Śląskie: GPW zapewnia, że wody jest nawet na 500 dni suszy

fot: Andrzej Bęben/ARC

Górnośląskie Przedsiębiorstwo Wodociągów nie planuje wprowadzenia żadnych ograniczeń w dostawach wody

fot: Andrzej Bęben/ARC

Górnośląskie Przedsiębiorstwo Wodociągów w Katowicach zapewnia, że zbiorniki wodne, z których korzysta zabezpieczają dostawy wody nawet jeśli susza potrwałaby jeszcze 500 dni - poinformowała spółka portal górniczy nettg.pl. W poniedziałek (14 września) prezes GPW Łukasz Czopik uczestniczył w locie mającym sprawdzić stan zbiorników, z których korzysta spółka. To z nich pobierana jest woda dla ok. 3,5 mln mieszkańców regionu.

W czasie lotu skontrolowano sytuację hydrologiczną w kaskadzie Soły w Czańcu, gdzie w końcu sierpnia z powodu suszy zamknięto główne ujęcie magistrali z przesyłem wody dla mieszkańców aglomeracji śląskiej, w Jeziorze Goczałkowickim, który w tej chwili jest głównym rezerwuarem wody do picia oraz w rezerwowym zbiorniku w Kozłowej Górze.

Jak informuje spółka, w czasie prawie 150 dni, podczas których utrzymywały się wysokie temperatury i miały miejsce minimalne opady deszczu, system zaopatrzenia mieszkańców woj. śląskiego, którym zarządza GPW, sprawdził się i funkcjonował prawidłowo. I choć tylko ze zbiornika w Goczłkowicach od maja do września mieszkańcy regionu wypili ponad 13 mln m3 wody, to nie ma żadnego zagrożenia jej braku.

Działając w oparciu o 11 ujęć i stacji uzdatniania wody oraz zbiorniki wody do picia w Goczałkowicach i Kozłowej Górze, GPW nie planowało i nie wprowadziło żadnych ograniczeń dostaw wody dla mieszkańców spowodowanych suszą. Nadal nie ma takiego niebezpieczeństwa mimo że podwyższone temperatury spowodowały wzrost zapotrzebowania na wodę przez odbiorców mniej więcej o ponad 100 tys. m3 dziennie, a średnia dobowa ilość wody pobieranej z ujęć GPW wzrosła do prawie pół mln m3.

- Mamy budowany od 100 lat tzw. "śląski wodny skarb", czyli system 1000 km magistral, które otaczają najważniejsze aglomeracje w regionie . Nikt w kraju tego nie ma! Jeszcze raz zdaliśmy egzamin i może w tych dniach warto sobie zdawać sprawę z wartości tego skarbu, który być może na co dzień nie jest doceniany i dostrzegany. My się suszy nie boimy, bo nasz system zaopatrzenia mieszkańców regionu w wodę jest elastyczny, oparty w 80 proc. na wodach powierzchniowych, odnawialnych i zapewnia sprawne przerzucenie w razie potrzeby wody z jednego krańca regionu na drugi. W takich sytuacjach, gdy wysycha woda w małych ujęciach, gminnych, pojedynczych widać, jak ważną rolę w regionie spełnia system GPW i jak bardzo jest potrzebny - wyjaśnił Łukasz Czopik, prezes spółki.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Nadzór górniczy i przedsiębiorcy stają przed kolejnymi wyzwaniami

Przepisy rozporządzenia metanowego spędzają sen z powiek menedżerom spółek węglowych. Górnictwo coraz silniej zależy od systemów teleinformatycznych, automatyki przemysłowej, systemów sterowania, łączności, monitoringu zagrożeń naturalnych oraz infrastruktury IT/OT.

Według prognoz KE, polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE

Komisja Europejska prognozuje, że polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE - podkreśliło Ministerstwo Finansów w komentarzu do prognoz KE. Bruksela spodziewa się wzrostu PKB Polski w 2026 r. na poziomie 3,5 proc.

Miliardy z ETS w worku bez dna. Jak rząd Morawieckiego przejadł pieniądze na transformację

Temat unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji (EU ETS) od lat budzi w Polsce ogromne emocje. Przez jednych nazywany „unijnym podatkiem od CO2”, przez innych „klimatyczną kroplówką dla budżetu” – system ten stał się centralnym punktem debaty o polskiej energetyce i kosztach życia. Stał się też tematem protestu związkowego (20 maja w Warszawie) wielu branż, dla których jest kamieniem u szyi. Prezydent Karol Nawrocki proponuje m.in. w jego sprawie przeprowadzić ogólnokrajowe referendum. Problem w tym, że udział w proteście brali też politycy prawicy, którzy za przyjęcie tego systemu odpowiadają, ale próbują to wymazać z publicznej świadomości. Ponad 85-90 proc. z ponad 130 mld zł „rozpłynęło się” w ogólnym worku budżetowym, służąc do finansowania bieżących obietnic politycznych i osłon socjalnych. Na energetykę poszło – 1,3 proc. tej kwoty.

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja wpływają na rynek pracy

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja negatywnie wpływają na rynek pracy - napisali ekonomiści Banku Pekao w komentarzu do danych GUS. Ich zdaniem, ten wpływ będzie także widoczny w roku przyszłym.