Śląskie: będzie zakaz palenia węglem?

fot: ARC

Od stycznia 2014 r. do 10 listopada 2015 r. funkcjonariusze rudzkiej Straży Miejskiej przeprowadzili kontrolę 319 nieruchomości, ujawniając 126 nieprawidłowości z zakresu gospodarki odpadami komunalnymi, w tym spalania odpadów poza instalacjami do tego przeznaczonymi

fot: ARC

Samorząd woj. śląskiego uzgadnia z gminami tego regionu działania mające ograniczyć - na gruncie tzw. ustawy antysmogowej - zanieczyszczenia powietrza z tzw. niskiej emisji. Mają one znaleźć się w uchwale, której przyjęcie umożliwia tzw. ustawa antysmogowa.

Przedstawiciele urzędu marszałkowskiego zasygnalizowali już, że prace nie zmierzają raczej w stronę zakazu spalania określonych paliw, lecz w kierunku m.in. sprzyjania wymianom instalacji na nowocześniejsze.

W poniedziałek (15 lutego) radni woj. śląskiego przyjęli odpowiedź na petycję mieszkańca Wyr nieopodal Mikołowa ws. wprowadzenia na terenie Śląska całkowitego zakazu używania pieców grzewczych na paliwa stałe jako głównego źródła ogrzewania do 2018 r.

W odpowiedzi na petycję radni wskazali m.in., że na gruncie podpisanej 6 października przez prezydenta tzw. ustawy antysmogowej (nowelizacji Prawa ochrony środowiska) samorządy województw będą mogły wprowadzać w drodze uchwały ograniczenia lub zakazy w zakresie eksploatacji instalacji, w których następuje spalanie paliw - aby zapobiegać negatywnemu oddziaływaniu na zdrowie ludzi lub środowisko.

- Sejmik Woj. Śląskiego informuje, że wprowadzenie ograniczeń lub zakazów () obok dążenia do jak najlepszej jakości powietrza w woj. śląskim, powinno mieć również na uwadze możliwości ekonomiczne indywidualnych gospodarstw domowych, a także obecne i przyszłe możliwości dofinansowania działań w zakresie poprawy jakości powietrza - napisano w odpowiedzi.

- W związku z rozpoczęciem prac nad przedmiotową uchwałą konieczne jest wypracowanie wspólnego stanowiska z gminami woj. śląskiego w zakresie ograniczeń lub zakazów, jakie powinna wprowadzić uchwała sejmiku, gdyż jej zapisy będą realizowane przede wszystkim przez samorządy gminne - brzmi fragment odpowiedzi.

Dopytywany przez radnych w tej sprawie dyrektor wydziału ochrony środowiska Urzędu Marszałkowskiego Woj. Śląskiego Maciej Thorz przypomniał, że do gmin regionu wysłano ankiety dotyczące oczekiwań gmin w tej kwestii. Dotąd spłynęły odpowiedzi z 82 proc. gmin, obecnie są analizowane. - Odpowiedzi są bardzo różne i to jest zalążek i podstawa do tego, żeby wprowadzić ewentualnie jakieś rozwiązania - powiedział Thorz.

Dyrektor zaznaczył, że z dotychczasowych analiz wynika m.in, że w woj. śląskim raczej nie można pójść drogą Krakowa, gdzie całkowicie zakazano palenia węglem i drewnem. Prawo ochrony środowiska daje natomiast szereg innych możliwości. - Musimy wskazywać przede wszystkim na możliwości finansowe wskazywania środków chociażby na wymianę kotłów. W tym kierunku, myślę, będziemy prowadzić dalsze dyskusje z gminami - zapowiedział Thorz.

Ocenił przy tym, że samorząd województwa jest w stanie na tyle ustalić z gminami konkretne rozwiązania, by możliwie dostosować je do lokalnych uwarunkowań i potrzeb mieszkańców.

- W tym kierunku chcemy iść. Dlatego w odpowiedzi na petycję wskazujemy też problemy natury finansowej, bo wymiana źródła ciepła jest wielkim problemem dla biedniejszej części mieszkańców. Tu musimy kreować rozwiązania finansowania tej wymiany czy inne, które pomogą mieszkańcom chronić powietrze - wyjaśnił przedstawiciel urzędu marszałkowskiego wskazując też np. na sytuację, w której część mniejszych gmin ma problem z pozyskiwaniem dostępnych środków na te cele.

Czytaj więcej:
Gminy nie antywęglowe

Nie porównumy Śląska z Krakowem

Bać się mają truciciele

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Jak Konopnicka odwiedziła hutę, a Żeromski dąbrowskich górników

Przemysłowa Dąbrowa Górnicza kryje wiele literackich tajemnic. W mieście, gdzie przed 100 laty dominowało hutnictwo i górnictwo, regularnie bywali literaci, muzycy czy politycy

Autonomiczne ściany w kopalniach. Najpierw wielkie obietnice, potem likwidacja spółki

Pisałem niedawno o kopalni Jan, czyli pierwszej zautomatyzowanej kopalni węgla kamiennego w Polsce. Kiedyś dużo się o niej mówiło, a ja, ucząc się pilotażu szybowca, zobaczyłem ją z powietrza gdzieś na początku lat siedemdziesiątych ubiegłego wieku.

Dlaczego likwidacja kopalń tyle kosztuje? I co się wydarzyło w kopalni Śląsk?

O czym pisaliśmy 30 lat temu? Przede wszystkim o akcji ratunkowej w kopalni Śląsk i kosztach likwidacji zakładów górniczych. Ale w 32 numerze „Trybuny Górniczej” z 14 sierpnia 1996 r. znalazło się i wiele innych interesujących tematów.

W tej górniczej spółce poniedziałek 17 sierpnia będzie dniem wolnym od pracy

W Spółce Restrukturyzacji Kopalń najbliższy poniedziałek będzie dniem wolnym od pracy.