Śląskie: były tory kolejowe, będą ścieżki rowerowe

fot: Andrzej Bęben/ARC

Smarowanie będzie prowadzone w cyklach

fot: Andrzej Bęben/ARC

Śląski oficer rowerowy przygotował już specyfikację audytu wybranych, nieużywanych tras kolejowych w regionie pod kątem ich przydatności i możliwości ew. wykorzystania przy budowie nowych dróg rowerowych. Przetarg na wykonanie audytu obecnie planowany jest na czerwiec br.

Na zabezpieczenie 250 tys. zł na przeprowadzenie audytu - w ramach działań pełnomocnika marszałka ds. polityki rowerowej - radni woj. śląskiego zgodzili się w marcu br. Jak powiedział PAP pełnomocnik (nazywany też śląskim oficerem rowerowym) Aleksander Kopia, specyfikacja przetargu jest już właściwie gotowa; trzeba ją jeszcze włożyć w odpowiednie formularze.

Według Kopii sprawa powinna przejść przez wydział zamówień publicznych urzędu marszałkowskiego najprawdopodobniej w połowie czerwca. Pełnomocnik zakłada, że w tym okresie ruszy przetarg na wykonanie przedsięwzięcia, które powinno dać podstawę dla późniejszego tworzenia jednolitej sieci dróg rowerowych o wysokim standardzie - w oparciu o nieczynne trasy kolejowe.

Ze wstępnych analiz oficera rowerowego wynika, że na terenie woj. śląskiego jest ponad 600 km nieczynnych linii kolejowych, wobec których dotąd nie powstała koncepcja zagospodarowania, a których infrastruktura - potencjalnie do wykorzystania, jak mosty i wiadukty - niszczeje.

- To są nie tylko dawne trasy Polskich Kolei Państwowych, ale też kolei przemysłowych, piaskowych, wąskotorowych - podmiotów zarządzających czy właścicieli jest dużo więcej niż PKP. Chcemy przeprowadzić audyt dotyczący ok. 200 km dawnych tras kolejowych - tych, które mogą być atrakcyjne dla rowerzystów - zaznaczył Kopia.

Wyjaśnił, że pierwszym etapem audytu będzie szczegółowa analiza różnych map województwa i identyfikacja poszczególnych tras. Kolejne etapy powinny zmierzać do ustalenia kwestii własnościowych, stanu technicznego istniejącej infrastruktury, a także analizy możliwości jej dalszego wykorzystania.

- Ta infrastruktura jest praktycznie cały czas dewastowana i ubywa jej. Z każdym likwidowanym wiaduktem, projekty budowy przyszłych tras rowerowych mogą być droższe i trudniejsze - wskazał pełnomocnik marszałka.

Audyt powinien powstać do połowy grudnia br. Jego efekty mają zostać przedstawione na konferencji, a także w formie szczegółowego i atrakcyjnego opracowania. W założeniu ma ono dać samorządom podstawę do zainteresowania się realizacją konkretnych tras rowerowych, a także ułatwiać w przyszłości pozyskiwanie środków na ten cel.

Śląski oficer rowerowy argumentuje, że nieczynne trasy kolejowe, również wąskotorowe, są wykorzystywane jako infrastruktura pod drogi rowerowe na całym świecie - są bowiem często bezkolizyjne, szerokie i wygodne - nie mają stromych podjazdów ani zakrętów. Przywołuje przykład niemieckiego Zagłębia Ruhry, gdzie w właśnie w taki sposób stworzono już ponad 700 km dróg rowerowych, a obecnie trwają prace nad udostępnieniem kolejnej 100-kilometrowej trasy na gruncie dawnej linii kolejowej.

Kopia podkreśla, że celem takich prac nie jest chęć sprostania postulatom wąskiej grupy rowerzystów. Chodzi o świadomą politykę prowadzoną od lat w tamtym regionie, której celem jest poprawienie mobilności mieszkańców, odkorkowanie miast, zmniejszenie emisji CO2 i hałasu oraz podniesienie atrakcyjności miast.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Pozwał Netflix za serial Ołowiane dzieci. Broni pamięci babci

Prof. Stanisław Torbus, wnuk prof. Bożeny Hager-Małeckiej, znanej śląskiej lekarki, pozwał platformę Netflix. Zarzuca twórcom serialu „Ołowiane dzieci”, że zniekształcili historię jego babci, która zmarła w 2016 roku.

Z notatnika sztygara Onderki: Feralny piątek

Nasze kopalnie pustoszeją. Tajemnicą poliszynela jest, że nie ma ludzi do pracy. W ostatnich miesiącach odeszli na świadczenia górnicy z wydobycia i przygotówek, kombajniści z doświadczeniem, elektrycy, strzelniczy, ludzie z dozoru, kierownicy i dyrektorzy. Tymczasem słyszę i czytam ostatnio w mediach, że wracamy do węgla, bo stanowi on nasze zabezpieczenie energetyczne, zwłaszcza teraz, gdy okazuje się, że gazu brak, a jego ceny jeszcze wystrzelą w górę. Ja Wam powiem, że jest to sytuacja wypisz, wymaluj z moich czasów. 

Jak Rambo wyjeżdżał z szychty i pędził prosto na próbę zespołu Myslovitz

Rozmowa z WOJCIECHEM „LALĄ” KUDERSKIM, perkusistą Myslovitz, który w 1998 roku odszedł z branży górniczej

Jesień w Tatrach. Czas na spokojniejszy wypoczynek w Bukowinie Tatrzańskiej

Jesień w Tatrach ma swój wyjątkowy rytm. Wakacyjny gwar powoli cichnie, na szlakach robi się spokojniej, a górskie krajobrazy nabierają złotych, rudych i czerwonych barw. Przy dobrej pogodzie widoki potrafią zachwycić jeszcze bardziej niż latem, a chłodniejsze powietrze sprzyja spacerom i dłuższym wędrówkom.