Śląskie: dworce kolejowe dla samorządów...

fot: Andrzej Bęben/ARC

Śląski Zakład spółki Przewozy Regionalne będzie obsługiwał połączenie pasażerskie w aglomeracji śląskiej tylko do 9 grudnia

fot: Andrzej Bęben/ARC

Grupa PKP zapyta w najbliższym czasie samorządy, przejęciem których kolejowych obiektów byłyby zainteresowane. Na podstawie odpowiedzi chce m.in. ustalić kolejność i tryb ich przekazywania, a także lobbować za zmianą ustawy, która pozwoliłaby rozszerzyć ten proces.

Jak poinformował w środę (13 lutego)w Sosnowcu dyrektor zarządzający ds. nieruchomości w PKP SA Jarosław Bator, prawdopodobnie już w przyszłym tygodniu firma wyśle do samorządów lokalnych i wojewódzkich listy z prośbą o informacje, które kolejowe nieruchomości samorządy chciałyby pozyskać oraz jakie mają plany ich zagospodarowania. Już teraz samorządy mogą je zgłaszać pod adresem poczty elektronicznej: jst@pkp.pl.

- Mamy ogromny zasób nieruchomości. Nie zawsze jesteśmy w stanie w tej masie ponad 100 tys. ha i ponad 100 tys. działek zidentyfikować, kto co na dany dzień potrzebuje - wyjaśnił Bator.

W środę  w Sosnowcu dyrektor odpowiedzialny w Grupie PKP za nieruchomości spotkał się z samorządowcami z Zagłębia Dąbrowskiego, aby - jak mówił - przedstawić im obecną filozofię firmy oraz jej aktualną ofertę dla samorządów.

- Dworca w Katowicach nie oddamy, ale wszelkimi nieruchomościami, którymi lepiej zajmie się samorząd i które są dla nas wątpliwej wartości komercyjnej, bardzo chętnie się podzielimy - zadeklarował.

Zastrzegł jedynie, że PKP - jako spółka prawa handlowego - nie mogą prowadzić działań, które z ich perspektywy są niegospodarnością. Nie mogą więc np. wyremontować obiektu po to, by przekazać go samorządowi. Nie mogą też przekazać nieruchomości nieodpłatnie - poza przypadkami określonymi ustawą o komercjalizacji, restrukturyzacji i prywatyzacji PKP.

Zgodnie z obecnym jej kształtem, spółka ma kilka możliwości zbywania nieruchomości na rzecz samorządów. Najkorzystniejsza dla niej - o ile są chętni - jest sprzedaż (w przypadku sprzedaży na cele publiczne samorząd może być preferowanym nabywcą). Kolej może też jednak np. przenieść na gminę prawo do nieruchomości w zamian za zaległości podatkowe. Nieodpłatne przekazywanie dworców i linii kolejowych jest obecnie możliwe wyłącznie na cele związane z inwestycjami w dziedzinę transportu.

Spółka chciałaby przekazywać swoje nieruchomości także na inne cele publiczne, dlatego dąży do zmiany ograniczającego to prawa.

- Chcielibyśmy, aby było jasne: gmino, potrzebujesz na własne cele dworca, albo innej nieruchomości () - daj nam proszę znać, co byś chciała i na jakie cele. Nam to posłuży jako uzasadnienie dla naszego właściciela i dla władz ustawodawczych do zmiany ustawy - wyjaśnił Bator. - Ministerstwo jest przychylne naszym postulatom. Na razie zbieramy informacje i będziemy lobbować za zmianą" - dodał. Spółka chciałaby, aby zbieranie danych od samorządów potrwało najwyżej kilka miesięcy - żeby z inicjatywą zmiany ustawy wystąpić jeszcze w tym półroczu.

Obecnie PKP SA zarządza - w ogromnej większości w ramach wieczystego użytkowania - ok. 2,5 tys. obiektów dworcowych, z których ok. 1,9 tys. nie pełni już swoich funkcji. Tylko ok. 220 dworców uczestniczy obecnie w obsłudze przewozów międzywojewódzkich i międzynarodowych, a kolejnych ok. 380 obsługuje przewozy regionalne.

W 2012 r. PKP zbyły na rzecz samorządów 58 dworców i ok. 250 km linii. W tym roku spółka chciałaby podwoić te wyniki. Obecnie w całym kraju przygotowuje do zbycia ok. 250 dworców.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Prace naprawcze na estakadzie w Chorzowie do 4 czerwca

Na 4 czerwca br. planowane jest zakończenie robót naprawczych na chorzowskiej estakadzie, które mają umożliwić czasowe i ograniczenie wykorzystanie obiektu. Na kolejne dni zakładane są prace związane ze wznowieniem ruchu pojazdów, w tym komunikacji miejskiej pod obiektem.

Nadzór górniczy i przedsiębiorcy stają przed kolejnymi wyzwaniami

Przepisy rozporządzenia metanowego spędzają sen z powiek menedżerom spółek węglowych. Górnictwo coraz silniej zależy od systemów teleinformatycznych, automatyki przemysłowej, systemów sterowania, łączności, monitoringu zagrożeń naturalnych oraz infrastruktury IT/OT.

Według prognoz KE, polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE

Komisja Europejska prognozuje, że polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE - podkreśliło Ministerstwo Finansów w komentarzu do prognoz KE. Bruksela spodziewa się wzrostu PKB Polski w 2026 r. na poziomie 3,5 proc.

Miliardy z ETS w worku bez dna. Jak rząd Morawieckiego przejadł pieniądze na transformację

Temat unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji (EU ETS) od lat budzi w Polsce ogromne emocje. Przez jednych nazywany „unijnym podatkiem od CO2”, przez innych „klimatyczną kroplówką dla budżetu” – system ten stał się centralnym punktem debaty o polskiej energetyce i kosztach życia. Stał się też tematem protestu związkowego (20 maja w Warszawie) wielu branż, dla których jest kamieniem u szyi. Prezydent Karol Nawrocki proponuje m.in. w jego sprawie przeprowadzić ogólnokrajowe referendum. Problem w tym, że udział w proteście brali też politycy prawicy, którzy za przyjęcie tego systemu odpowiadają, ale próbują to wymazać z publicznej świadomości. Ponad 85-90 proc. z ponad 130 mld zł „rozpłynęło się” w ogólnym worku budżetowym, służąc do finansowania bieżących obietnic politycznych i osłon socjalnych. Na energetykę poszło – 1,3 proc. tej kwoty.