Śląskie: Koleje Śląskie i narzekający pasażerowie

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Ceny biletów na najpopularniejszych wśród pasażerów odległościach (do 55 km) wzrosły średnio o 1 zł i 20 groszy, czyli mniej więcej o 20 proc.

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Wypełnione, lecz niezatłoczone pociągi, pasażerowie narzekający na mniejszą liczbę połączeń i nieliczne opóźnienia - to obraz poranka pierwszego dnia roboczego w nowym, ograniczonym rozkładzie Kolei Śląskich.

W ramach wdrażanego przez Koleje Śląskie programu naprawczego od 1 czerwca spółka ograniczyła liczbę wykonywanych połączeń o 39 proc., a na najpopularniejszych trasach Gliwice-Katowice-Częstochowa oraz Katowice-Tychy - o ponad 40 proc. Trzy relacje zostały zlikwidowane. Bilety - według spółki - zdrożały średnio o 10 proc., a na najpopularniejszych trasach nawet o 20 proc. Przedstawiciele firmy tłumaczą, że bez tych zmian przewoźnik musiałby upaść.

Na kluczowym połączeniu z Gliwic do Katowic między godzinami 6 a 9 pociągi jeżdżą teraz co godzinę. Pasażerowie wyjeżdżający po godz. 7 z Gliwic wypełnili w podstawionym długim pociągu typu Elf praktycznie wszystkie miejsca siedzące. Wsiadający na kolejnych stacjach już stali, nie było jednak wielkiego tłoku. Nie wszyscy wiedzieli o nowym rozkładzie.

Pytani przez PAP pasażerowie mówili głównie o niedogodnych dla nich godzinach połączeń i konieczności wcześniejszego np. o pół godziny wyjazdu do pracy czy na uczelnię. Niektórzy zapowiadali, że ze względu na ceny lub dogodniejsze godziny "wrócą do KZK GOP", czyli do komunikacji miejskiej; tyle, że dojazd nią zajmie im więcej czasu.

Jak poinformował PAP rzecznik Kolei Śląskich Maciej Zaremba, w poniedziałek (3 czerwca) rano zdecydowana większość pociągów jeździła planowo. Przed godz. 8 na katowickim dworcu, spośród dwunastu zapowiadanych pociągów, spóźnione były cztery, wśród nich jeden Kolei Śląskich. Zaremba wskazał, że większość opóźnień wiąże się obecnie z pracami torowymi na głównych liniach i koniecznością przepuszczania pociągów dalekobieżnych.

Według wstępnych szacunków Kolei Śląskich liczba sprzedanych przez spółkę biletów miesięcznych na czerwiec spadła w stosunku do poprzednich miesięcy o kilkanaście procent - to znacznie mniej niż liczba zlikwidowanych pociągów. Spadku sprzedaży biletów jednorazowych jeszcze nie oszacowano.

Jak podaje przewoźnik, zgodnie z wprowadzonym od początku czerwca nowym cennikiem, ceny biletów na najpopularniejszych wśród pasażerów odległościach (do 55 km) wzrosły średnio o 1 zł i 20 groszy, czyli mniej więcej o 20 proc. Średni wzrost cen w całym, obejmującym 26 pozycji cenniku to 10 proc. Zrezygnowano ze szczególnie korzystnych dla pasażerów biletów strefowych. Zaremba zapewnił w poniedziałek, że obsługa kas została zobowiązana do oferowania pasażerowi jak najtańszej opcji opłaty za przejazd.

Koleje Śląskie należą do samorządu woj. śląskiego. W grudniu ub. roku przewoźnik przejął obsługę całości regionalnych kolejowych przewozów pasażerskich w regionie, co wywołało chaos na torach i zakończyło się dymisją nie tylko zarządu spółki, ale też marszałka woj. śląskiego. Audyt wykazał, że firma była nieprzygotowana do działania na taką skalę i popełniono wiele błędów organizacyjnych i technicznych.

Obecnie Koleje Śląskie realizują program naprawczy. Prócz zmian w rozkładach i taryfach, spółka m.in. zrezygnowała z części wynajmowanego lub dzierżawionego taboru. Przestała już korzystać z 15 lokomotyw Lotosu wraz z obsługą maszynistów. Przewoźnik ograniczy też liczbę wagonów pasażerskich pozyskanych od przewoźnika Ceske Drahy. Z 10 zrezygnował pod koniec maja, z kolejnych 15 zrezygnuje do końca czerwca. Od pierwszego lipca zostanie ich 35. Do końca czerwca spółka powinna jednak otrzymać łącznie osiem zamówionych wcześniej pociągów typu VT614.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Znowu winny węgiel i jego ceny. Droższa energia podbiła inflację we wrześniu.

Droższa energia podbiła inflację we wrześniu; ponad połowa rocznego wskaźnika inflacji w ubiegłym miesiącu to droższe paliwa i energia - zauważyli ekonomiści banku ING w komentarzu do zrewidowanych danych GUS o inflacji. Zaznaczyli, że szok energetyczny nie rozlewa się na inne kategorie cenowe.

Cyberprzestępczość stanowi potężną gospodarkę świata

Przybywa ataków na systemy informatyczne. Zdaniem ekspertów prawdopodobieństwo, że każdy wkraczający na rynek przedsiębiorca padnie ofiarą cyberataku jest niemalże pewne. Wielu z nich w przeszłości straciło w ten sposób dane i zostało zmuszonych do zaprzestania działalności. Jak chronić się przed takim scenariuszem? Na ten temat dyskutowano13 października w Katowicach w ramach Forum Nowego Przemysłu.

Wokandapix trump

Rosyjska ropa dla Trumpa? To sponsorowanie wojny Putina

Trump ogłosił, że zawarł porozumienie z prezydentem Władimirem Putinem w sprawie importu rosyjskiego oleju napędowego do Stanów Zjednoczonych. Porozumienie to podważa wieloletnie wysiłki Zachodu zmierzające do pozbawienia państwa rosyjskiego finansowania działań wojennych. Jeśli dojdzie do skutku, wymiana może przelać około 4 miliardów dolarów amerykańskich do rosyjskiej gospodarki, szacują eksperci ds. energii - informuje NY Times. 

64 proc. Polaków chce zmienić pracę, by więcej zarabiać

64 proc. respondentów wymieniło wyższe wynagrodzenie jako główną motywację zmiany pracodawcy, a 21 proc. wskazało na atrakcyjniejsze benefity - wynika z raportu Manpower. Jednocześnie 17 proc. badanych zadeklarowało, że nic nie skłoni ich do zmiany pracy.