitarski nie chciał ocenić, na ile cała ta sytuacja może opóźnić oddanie do użytku całego obiektu. - Lepiej nie spekulujmy na ten temat - zaapelował.

Konstrukcja linowa zadaszenia Stadionu Śląskiego, która ma podtrzymywać tworzące pokrycie dachu poliwęglanowe płyty, składa się z 80 lin promieniowych, po 40 dolnych i górnych, a także z 240 lin-wieszaków, łączących górne i dolne liny, 80 stalowych łączników oraz 6 lin tworzących pierścień wewnętrzny rozciągany. Długość lin wynosi ok. 11 kilometrów, a masa samej konstrukcji linowej to ok. 830 ton. Punktem oparcia lin promieniowych są zbudowane wokół zmodernizowanych widowni dwa metalowe pierścienie.

Po piątkowej awarii na budowie wstrzymano prace i wyprowadzono wszystkich pracowników. Ewakuowano również kilkanaście osób ze stadionowego hotelu. Nikomu nic się nie stało. Przez cały weekend nad problemem na budowie Stadionu Śląskiego pracowali specjaliści firm, które uczestniczą w inwestycji: Mostostalu Zabrze, zaangażowanej w podnoszenie konstrukcji szwajcarskiej firmy VSL, projektanci z niemieckiego biura SBP, a także przedstawiciele hiszpańskiego wykonawcy zniszczonych uchwytów.

Przedstawiciel Mostostalu Zabrze odmawia komentarza odnośnie możliwej wadliwości uchwytów dostarczonych w ostatnich miesiącach przez hiszpańskiego wykonawcę. Wcześniej, w marcu tego roku odrzucono wcześniejszą partię takich samych elementów wyprodukowanych w Polsce. Nitarski zaznaczył tylko, że podobne elementy hiszpańskiego producenta z powodzeniem wykorzystano m.in. na kilkunastu stadionach w Europie.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Złoża miedzi w Polsce: Nawet 165 mln ton surowca. Czy miedziowy boom napędzi polską gospodarkę?

Polska zajmuje szóste miejsce na świecie pod względem udokumentowanych zasobów miedzi. Pod względem produkcji plasujemy się jednak na bardziej odległej, trzynastej pozycji. Ta sytuacja może się jednak szybko zmienić. Kluczowa w tym surowcowym wyścigu będzie budowa jednej z największych kopalń miedzi w Europie – w rejonie Nowej Soli.

Inflacja może lekko przekroczyć 4 proc. pod koniec roku

Inflacja może nieznacznie przekroczyć 4 proc. pod koniec roku, natomiast wzrost gospodarczy w 2026 r. może wynieść 3,7 proc. - ocenili ekonomiści mBanku po poniedziałkowej publikacji GUS, która wskazała, że inflacja w sierpniu wyniosła 3,4 proc. rdr., a wzrost PKB w II kwartale sięgnął 3,9 proc. rdr.

Inwestycje mocnym wsparciem gospodarki w II kwartale

Na wyraźne przyspieszenie inwestycji i poprawę w przemyśle oraz budownictwie - wskazali w poniedziałkowym komentarzu do danych GUS ekonomiści ING. Podtrzymali jednocześnie prognozę wzrostu PKB w 2026 r. na poziomie 3,4 proc.

Wykryli nieprawidłowości wydatkowania środków publicznych na ponad 120 mld zł!

Krajowa Administracja Skarbowa wykryła nieprawidłowości na ponad 120 mld zł związane z dysponowaniem środkami publicznymi przez instytucje państwowe i pozarządowe - podało w poniedziałek Ministerstwo Finansów.