Śląskie: 99 proc. kontraktacji starego RPO

fot: ARC

Trzeba będzie nam przygotować 1,1 mld euro

fot: ARC

Ok. 99 proc. funduszy Regionalnego Programu Operacyjnego Woj. Śląskiego na lata 2007-2013 zostało zakontraktowanych w ponad 5 tys. wybranych do dofinansowania projektach. Nadal podpisywane są umowy na zamknięte projekty - by wykorzystać wszystkie środki.

Ostatnie procedury związane m.in. z certyfikowaniem i wypłatą wszystkich środków poprzedniego śląskiego RPO - 1,747 mln euro - potrwają jeszcze kilka miesięcy. Ogółem z ponad 5 tys. podpisanych w ostatnich latach umów z różnych względów rozwiązano ok. 30.

Jak poinformowała PAP w czwartek Beata Goleśna z wydziału rozwoju urzędu marszałkowskiego, z całej puli śląskiego RPO na lata 2017-2013 zrefundowano, czyli wypłacono już ok. 90 proc. środków. Wskaźnik certyfikacji, czyli ostatecznego potwierdzenia refundacji środków przez Komisję Europejską, sięga obecnie dla tego regionu 89 proc.

Termin związany z ostatecznym rozliczeniem, czyli termin złożenia przez urząd marszałkowski wniosku do instytucji certyfikującej o zrefundowanie poniesionych kosztów - to połowa maja br. Dla urzędu marszałkowskiego oznacza to, że w tym czasie musi zbilansować cały program.

Samorząd województwa, czyli instytucja zarządzająca regionalnym programem, musi przy tym pilnować zasady, że we wnioskach o refundacje nie mogą znaleźć się płatności poniesione później niż ostatniego dnia grudnia 2015 r. (to dlatego beneficjenci musieli formalnie zakończyć projekty rozliczając się z wykonawcami jeszcze w poprzednim roku).

Wnioski o wypłatę środków RPO mogą jeszcze wpływać do urzędu marszałkowskiego - i wpływają. Zgodnie z podpisywanymi umowami o dofinansowanie beneficjenci mają obowiązek składania wniosków końcowych najpóźniej w miesiąc po zakończeniu projektów. Ponieważ w wielu przypadkach termin ten przypadł z końcem grudnia, czas na złożenie wniosku o płatność upływa z końcem stycznia.

- Mamy jeszcze sytuacje wyjątkowe, gdzie podpisujemy umowy nawet w tym roku. Staramy się jeszcze cały czas kontraktować wszelkie oszczędności, które nam się pojawiają. Podpisujemy umowy na projekty, które zostały już zrealizowane, czyli płatności zostały poniesione przez beneficjenta w roku ubiegłym - zaznaczyła Goleśna.

W takiej sytuacji praktycznie od razu po podpisaniu umowy do urzędu marszałkowskiego mogą wpływać wnioski o płatność końcową. - To dobieranie tych umów z list rezerwowych odnosi się szczególnie do takich obszarów jak: edukacja, środowisko, drogi, transport, a także wsparcia przedsiębiorczości - wskazała przedstawicielka urzędu marszałkowskiego.

W całym okresie funkcjonowania starego śląskiego RPO rozwiązano ok. 30 umów. Najczęściej powodem była informacja beneficjenta, że nie będzie w stanie zrealizować celów projektu, albo nie będzie w stanie zrealizować go w takim zakresie, do jakiego się zobowiązywał, co znacząco modyfikowało cel projektu lub wpływało na jego tzw. znaczniki.

Inną przyczyną była zmiana podmiotu realizującego projekt (np. z publicznego na prywatny), jeżeli w grę zaczynały wchodzić np. przepisy dotyczące pomocy publicznej. Na kształt części umów wpływ miały przepisy dot. gospodarowania odpadami: gdy wskutek zmiany sytuacji beneficjentów nie realizowali oni celów projektu przez założony czas, obniżano wysokość dofinansowania.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Naciskają na inwestycje w paliwa kopalne

Po TotalEnergies Biały Dom osiągnął porozumienie z kolejną firmą energetyczną, tym razem  Invenergy. Otrzyma ona rekompensatę w wysokości prawie 800 mln USD za wycofanie projektów morskich elektrowni wiatrowych i zainwestowanie środków w eksploatację gazu ziemnego. 

Górnik na tacierzyńskim? Panowie coraz częściej korzystają z tego urlopu

Czy model rodzicielstwa w Polsce się zmienia? Powoli – tak, co wynika z danych Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Ojcowie coraz chętniej angażują się w opiekę nad dziećmi na urlopie rodzicielskim. Nie brakuje wśród nich także górników. Statystyki ZUS pokazują, że od czasu wydłużenia urlopu rodzicielskiego liczba ojców, którzy decydują się skorzystać z tego uprawnienia, cały czas rośnie. 

Drony z Ukrainy wyłączają rafinerie, na stacjach brakuje benzyny. Tego Lenin by nie wymyślił

Rosja, trzeci producent ropy na świecie, importuje benzynę drogą morską. Dlaczego? Ukraińskie drony, które od kwietnia systematycznie rozmontowują rosyjski przemysł rafineryjny. Skutek: reglamentacja paliwa w części kraj, kolejki na Krymie i ceny w Moskwie po 90 rubli za litr. Tego nawet Lenin z Breżniewem nie przewidzieli.

Rząd pracuje projektem dotyczącym skarg do sądu w sprawie programów ochrony powietrza

We wtorek rząd ma zająć się projektem ws. zapewnienia możliwości wnoszenia skarg do sądu dotyczących programów ochrony powietrza oraz usprawnienia procesu aktualizacji programów przez samorządy w okresie przejściowym, zanim wejdą w życie nowe regulacje unijne - zapowiedziała kancelaria premiera.