Śląskie: nadal brak umowy ws. pieniędzy unijnych na DTŚ

Na trzy dni przed terminem, w którym wykonawca Drogowej Trasy Średnicowej w Gliwicach mógłby zejść z budowy, nadal nie ma umowy ws. pieniędzy unijnych na to przedsięwzięcie. Wykonawca zapewne otrzyma zaległe płatności od banku.

Oznacza to, że - po podpisaniu umowy faktoringu - bank zapłaci zaległe faktury za odpowiedni procent pokryty później przez inwestora.

Chodzi o trasę łączącą miasta aglomeracji górnośląskiej i budowę tzw. odcinka G2 przebiegającego przez centrum Gliwic. Ze względu na zaległości płatnicze wykonawca początkowo zwalniał tam tempo robót, a od końca czerwca prowadził tylko prace konieczne ze względów technologicznych. Ponieważ tzw. termin gwarancji zapłaty upływa 26 lipca, po tej dacie teoretycznie mógłby odstąpić od umowy.

Na początku lipca przedstawiciele miasta, woj. śląskiego oraz Ministerstwa Infrastruktury i Rozwoju informowali o porozumieniu ws. dalszego finansowania budowy. Uzgodniona i podpisana ma zostać umowa na unijne środki między miastem a Centrum Unijnych Projektów Transportowych (CUPT). Uzgodnienia jednak się przeciągają, a miasto nadal ma wątpliwości ws. wzięcia odpowiedzialności za inwestycję.

Jednocześnie, aby zabezpieczyć budowę rozpoczęły się negocjacje warunków faktoringu. Jak przekazał PAP w środę rzecznik gliwickiego magistratu Marek Jarzębowski, koordynująca inwestycję spółka DTŚ SA porozumiała już z bankiem w tej sprawie i umowa prawdopodobnie niebawem zostanie podpisana. - Czyli te pieniądze bankowe jakieś będą. Ale najważniejsza sprawa odpowiedzialności za inwestycję nie została jeszcze uzgodniona - stwierdził rzecznik.

Kontynuacja budowy DTŚ w Zabrzu i Gliwicach to jeden z największych projektów samorządu woj. śląskiego. Województwo koordynuje (razem z DTŚ SA) gminną inwestycję na podstawie umowy z 1999 r. Miasta przejęły budowę trasy po zmianie prawa, uniemożliwiającej jej kontynuowanie jako inwestycji centralnej.

Pierwotne finansowanie odcinków DTŚ w Zabrzu i Gliwicach oparto na zaciągniętym przez budżet państwa kredycie w Europejskim Banku Inwestycyjnym (160 mln euro), rezerwie subwencji ogólnej, Regionalnym Programie Operacyjnym Woj. Śląskiego na lata 2007-2013 (RPO) oraz budżetach miast - Zabrza i Gliwic.

Zawirowania przy G2 to efekt wyższych niż zakładano kosztów budowy DTŚ w Zabrzu i Gliwicach. W finansowaniu powstała kilkusetmilionowa luka, by ją wypełnić, najpierw w ub. roku uzgodniono z Bankiem Gospodarstwa Krajowego linię kredytową na 400 mln zł, gwarantowaną przez Zabrze i Gliwice środkami z przyszłych rat rezerwy subwencji ogólnej. Potem samorządy i resort rozwoju uzgodniły też, że odcinek G2 zostanie "przeniesiony" z RPO do krajowego Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko, z którego na ten cel ma trafić ponad 460 mln zł. Realizację projektu ma od marszałka przejąć miasto. Jednak obawia się odpowiedzialności za inwestycję, na którą dotąd nie miało wpływu.

Jednocześnie, ponieważ Ministerstwo Infrastruktury i Rozwoju stwierdziło, że finansowanie DTŚ nie jest dopięte, nie wniosło do Ministerstwa Finansów o przekazanie ostatniej transzy kredytu z EBI (ok. 200 mln zł). Zbyt późno też i w kwotach mniejszych niż wnioskowane spływały środki z rezerwy subwencji ogólnej.

3 lipca br. problemy te były omawiane podczas spotkań w CUPT oraz MIR. W efekcie rozmów odblokowano kredyt z EBI - jednak środki te nie spłyną w lipcu. Pieniądze mogłyby stosunkowo szybko napłynąć z zaliczki na poczet umowy na unijne środki, ale najpierw Gliwice musiałyby ją podpisać.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Kolejny wiadukt w Katowicach do remontu. Miasto ogłosiło przetarg

Samorządowa spółka Katowickie Inwestycje zamawia remont wiaduktu drogowo-tramwajowego w ciągu ul. 1 Maja nad Aleją Murckowską, czyli drogą krajową nr 86. Miejski remont ma być skoordynowany z inwestycją PKP Polskich Linii Kolejowych dot. równoległego wiaduktu kolejowego nad DK86.

20 nowych tramwajów do końca sierpnia na śląskich torach

Tramwaje Śląskie dostały 136 mln złotych z KPO. Pozwoli to na zakup 20 nowoczesnych wagonów. 

Niebezpieczne manewry na S1. Co skłania kierowców do zawracania przed tunelami?

Obejście Węgierskiej Górki na drodze ekspresowej S1 to jedna z najbardziej malowniczych tras w Polsce. Są tam imponujące estakady, mosty i tunele. I właśnie przed tunelami na tej trasie część kierowców „głupieje” – zawraca i jedzie pod prąd. Dlaczego tak się zachowują? - Znamy prawdopodobną przyczynę – informują w Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.

20. Marsz Autonomii z poparciem dla języka śląskiego

W sobotę, 11 lipca, jubileuszowy Marsz Autonomii przejdzie ulicami Katowic.