Śląskie: 218 ha lasów będzie opryskanych przeciw szkodnikom

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

W Śląskiem lasy zajmują ok. 400 tys. hektarów...

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

218 hektarów lasów w woj. śląskim będzie opryskanych specjalnym preparatem przeciw osnui gwiaździstej, czyli szkodnikowi, którego larwy uszkadzają igliwie sosen.

Jak podał w czwartek 24 maja Śląski Urząd Wojewódzki w Katowicach, akcja mająca na celu ratowanie sosnowego drzewostanu jest prowadzona w nadleśnictwach Brynek, Lubliniec i Złoty Potok, a także Zawadzkie - na pograniczu Śląska i Opolszczyzny.

O tym, które tereny będą objęte zabiegami przeciw osnui gwiaździstej, zdecydowała Regionalna Dyrekcja Lasów Państwowych w Katowicach. Jak powiedział PAP naczelnik wydziału ochrony lasu z Dyrekcji Mirosław Nowak, opryski rozpoczęły się w środę w nadleśnictwie Złoty Potok i sukcesywnie są kontynuowane na kolejnych wytypowanych obszarach.

Ratujące las działania są prowadzone przy użyciu lotniczej aparatury opryskowej z zastosowaniem preparatu Fastac 100 EC, który jest przeznaczony do zwalczania larw szkodliwych owadów. To środek popularny w ogrodnictwie i sadownictwie. Preparat jest toksyczny, dlatego na opryskiwanym terenie trzeba zachować szczególną ostrożność.

Leśnicy ostrzegają, że to preparat "o działaniu kontaktowym i żołądkowym", czyli działa na owady zarówno przez sam kontakt z preparatem, jak i w wyniku jego zjedzenia. Ważne jest także zachowanie 48-godzinnego okresu prewencji dla pszczół.

- To informacja ważna dla posiadaczy pasiek, którzy często przywożą swoje pszczoły na leśne trutowiska. W trakcie oprysków oraz przez jakiś czas po ich zakończeniu pszczół nie powinno być w lesie - powiedział Nowak.

Leśnicy zaznaczają, że nie należy przebywać w lesie, gdy dokonywane są opryski - odbywają się one zwykle rano i późnym popołudniem lub wieczorem. Poddawane zabiegom tereny oznaczane są specjalnymi tablicami. Choć preparat nie szkodzi ludziom, po opryskach raczej nie należy wchodzić do lasu.

Najdalej za tydzień po preparacie nie będzie śladu i las będzie w pełni bezpieczny dla ludzi i zwierząt.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Z notatnika sztygara Onderki: Coś za coś i katastrofa gotowa

Czasami życie pisze nam takie scenariusze, że za głowę można się tylko złapać. Wyobraźcie sobie, że miałem kiedyś w oddziale jednego takiego Stefana, który bardzo lubił się przymilać, zwłaszcza gdy miał w tym jakiś interes. Jednego tylko nie można było mu odmówić – miał żyłkę do naprawiania dosłownie wszystkiego. 

Jacek Korski: Jest problem z jakością wydobywanego u nas węgla, a ostatnio także z jego ilością

Pamiętam dyskusje na posiedzeniach jakiejś sejmowej komisji czy zespołu o tym, że tego importu należy zakazać w obronie miejsc pracy w polskich kopalniach - pisze nasz felietonista Jacek Korski.

Grzegorz Lot, prezes spółki Tauron: Węgiel zostaje tak długo, jak będzie potrzebny

Grupa Tauron realizuje strategię transformacji regionów, w których dominuje dziś energetyka konwencjonalna. Chodzi o Łaziska Górne, Łagiszę, Sierszę i Jaworzno. Prezes spółki Grzegorz Lot podkreśla, że proces ten opiera się na trzech filarach: niezawodności dostaw energii, niskiej cenie oraz zeroemisyjności.

Czego boją się Polacy? Drożejącej żywności, wysokich rachunków za ogrzewanie i energię

Polacy najbardziej obawiają się wzrostu cen żywności i innych zakupów, a także wysokich opłat za ogrzewanie i energię - wynika z opublikowanego w sobotę sondażu United Surveys by IBRiS dla Wirtualnej Polski.