Śląskie: Budowa zbiornika Racibórz Dolny w przyszłym roku

Lukaszczyk GAL

fot: Jarosław Galusek

W związku z kryzysem gospodarczym wojewoda śląski Zygmunt Łukaszczyk chce mieć przegląd sytuacji w najważniejszych zakładach pracy w regionie

fot: Jarosław Galusek

Budowa suchego zbiornika przeciwpowodziowego Racibórz Dolny, jednego z kluczowych elementów systemu ochrony przeciwpowodziowej doliny Odry, ma ruszyć w przyszłym roku - zakłada ogłoszony w czwartek plan dojścia do realizacji tej inwestycji.

Jak mówił podczas czwartkowego briefingu w Katowicach wojewoda śląski Zygmunt Łukaszczyk, najpilniejszą kwestią dla kontynuowania tej opóźnionej już o kilka lat, jednej z największych inwestycji hydrotechnicznych w Polsce, jest pozyskanie przez inwestora prawa do gospodarowania gruntami pod budowę obiektów zbiornika - wałów i zapory.

- Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej musi zrobić wszystko, aby mieć prawo gospodarowania gruntem pod realizację inwestycji - obwałowań i zapory czołowej - do końca września tego roku - podkreślił Łukaszczyk. Napięty termin wynika m.in. z zagrożenia utraty m.in. unijnego dofinansowania, jeśli zbiornik nie powstanie do 2015 r.

Wojewoda wyjaśnił, że aby umożliwić inwestorowi nabycie prawa do gospodarowania gruntami, Agencja Nieruchomość Rolnych będzie dysponowała gruntami do zamian pod wywłaszczenia. Spełniony zostanie też postulat miejscowych rolników, dotyczący zamiany dzierżawionych przez nich kilkudziesięciu hektarów położonych w obrębie inwestycji na inne grunty - znajdujące się w jej sąsiedztwie.

Zgodnie z harmonogramem, na przełomie lipca i sierpnia Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska ma wydać decyzję środowiskową na rzecz inwestora, by ten - po uzyskaniu we wrześniu praw do gospodarowania gruntem - mógł w październiku wystąpić o pierwsze pozwolenie na realizację części inwestycji.

Po uzyskaniu tego pozwolenia zostanie przeprowadzony przetarg na wykonawcę i bezpośrednio potem w przyszłym roku przy inwestycji będą mogły ruszyć pierwsze prace. Osobno budowane będą boczne obwałowania, a osobno obwałowanie czołowe i zapora.

Kolejnym problemem związanym z terenami w czaszy zbiornika będzie kwestia siedlisk ludzkich, które zajmują ok. 35 proc. jej powierzchni. Tam stan prawny gruntów musi zostać uregulowany do 2013 r. Do pozyskania pozostaje jeszcze 88 z ponad 300 gospodarstw we wsi Nieboczowy i Ligota Tworkowska, inwestor prowadzi z ich właścicielami negocjacje.

Dotyczą one m.in. możliwości przeniesienia na inny teren gminy Lubomia, gdzie mają powstać tzw. Nowe Nieboczowy. Ze starej miejscowości do nowej (na terenie obecnej wsi Syrynia) przeniesione mają zostać m.in. kościół, cmentarz, kapliczki, remiza i inne budynki. Część mieszkańców wyraziła wolę zamieszkania w tym miejscu - inni deklarują, że będą przesiedlali się na własną rękę.

Część procedur związanych z przenosinami wsi opóźniała się wobec stanowiska niektórych mieszkańców, oczekujących podobnych wycen ich gruntów, jak przy wykupie ziemi pod autostrady. Jak mówił w czwartek dyrektor Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Gliwicach Artur Wójcik, najpierw sprawa załatwiana będzie polubownie, jednak jeśli będzie to konieczne, inwestor skorzysta z procedowanej obecnie w Sejmie nowej specustawy.

Wiadomo, że budowa będzie realizowana etapami: jej część - ze względu na konieczność osiągnięcia celów środowiskowych związanych z wymogami funduszy unijnych - powinna zostać zakończona w 2014 r. Inna część prac, finansowana m.in. ze środków Banku Światowego, będzie mogła potrwać do końca 2015 r.

Koszty budowy zbiornika Racibórz Dolny mają być pokryte m.in. ze środków Banku Światowego, Europejskiego Banku Odbudowy i Rozwoju, Banku Rady Europy oraz Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko. Całość kosztów określana jest na 1,5 mld zł. Rząd zagwarantował 250 mln euro.

Całkowita pojemność suchego polderu Racibórz Dolny wyniesie ok. 185 mln m sześc. Będzie on miał ok. 10 km długości i 4 km szerokości. Zbiornik ograniczy wpływ Odry i Nysy Łużyckiej na tworzenie przez te rzeki fal powodziowych, będących przyczyną m.in. zniszczeń w czasie wielkiej powodzi w 1997 r.

Przez wiele lat na budowę zbiornika, który zapewni ochronę przeciwpowodziową południowej Polski, nie było pieniędzy. W marcu 2007 r. roku rząd potwierdził, że na ten cel zagwarantowano 250 mln euro. Wówczas rozpoczęto wykup nieruchomości pod budowę, przyspieszyły też inne przygotowania do budowy.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Orlen przedłuża promocję paliwową do końca wakacji

Orlen przedłuża promocję paliwową. Kierowcy będą mogli zatankować nawet 700 litrów paliwa w obniżonej cenie. Oferta będzie obowiązywać we wszystkie weekendy do końca wakacji.

Miliardy z ETS w worku bez dna. Jak rząd Morawieckiego przejadł pieniądze na transformację

Temat unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji (EU ETS) od lat budzi w Polsce ogromne emocje. Przez jednych nazywany „unijnym podatkiem od CO2”, przez innych „klimatyczną kroplówką dla budżetu” – system ten stał się centralnym punktem debaty o polskiej energetyce i kosztach życia. Stał się też tematem protestu związkowego (20 maja w Warszawie) wielu branż, dla których jest kamieniem u szyi. Prezydent Karol Nawrocki proponuje m.in. w jego sprawie przeprowadzić ogólnokrajowe referendum. Problem w tym, że udział w proteście brali też politycy prawicy, którzy za przyjęcie tego systemu odpowiadają, ale próbują to wymazać z publicznej świadomości. Ponad 85-90 proc. z ponad 130 mld zł „rozpłynęło się” w ogólnym worku budżetowym, służąc do finansowania bieżących obietnic politycznych i osłon socjalnych. Na energetykę poszło – 1,3 proc. tej kwoty.

W Górniczej o wynikach JSW i zmianach w Hucie Częstochowa

Co wydarzyło się w pierwszym kwartale tego roku w JSW? Czy górnicy przesiądą się na lokomotywy? Jaka przyszłość maluje się przed Hutą Częstochowa? O tym m.in. przeczytają Państwo w najnowszym wydaniu Trybuny Górniczej, która ukaże się już w najbliższy piątek, 22 maja.

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja wpływają na rynek pracy

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja negatywnie wpływają na rynek pracy - napisali ekonomiści Banku Pekao w komentarzu do danych GUS. Ich zdaniem, ten wpływ będzie także widoczny w roku przyszłym.