Śląskie: GZM i województwo skoordynują politykę rowerową

fot: Maciej Dorosiński

Powrót robotników na budowę stadionu zapowiedziała też we wtorek na jednym z portali społecznościowych prezydent Zabrza Małgorzata Mańka-Szulik

fot: Maciej Dorosiński

Ujednoliceniu standardów infrastruktury rowerowej, stworzeniu spójnego systemu tras rowerowych i wypożyczalni, a także promocji roweru jako środka transportu i rekreacji, ma służyć współpraca Górnośląskiego Związku Metropolitalnego (GZM) oraz województwa w zakresie polityki rowerowej.

Przedstawiciele GZM oraz samorządu regionu podpisali w czwartek (17 marca) w Rudzie Śląskiej deklarację realizacji wspólnej polityki rowerowej na terenie regionu. Zapowiedzieli m.in. przygotowanie na tej podstawie planu działań do 2025 r.

- Chodzi o to, aby jak najwięcej ludzi wsiadło na rower i odciążyło nasze drogi - zaznaczyła przewodnicząca GZM, prezydent Zabrza Małgorzata Mańka-Szulik.

- O rowerze myślimy cały czas głównie rekreacyjnie, a powinniśmy też komunikacyjnie - podkreślił członek zarządu woj. śląskiego Henryk Mercik.

- Po to m.in. podpisujemy tę deklarację, aby to zmieniać - podkreślił Mercik.

GZM już w ostatnich latach pracował nad podstawami polityki rowerowej dla aglomeracji konurbacji katowickiej. W 2014 r. udostępnił trzy dokumenty zawierające m.in. wskazówki i rozwiązania dot. ujednolicenia polityki i infrastruktury rowerowej, analizę możliwości uruchomienia wypożyczalni rowerów publicznych pod szyldem GZM oraz studium systemu tras rowerowych dla samorządów Związku.

Jak mówił w czwartek Maciej Grymowicz z GZM, metropolitalna polityka rowerowa wynikła z rosnącej mody na rower i niewystarczającej infrastruktury. To dlatego GZM przygotował dokumenty będące kompendium wiedzy dla miast członkowskich i pełni rolę koordynatora informacji nt. działań poszczególnych miast w zakresie polityki rowerowej.

Wśród wymienionych przez Grymowicza ostatnich działań lub planowanych działań miast w tym zakresie są: planowany od 2017 r. wielokierunkowy projekt "Zielona mobilność" w Dąbrowie Górniczej (m.in. system ścieżek umożliwiający dojazdy do szkoły i pracy, miejsca do parkowania rowerów, większa integracja komunikacji publicznej) czy planowana budowa trasy rowerowej po śladzie dawnej kolejki wąskotorowej w Gliwicach.

W Jaworznie od 2014 r. trwa tworzenie spójnego systemu dróg rowerowych, wraz z budową nowych (w tym roku w fazę realizacji ma wejść projekt bezkolizyjnej trasy rowerowej między dwiema największymi dzielnicami - wraz z budową dużego parkingu rowerowego w centrum). Tychy planują wprowadzenie automatycznej detekcji rowerzystów wraz z dodatkowymi przejazdami na skrzyżowaniach.

Obecnie GZM planuje opracowanie aplikacji rowerowej - nowoczesnego narzędzia dla rowerzystów - o zasięgu działania Związku, a być może województwa. Jak powiedział inicjator przygotowania aplikacji wiceprezydent Rudy Śląskiej Krzysztof Mejer, powstałaby ona na gruncie jednej z dostępnych map. Najprawdopodobniej miasto, działając w imieniu Związku, ogłosi przetarg na przygotowanie aplikacji i zarządzanie nią.

Aplikacja miałaby m.in. wspomagać rowerzystów w nawigowaniu po i między istniejącymi odcinkami dróg rowerowych. Pokazywałaby też takie elementy infrastruktury, jak parkingi rowerowe, miejsca odpoczynku czy atrakcje turystyczne.

- Zależy nam, aby ktoś, kto wsiądzie na rower w Rudzie Śląskiej i będzie chciał jechać przez Zabrze w kierunku Gliwic, nie musiał błądzić i szukać ścieżek czy tras rowerowych. Aplikacja miałaby umożliwić spokojny przejazd, powinna też dać rowerzystom szereg informacji na temat miejsc, które mijają- wyjaśnił Mejer.

Powołany we wrześniu ub. roku wojewódzki oficer rowerowy Aleksander Kopia przekonywał, że Śląskie jest predysponowane do rozwoju komunikacji rowerowej jako najbardziej zurbanizowany region kraju, posiadający atrakcyjne tereny rekreacyjne, ale też ogromną, niewykorzystaną poprzemysłową infrastrukturę komunikacyjną: np. dawne nasypy kolejowe.

Jednocześnie - mówił Kopia - woj. śląskie ma złe przyzwyczajenia transportowe (w znacznej mierze transport oparty o samochody), jest zakorkowane i dotknięte problemem smogu. Rower pomógłby rozwiązać problemy komunikacyjne i zdrowotne - poprawiłby budżet miast (przez mniejsze wydatki na infrastrukturę samochodową), ich atrakcyjność i ostatecznie promowałby woj. śląskie.

Oficer rowerowy zaakcentował, że rower należy postrzegać jako pełnoprawny element systemu transportowego. Przeciwstawił temu nieskoordynowane dotąd często, akcyjne inwestycje w infrastrukturę rowerową - nieuwzględniające podejścia systemowego.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Prace naprawcze na estakadzie w Chorzowie do 4 czerwca

Na 4 czerwca br. planowane jest zakończenie robót naprawczych na chorzowskiej estakadzie, które mają umożliwić czasowe i ograniczenie wykorzystanie obiektu. Na kolejne dni zakładane są prace związane ze wznowieniem ruchu pojazdów, w tym komunikacji miejskiej pod obiektem.

Nadzór górniczy i przedsiębiorcy stają przed kolejnymi wyzwaniami

Przepisy rozporządzenia metanowego spędzają sen z powiek menedżerom spółek węglowych. Górnictwo coraz silniej zależy od systemów teleinformatycznych, automatyki przemysłowej, systemów sterowania, łączności, monitoringu zagrożeń naturalnych oraz infrastruktury IT/OT.

Według prognoz KE, polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE

Komisja Europejska prognozuje, że polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE - podkreśliło Ministerstwo Finansów w komentarzu do prognoz KE. Bruksela spodziewa się wzrostu PKB Polski w 2026 r. na poziomie 3,5 proc.

Miliardy z ETS w worku bez dna. Jak rząd Morawieckiego przejadł pieniądze na transformację

Temat unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji (EU ETS) od lat budzi w Polsce ogromne emocje. Przez jednych nazywany „unijnym podatkiem od CO2”, przez innych „klimatyczną kroplówką dla budżetu” – system ten stał się centralnym punktem debaty o polskiej energetyce i kosztach życia. Stał się też tematem protestu związkowego (20 maja w Warszawie) wielu branż, dla których jest kamieniem u szyi. Prezydent Karol Nawrocki proponuje m.in. w jego sprawie przeprowadzić ogólnokrajowe referendum. Problem w tym, że udział w proteście brali też politycy prawicy, którzy za przyjęcie tego systemu odpowiadają, ale próbują to wymazać z publicznej świadomości. Ponad 85-90 proc. z ponad 130 mld zł „rozpłynęło się” w ogólnym worku budżetowym, służąc do finansowania bieżących obietnic politycznych i osłon socjalnych. Na energetykę poszło – 1,3 proc. tej kwoty.