Śląskie: modernizacja zbiornika Przeczyce

fot: Andrzej Bęben/ARC

Rezerwuar Przeczycko-Siewierski powstał na rzece Czarna Przemsza w 1963 r. Od tego czasu przechodził jedynie niezbędne prace remontowo-konserwacyjne. Jego powierzchnia to blisko 5 km kwadratowych, a pojemość - blisko 21 mln m sześc

fot: Andrzej Bęben/ARC

Pełne możliwości retencjonowania i piętrzenia wody ma przywrócić zalewowi Przeczyce (Śląskie) prowadzona właśnie modernizacja. Koszt prowadzonych prac to ponad 15,6 mln zł - podał jego administrator, Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej (RZGW) w Gliwicach.

Rezerwuar Przeczycko-Siewierski powstał na rzece Czarna Przemsza w 1963 r. Od tego czasu przechodził jedynie niezbędne prace remontowo-konserwacyjne. Jego powierzchnia to blisko 5 km kwadratowych, a pojemość - blisko 21 mln m sześc., co zapewnia rezerwę powodziową 10 mln m sześc. Zabezpiecza przed powodziami tereny położone w dolinie rzeki Przemszy, magazynuje wodę na wypadek jej niedoborów w czasie suszy, korzystają z niego wędkarze, wodniacy i turyści. Nadgryzione zębem czasu poszczególne elementy zbiornika nie pozwalały już jednak na pełne wykorzystanie jego możliwości retencyjnych.

Dlatego RZGW w Gliwicach przystąpił do realizacji projektu pn. "Uporządkowanie gospodarki wodnej zespołu zbiorników Przeczyce, Kuźnica Warężyńska i Pogoria oraz modernizacja obiektów przeciwpowodziowych doliny Przemszy, woj. śląskie - etap I Zbiornik Przeczyce".

Pierwszy etap modernizacji, polegający m.in. na budowie kurtyny drenażowej, zrealizowano w okresie od września 2014 r. do września 2015 r. Drugi etap prac, który potrwa do wiosny 2017 r., obejmuje remont ekranu zapory, upustów dennych, budynku wieży spustów, przelewu powierzchniowego oraz innych elementów zbiornika. Koszt realizacji tej części zadania to ponad 15,6 mln zł. Całość robót, realizowanych w ramach projektu, została sfinansowana ze środków Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.

Jak podkreśla zastępca dyrektora Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Gliwicach ds. Utrzymania Wód Stanisław Gruszczyński, niezwykle istotna jest wytrzymałość poszczególnych elementów zalewu, który na wypadek wezbrania ma chronić przed powodzią.

- Zasadnicze znaczenie ma wzmocnienie podłoża, co uzyskamy metodą jet-grouting, tzn. poprzez mieszanie gruntu z zaczynem cementowym, tłoczonym pod wysokim ciśnieniem w głąb. Za pomocą iniekcji strumieniowej wykonywane są różnego rodzaju elementy geotechniczne służące do wzmacniania podłoża. Są one wytrzymałe oraz cechuje je bardzo mała wodoprzepuszczalność - wyjaśnił.

- Po zakończeniu całego projektu wzrośnie nie tylko bezpieczeństwo w regionie, ale też turystyczna atrakcyjność Pojezierza Dąbrowskiego - dodał Stanisław Gruszczyński.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Według prognoz KE, polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE

Komisja Europejska prognozuje, że polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE - podkreśliło Ministerstwo Finansów w komentarzu do prognoz KE. Bruksela spodziewa się wzrostu PKB Polski w 2026 r. na poziomie 3,5 proc.

Miliardy z ETS w worku bez dna. Jak rząd Morawieckiego przejadł pieniądze na transformację

Temat unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji (EU ETS) od lat budzi w Polsce ogromne emocje. Przez jednych nazywany „unijnym podatkiem od CO2”, przez innych „klimatyczną kroplówką dla budżetu” – system ten stał się centralnym punktem debaty o polskiej energetyce i kosztach życia. Stał się też tematem protestu związkowego (20 maja w Warszawie) wielu branż, dla których jest kamieniem u szyi. Prezydent Karol Nawrocki proponuje m.in. w jego sprawie przeprowadzić ogólnokrajowe referendum. Problem w tym, że udział w proteście brali też politycy prawicy, którzy za przyjęcie tego systemu odpowiadają, ale próbują to wymazać z publicznej świadomości. Ponad 85-90 proc. z ponad 130 mld zł „rozpłynęło się” w ogólnym worku budżetowym, służąc do finansowania bieżących obietnic politycznych i osłon socjalnych. Na energetykę poszło – 1,3 proc. tej kwoty.

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja wpływają na rynek pracy

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja negatywnie wpływają na rynek pracy - napisali ekonomiści Banku Pekao w komentarzu do danych GUS. Ich zdaniem, ten wpływ będzie także widoczny w roku przyszłym.

Osoby między 18 a 20 rokiem życia zadłużone na niemal 100 mln zł

Niemal 100 mln zł to łączna kwota długów ponad 31 tys. osób między 18 a 20 rokiem życia - wynika z danych BIG InfoMonitor. Niemal połowa tej kwoty to zobowiązania pozakredytowe, np. mandaty za jazdę na gapę, czy nieopłacone rachunki za telefon lub internet.