Śląskie 50 lat później
12 grudnia 2058, czwartek, godz. 7:30
Jak codziennie wychodzę do pracy. Jak dobrze, że niedaleko mojego domu w Sosnowcu, dosłownie parę kroków, mam wejście do metra. Przypominam sobie, jak jeszcze mój ojciec opowiadał, jak musiał 45 min jeździć codziennie do Pszczyny, do firmy. Ja wsiadam i po dosłownie 15 min wysiadam już pod zakładem w Pszczynie.
Odkąd powstała aglomeracja Silesia, której niedługo „stuknie” już 40 lat, rozwój Śląska i Zagłębia był błyskawiczny. Dwa lotniska na północy i południu, szybkie połączenie między nimi metrem (ech, mogłoby być jeszcze lepiej, ale strasznie się przeciągały procedury przetargowe w sprawie wyboru wykonawcy - to chyba taka nasza polska przypadłość). Dobrze, że koniec końców, wszyscy się dogadali i że spory polityczne nie zniweczyły ambitnego planu władz samorządowych. Wygrała firma z Hongkongu, która chyba miała największe doświadczenie. Przecież wszyscy pamiętamy ogromne zagrożenie niezbudowania Nowego Stadionu Śląskiego „Silesia Arena”, bo wybrano firmę bez kompetencji tak naprawdę. No ale się udało i Mundial 2048 odbył się Polsce. Finał w Chorzowie był pięknym widowiskiem.
Co prawda, od ośmiu lat rządząca koalicja Zielonych próbowała wstrzymać plany budowy metra – linii wschód - zachód i północ - południe, ale szybkie referendum internetowe mieszkańców Aglomeracji jasno pokazało, że jest to priorytet. Pomyśleć, że jeszcze niedawno byłoby to nie do pomyślenia...
Cywilizacja...
Ostatnio na serwerach Silesii była interaktywna wystawa – początki i korzenie Śląska. Nie do ogarnięcia to dla nas prawie jest – wtedy kopalnie, huty, przemysł ciężki – teraz: dwie nowe fabryki procesorów, przemysł elektroniczny, fabryka silników hybrydowych w Tychach (żeby nie było wątpliwości hybryda – oznacza połączenie dwóch elementów) - tak więc w tych najnowocześniejszych silnikach łączy się napęd elektryczny (już przestarzały i nieekonomiczny) z napędem wodorowo - tlenowym – superbezpiecznym. Ropa już 30 lat temu odeszła do lamusa...
Samochód wykorzystuję czasem w weekendy. Kiedy jeszcze w Beskidy pojadę, gdzie czas przystanął i można poczuć się jak nasi pradziadowie blisko natury – posłuchać śpiewu ptaków, szumu strumyka, wiatru rozganiającego włosy wokół głowy. Człowiek jednak tęskni za przyrodą, której jest częścią. Parki narodowe i ekologiczne, to niewątpliwie zdobycz dzisiejszej koalicji Zielonych. Dbajmy o to środowisko, dbajmy...
Ech, rozmyśliłem się, a tu moje metro nadjeżdża. Ostatnio znalazłem przestarzałego iphona, który ponoć służył do komunikacji; ja go noszę, bo jeszcze działa, ale używam go do ściągnięcia najważniejszych newsów ekonomicznych i gospodarczych. Dobrze, że na każdej stacji jest hot-spot i wszystko dokonuje się samoczynnie. Teraz taki „oldschool\'owy” aparat jest bardzo na czasie. Tak samo, jak scyzoryk mojego dziadka, w którym mam otwieracz do butelek – chociaż wszystkie się przecież odkręcają.
Dziś mamy ważny dzień w pracy – telekonferencja z klientem w Nowym Jorku – już zapowiedział nowe zamówienia. Myślę, że dzięki nowej Umowie o Strategicznym Partnerstwie między Aglomeracją Silesia a Stanem Nowy Jork i brakowi wszelkich barier celno - podatkowych, biznes nasz nabrał tempa.
80 firm z naszej Aglomeracji, ok. 100 firm z NJ, uniwersytety i jednostki badawcze wprowadziły takie tempo rozwoju, że i my jesteśmy zadowoleni i stan Nowy Jork. Dzięki tej współpracy polot i abstrakcyjne myślenie Polaków oraz konsekwencja, kapitał oraz pragmatyzm Amerykanów dały mieszankę, która generuje nowe rozwiązania, projekty i produkty w wielu obszarach życia gospodarczego, samorządowego i ekologicznego. Dobrze, że kurs eurodolara już jest stały... I nie ma mowy o kryzysie gospodarczym, jaki dotknął nas wszystkich równe 50 lat temu...
Ja już wysiadam. Jestem pod firmą...